I jakich dokumentów można się spodziewać z Bad Arolsen ?
Autor: Dominika Pawlikowska
Po latach szukamy ciągle naszych przodków pomordowanych w obozach koncentracyjnych.
W Bad Arolsen znajduje się
największe na świecie archiwum danych osobowych z czasów II wojny
światowej, gromadzące pod auspicjami Międzynarodowego Czerwonego Krzyża
wiele danych ofiar prześladowań.
Archiwum to,
przez lata zamknięte, jest aktualnie dostępne publicznie.
Tysiące dokumentów zostało zdigitalizowanych i dostępnych w wyszukiwarce pod tym adresem :
https://collections.arolsen-archives.org/search/
Bardzo pomocny w poszukiwaniach jest artykuł o archiwum ITS w Bad Arolsen
W
istniejącym od 1955 r. archiwum ITS znajduje się blisko 30 mln
dokumentów, zawierających informacje na temat 17,5 mln osób - więźniów
obozów koncentracyjnych, gett, robotników przymusowych oraz innych
nieniemieckich ofiar hitlerowskiego systemu represji i deportacji.
Część zasobów ITS w Bad Arolsen została poddana cyfryzacji i jest od
niedawna nieodpłatnie udostępniana w sieci w trzech językach:
niemieckim, angielskim i francuskim.
Wystarczy
wypełnić formularz online, chyba nawet dostępny w języku polskim,
konieczne jest podanie daty urodzenia poszukiwanej osoby i oczekiwać na
informacje.
Może to się przedłużyć nawet do kilku miesięcy, ponieważ mają bardzo dużo zapytań. Podobno nawet około tysiąca miesięcznie.
Adres strony internetowej Bad Arolsen www.its-arolsen.org/pl/
Jeżeli
zachowały się jakieś dokumenty w Mauthausen, Gusen czy Dachau można
próbować odnaleźć nazwisko w wyszukiwarce Mathausen online. Na górze
wyszukiwarki wystarczy kliknąć w napis "Geben Sie einen Namen ein" i wpisać tam poszukiwane nazwisko. Tutaj wirtualna księga nazwisk.
Dla osób poszukujących bliskich więzionych w Mauthausen, Gusen, Dachau ważna informacja: Mało kto dzisiaj wie, że kartoteka
więźniów KL Mauthausen i inne akta z tego obozu (około 11 metrów
bieżących) od pięćdziesięciu lat znajdują się w archiwum Państwowego
Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu.
Po wyzwoleniu KL
Mauthausen były więzień tego obozu, adwokat Henryk Kurnatowski,
zabezpieczył powyższą dokumentację i w lipcu 1945 r. wrócił do Polski,
przywożąc ją ze sobą. Materiały spoczywały w jego mieszkaniu w Łodzi, a później zostały
one przekazane do Komitetu Wojewódzki ego
PPS w Łodzi, a następnie – dzięki pomocy Głównej Komisji Zbrodni
Hitlerowskich w Polsce – złożono je w specjalnie utworzonym przez
Henryka Kurnatowskiego biurze, mieszczącym się również w Łodzi.
Proszę
przeczytać tę informację ze strony obozu w Oświęcimiu: Dokumenty z KL Mauthausen w archiwum muzeum Auschwitz
 |
| Księga nazwisk w Mauthausen |
Pomocna w wyszukiwaniu więźniów Dachau (i nie tylko) może być wyszukiwarka Stephena Morse'a:
http://www.stevemorse.org/dachau/dachau.html
Znalazłam tam dane na temat mojego dziadka Mariana Wiewiórkowskiego
/ biogram tutaj/, niestety pod przekręconym nazwiskiem.
Tutaj klik.
19 kwietnia 1940 zarejestrowano go w obozie Dachau
http://www.fold3.com/image/232635935/, po czym wraz z innymi więźniami przewieziono go do Mauthausen.
 |
| Gusen Memorial |
Kolejna przydatna wyszukiwarka, o której
na jakimś forum genealogicznym przeczytałam, że trzeba mieć żydowskie
korzenie, żeby tam poszukiwać. Nie, nie trzeba, każdy może się tam
zalogować i poszukiwać. Oto link do wyszukiwarki. Żydzi mają po prostu
masę danych tam.
http://data.jewishgen.org
I
tu znalazłam dane dziadka oraz jego brata Aleksandra, również pod
zniekształconym nazwiskiem, niestety dane są widoczne po zalogowaniu
| 6517/Hn. Fa. | WIEZIERKOWSKI, Alexander
| 24 Feb 1904
Spatenfelde | Spatenfelde
Kr. Kalisch | 6095
Sch. P. | zug. 26 Apr 1940
befr. Dachau |
| 6517/Hn. Fa. | WIEZIERKOWSKI, Marian
| 07 Aug 1910
Opatowek | Dorf Josefow
Kr. Kalisch | 6098
Sch.P. | zug. 26 Apr 1940
ü. 05 Jun 1940 Maut. |
http://data.jewishgen.org/wconnect/wc.dll?jg~jgsearch~model2~[jg0050i]jg0050n
I
kolejna wyszukiwarka, można powiedzieć "militarna", dotycząca historii
wszystkich wojen, trzeba się zarejestrować, niby płatna, ale dokumenty,
które mnie interesowały czyli Dachau Entry Registers były bezpłatne.
Oto ona
https://www.fold3.com/
Znalazłam tu skany ksiąg obozowych Dachau. I mojego dziadka Mariana Wiewiórkowskiego.
Wiewiorkowski, Marian
/232635967 /Full Name:
Wiewiorkowski, Marian /Registry Number
6098 /Birth Year 1910
Jego kuzyna Aleksandra Wiewiórkowskiego
Wiewiorkowski, Alex 232635964 Full Name Wiewiorkowski, Alex / Registry Number 6095 / Birth Year 1904
Oraz szwagra Zygmunta Gadzinowskiego:
Gadzinowski, Sigismund 232635962 / Full Name Gadzinowski, Sigismund / Registry Number 6094 / Birth Year 1909
 |
| ksiga Dachau, Wiewiórkowski, Gadzinowski, Opatówek |
Inne nazwiska z Opatówka i sąsiedniego Liskowa, z tego samego transportu. Nazwisko Rychlewski, Król.
Przy niektórych nazwiskach pojawia się rysowana odręcznie swastyka. Byc może oznacza podpisanie volkslisty?
 |
| Rychlewski, Lisków, Dachau |
W
zrozumieniu historycznego tła aresztowań przez gestapo w 1940 roku i
osadzania w obozach pomocny jest fragment wystąpienia prof.
Leszczyńskiego na rocznicę wyzwolenia KL Mauthausen-Gusen:
Oto link do tego wystąpienia:
Prof. dr Stanisław Leszczyński Nr: 28828 (Mauthausen) Nr: 878 i 45804 (Gusen)
"Program zniszczenia polskiej inteligencji a następnie wszystkich Polaków"
(..)
Plany Rzeszy Niemieckiej wobec narodu polskiego ujawnili jej przywódcy w
wygłaszanych przemówieniach oraz opracowanych na ich zlecenie
konkretnych programach. 22 sierpnia 1939 r. Adolf Hitler oświadczył w
Obersalzbergu w przemówieniu do dowódców Wehrmachtu:
"...przygotowałem
na razie tylko na Wschodzie moje oddziały Totenkopf, rozkazując im
zabijać bez miłosierdzia i bez litości mężczyzn, kobiety i dzieci
polskiego pochodzenia i polskiej mowy. Tylko w ten sposób zdobędziemy
przestrzeń życiową, której potrzebujemy. Polska zostanie wyludniona i
zasiedlona Niemcami" .W dwu innych wypowiedziach jesienią 1939 r.
wyjaśnił: "że tylko naród, którego warstwy kierownicze zostaną
zniszczone, da się zepchnąć do roli niewolników" a na odprawie w Jełowej
na Śląsku, 12 września 1939 r. - wskazał ponownie na konieczność
masowego wyniszczenia polskiej inteligencji.
Słowa SS-Obergruppenführera i zastępcy Reichsführera SS Reinharda Heydricha, który oświadczył w dniu 7 września 1939 r., że
"kierownicze
warstwy ludności w Polsce powinny zostać tak szybko, jak to jest
możliwe unieszkodliwione" i że aresztowane osoby tych grup należy
wysyłać do obozów koncentracyjnych. A przedstawicieli warstw niższych do
prowizorycznych obozów na zapleczu działania grup operacyjnych. Grupy
operacyjne mają sporządzić listy, na których umieszczą wybitnych
przywódców, ponadto listy warstwy średniej: nauczycieli, duchowieństwa,
szlachty, legionistów, powracających oficerów itp."
Ponadto poruszył Heydrich sprawę likwidacji przywódców ludności polskiej, która musi zostać przeprowadzona do 1 listopada (...)
Znalazłam także ciekawą informację o tym, że rzeczy osobiste ok. 700 byłych polskich więźniów obozów koncentracyjnych
Dachau i Neuengamme, m.in. ich dokumenty, zdjęcia, listy, zegarki,
biżuterię, chce zwrócić właścicielom lub ich krewnym Międzynarodowa
Służba Poszukiwań (ITS) w Bad Arolsen w Niemczech. Kolekcja tych przedmiotów dostępna jest w internecie. Odnośnik do strony
tutaj. Na dole strony trzeba kliknąć "I agree" i ukaże nam się wyszukiwarka nazwisk.
Tak wygląda na przykład stan dokumentów i pamiątek po konkretnym więźniu:
Międzynarodowa
Służba Poszukiwawcza informuje, że chodzi o te przedmioty, które
zostały zagrabione więźniom tuż po ich przybyciu do obozów
koncentracyjnych.
W sumie w archiwum ITS znajduje się obecnie 3,2 tys. takich
przedmiotów-pamiątek, które należą do byłych więźniów wszystkich narodów
okupowanych przez nazistowskie Niemcy
Procedura zwrotu danego przedmiotu wymaga wejścia na stronę internetową ITS www.its-arolsen.org/pl/, która prowadzona jest w języku polskim.
Cały artykuł tutaj.
Nie traćcie nadziei, wszyscy, którzy czekacie na dokumenty z Bad
Arolsen. 13 marca 2019 dostałam po 1,5 roku 49 stron na temat wujka i
kilkanaście nt.
dziadka. Bardzo dobrze wykonali pracę, nie tak jak łódzki IPN. W
przypadku więźnia 3 obozów Zygmunta Wiewiórkowskiego otrzymałam 49 stron
dokumentów.
Nie jestem w stanie na razie przedstawić i zinterpretować wszystkich.
Część muszę przeanalizować dłużej lub poprosić fachowców o
interpretację.
Kto chce szukać sam, może skorzystać z linka do archiwum ITS.
Tutaj
Pierwszym interesującym dokumentem jest ten, który wyjaśnia, co działo
się z Zygmuntem od 2.04.1940 roku. Został wywieziony do Stalagu na
Szlezwiku Holsztynie, teraz już wiemy, ze był w "Lager Schlezwig", okręg
Nieburg, miejscowość Heemsen. O Zygmuncie Wiewiórkowskim
tutaj.
W raporcie
In Gefangenschaft... czytamy :
"
robotnicy przymusowi
byli wykorzystywani do produkcji uzbrojenia. Nie tylko
w fabryce prochu Liebenau, ale także w
Fabryce Ordnance Leese-Hahnenberg i the
Air Main Station (Muna) w Langendamm. Ponadto prawie każda produkcja i
gospodarstwo rolnicze posiadało zagranicznych pracowników.
Przymusowi robotnicy byli wszechobecni w Nienburgu i we
wszystkich okolicznych wioskach"
 |
| "Lager Schlezwig", okręg Nieburg, miejscowość Heemsen. |
W 1942 roku Zygmunt został zwolniony z obozu. Ten wątek opowieści,
dlaczego zwolniono go z obozu jenieckiego uzupełniła córka jego siostry
Zosi-Maria Walecka. Cytuję " Pamiętam z opowiadań mojej
mamy, ze Niemcy nie mogli uruchomić jakichś maszyn w cegielni Stenclów
na Tyńcu i pracująca tam koleżanka
Zygmunta powiedziała, ze zna specjalistę, ale jest w obozie. Poprosili o
dane i zwolnili Zygmunta. Zygmunt wrócił, pewnie pomógł uruchomić te
maszyny i znów zaczął działać w organizacji podziemnej. Szczegółów mama
nie znała,
bo była mała. I wszystko było sekretem".
Niektórzy Niemcy pomagali Polakom, w zamian za łapówkę, godzili się ich
zatrudniać, aby uchronić przed śmiercią lub praca przymusową w głębi
Rzeszy. Przypuszczam, że tak było w tym przypadku.
O cegielni Stencla na Tyńcu
tutaj.
W dniu 09.09.1943 roku Zygmunt został aresztowany za działalność
konspiracyjną i przynależność do AK.
Zostaje uwięziony, wysłany do KL Auschwitz.
Bad Arolsen przysłało kartotekę Zygmunta ze zdjęciem
 |
| kartoteka z Auschwitz Zygmunta Wiewiórkowskiego |
Zygmunt Wiewiórkowski miał numer obozowy 48034 i przebywał w Auschwitz od 9.09.1943 do 27 .04.1944 roku.
Dokument
poniżej to karta, która obrazuje, co posiadał w trakcie transportu z
Auschwitz do Buchenwaldu. 1 płaszcz, 2 swetry, 1 parę rękawiczek, 2 pary
skarpetek.
Następnie został przewieziony do Buchenwaldu.
W Buchenwaldzie został osadzony w
dniu 27.04.1944.
/źródło: http://www.straty.pl/index.php/szukaj-w-bazie/
Z pociągu przewożącego go do Buchenwaldu wyrzucił gryps, który ktoś
dostarcza rodzinie. O grypsie opowiedziała mi córka jego starszego brata
Jana - Zofia. Wynikało z niego, że ma świadomość, że jedzie po
śmierć. Wszak już wie, co spotkało jego brata i szwagra w obozie
Mauthausen.
Kolejny przysłany dokument to kartoteka więźnia Buchenwaldu.
 |
| Kartoteka więznia
Buchenawaldz tego dokumentu dowiedziałam się w jakim czasie był w
Auschwitz i kiedy był transportowany do Buchenwaldu |
Zawiera podstawowe dane oraz adnotację, ze narodowość polska, wiezień polityczny.
W
KL Buchenwald Zygmunt był przerzucany z jednego komanda pracy do drugiego. Z Bad Arolsen otrzymałam dokładne informacje.

13.06.44 został przydzielony do komanda Leipzig, a 26 lipca do komanda Wansleben.
Informacje o obu komandach znalazłam na stronach IPN:
" Jak ustalono, podobóz obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie o
nazwie Leipzig-Hasag lub Hasag-Leipzig został utworzony w mieście
Leipzig w dniu 8.06.1944 r., początkowo jako obóz kobiecy ze stanem ok.
800 więźniarek, w tym wiele Polek. Liczba ta stale rosła, osiągając
najwyższy stan 4600 więźniarek w listopadzie 1944 r. W listopadzie 1944
r. przy podobozie kobiecym powstał podobóz męski w liczbie ok. 150
więźniów, głownie Polaków. Więźniarki i więźniowie byli zatrudniani w
firmie Hugo Schneider Aktiongesellschaft w Leipzig. Pod ten podobóz
podlegały dodatkowo mniejsze komanda, a mianowicie komando
„Markkleeberg” (kobiecie), 4 km od Leipzig, „Schönau” (kobiece), 2 km na
zachód od Leipzig oraz „Thekla” (męskie), 2 km na północ od Leipzig.
Podobnie jak więźniowie głównego podobozu, więźniowie z tych komand byli
zatrudnieni w zakładach zbrojeniowych na terenie Leipzig: Junkers
Aktiongesellschaft , ATG Maschinenbau Gesellschaft i Erla -Werke
Leipzig-Thekla.
Z zeznań przesłuchanych świadków wynika, iż budynki, gdzie
umieszczono więźniów w podobozie Leipzig-Hasag były murowane,
dwupiętrowe. Na parterze jednego z nich znajdowała się kuchnia,
stołówka, gdzie wydawano posiłki, był rewir chorych i administracja. Na
piętrach obu budynków były duże sale na około 200 więźniarek i więźniów
każda. Prycze były drewniane z kocami. Teren obozu był otoczony płotem z
drutu kolczastego pod napięciem. Więźniowie pracowali przy produkcji
amunicji na dwie zmiany po 12 godzin z krótką przerwą na posiłek. Nadzór
nad pracą od strony fachowej sprawowali niemieccy cywilni majstrowie.
Więźniowie pilnowani byli przez strażników i strażniczki z podobozu.
Praca była bardzo ciężka, obliczona na wyniszczenie więźniów. Więźniowie
byli głodzeni, przez co słabli w pracy, za co wymierzano im kary w
postaci brutalnego bicia przez strażników co było powszechnym i
codziennym zjawiskiem. Inną formą szykan były wielogodzinne apele
niezależnie od warunków atmosferycznych kosztem czasu przeznaczonego na
odpoczynek po pracy."
I również na stronach IPN o komandzie Wansleben:" Obóz Wansleben stanowiący filię obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie,
powstał w marcu 1944 r. i jako podobóz KL Buchenwald funkcjonował do 11
kwietnia 1945 r., kiedy to go ewakuowano. Znajdował się kilkanaście
kilometrów od miejscowości Halle. Był to obóz dla mężczyzn różnych
narodowości, w tym większości Polaków, którzy byli podzieleni na dwa
komanda. Jedno pracowało w kopali soli, pod ziemią i przy budowie
sztolni, drugie zaś pracowało przy rozbudowie i powiększaniu szybów
dawnej kopali potasu, celem jej przystosowania do podziemnej produkcji
części do samolotów. Część z tych robót została zakończona i więźniowie
pracowali bezpośrednio przy ich produkcji. Komendantem podobozu
Wansleben był Sturmscharführer SS Hermann Helbig, urodzony 07.06.1902 r.
w Mühlberg/Saksonia. Jego zastępca był Oberscharführer SS Rudolf
Suschitzky, ur. 19.02.1897 r. w Wiedniu. Jak ustalono obaj już nie żyją.
Herman Helbig został skazany na śmierć przez Amerykanów i stracony w
roku 1948, natomiast Rudolf Suschitzky zmarł w roku 1962. Nie ustalono
danych pozostałych członków składu osobowego straży obozowej. Obóz
średnio liczył około 2000 więźniów zakwaterowanych w kilku
wieloosobowych barakach otoczonych płotem z drutu kolczastego pod
strażą. Praca trwała codziennie na dwie zmiany przez ponad 12 godzin.
Więźniowie byli źle odżywiani, panowały fatalne warunki sanitarne.
Dochodziło do zabójstw więźniów w obozie. Szczególnie duża liczba ofiar
była w czasie ewakuacji obozu w kwietniu 1945"
11 kwietnia 1945, niespełna miesiąc przed niemiecką
kapitulacją Amerykanie dotarli do KL Buchenwald w Ettersbergu koło Weimaru
(Turyngia). Obóz był gigantyczny, pierwotnie 46-hektarowy.
Zygmunt dożył wyzwolenia.