Zygmunt Gadzinowski (1909–1941)
W 1931 roku ukończył Studium Administracji Komunalnej przy Wydziale Prawa i Nauk Ekonomiczno-Społecznych Wolnej Wszechnicy Polskiej w Warszawie – jednej z najlepszych wówczas uczelni kształcących kadry administracyjne w Polsce. Od 1929 roku Wszechnica posiadała status uczelni wyższej, a nadawane przez nią dyplomy były równoważne z uniwersyteckimi. Program studiów obejmował zagadnienia prawa, ekonomii, samorządu i polityki społecznej, przygotowując absolwentów do odpowiedzialnej pracy w administracji publicznej. Uczelnia odegrała istotną rolę w formowaniu nowoczesnych elit urzędniczych II RP.
Po zawarciu małżeństwa z Heleną Wiewiórkowską z Opatówka przeniósł się do Liskowa, gdzie objął stanowisko sekretarza gminy. Zamieszkał wraz z żoną i dwojgiem dzieci – Teresą i Leszkiem – w budynku gminnym. Od stycznia 1934 roku pełnił funkcję wiceprezesa Gminnego Oddziału Związku Strzeleckiego w Liskowie (gm. Strzałków), angażując się w działalność paramilitarną i wychowawczą. Zachowane w archiwach dokumenty potwierdzają również jego aktywność w inicjatywach państwowych, m.in. w organizowaniu Pożyczki Narodowej, za co w 1934 roku otrzymał dyplom uznania.
Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem Koła Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem w Jastrzębnikach, działającego od 1932 roku. Funkcję prezesa koła pełnił Stefan Chenczke ze Skrajni, a wiceprezesa Kacper Pawlak z Jastrzębnik. Jako urzędnik i działacz społeczny należał do osób szczególnie aktywnych w życiu publicznym gminy.
W Liskowie był bliskim współpracownikiem ks. Wacława Blizińskiego (1870–1944), wybitnego działacza społecznego, posła i senatora II RP, proboszcza parafii liskowskiej. Uczestniczył w realizacji szeroko zakrojonych inicjatyw społeczno-gospodarczych i kulturalnych, które uczyniły Lisków jednym z najbardziej znanych ośrodków nowoczesnej wsi polskiej w okresie międzywojennym. Brał czynny udział w przygotowaniach do wystawy Praca i Kultura Wsi (1937), za co został odznaczony, oraz odpowiadał za zabezpieczenie logistyczne Kongresu Eucharystycznego w Liskowie w czerwcu 1938 roku.
Rozmach działań społecznych, obecność najwyższych władz państwowych – w tym prezydenta Ignacego Mościckiego i marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego – a także aktywność urzędników gminnych zwróciły uwagę miejscowych Niemców jeszcze przed wybuchem wojny. Po zajęciu Liskowa przez okupanta Gadzinowski przeniósł się wraz z rodziną do Opatówka, zamieszkując przy Placu Wolności 14.
Sekretarze gmin znaleźli się w centrum zainteresowania niemieckiego aparatu represji i byli licznie reprezentowani na listach proskrypcyjnych. W niemieckiej charakterystyce Zygmunta Gadzinowskiego zapisano: „Był wiodącą postacią w Liskowie. Jego nienawistne, podjudzające wystąpienia przeciw niemieckiej państwowości są tu w pamięci wszystkich. Ma wielkie wpływy pomiędzy tutejszymi Polakami i nie będzie ich używał na korzyść niemieckich władz”. Na tej podstawie uznano go za osobę szczególnie niebezpieczną dla III Rzeszy.
![]() |
| Listo z obozu |
Został aresztowany przez gestapo 15 kwietnia 1940 roku w Opatówku. Dnia 26 kwietnia 1940 przewieziono go do obozu koncentracyjnego Dachau jako więźnia politycznego, gdzie otrzymał numer 6094. Następnie, 5 czerwca 1940 roku, deportowano go do KL Mauthausen-Gusen w Austrii. Osadzony był kolejno w blokach 1 i 5, jako więzień nr 3607.
![]() |
| Lista proskrypcyjna sporządzona przez lokalnych żandarmów z nazwiskiem Gadzinowskiego i pozostałymi współpracownikami księdza Blizińskiego |
Zachował się list z obozu, napisany 28 lipca 1941 roku do żony, w którym informował o swoim stanie zdrowia i troszczył się o los rodziny, starając się podtrzymać bliskich na duchu.
Zygmunt Gadzinowski został zamordowany 29 października 1941 roku w obozie Mauthausen-Gusen w wieku 32 lat. Urna z jego prochami, przesłana przez władze obozowe, spoczęła w grobowcu rodziny Wiewiórkowskich na cmentarzu w Opatówku.
Wkrótce po jego śmierci zmarła również żona Helena. Osierocone dzieci – Teresa i Leszek – zostały oddane pod opiekę babki, Leokadii Wiewiórkowskiej z Opatówka. Los rodziny Gadzinowskich stał się tragicznym przykładem ceny, jaką zapłaciła lokalna inteligencja i administracja II Rzeczypospolitej za wierność państwu polskiemu i działalność społeczną w obliczu niemieckiej okupacji.
![]() |
| Dokumenty z archiwum rodzinnego córki Gadzinowskiego-Teresy Jaśkiewicz |



