Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BLIZANÓW. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BLIZANÓW. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 marca 2023

Stasiu, czy przeżyłeś?

      autor: Dominika Pawlikowska

W słoneczny marcowy weekend zwiedzałam bliską okolicę i trafiłam do opuszczonego Kościoła ewangelickiego w Prażuchach Starych. Stamtąd już tylko ok. kilometr do opuszczonego cmentarza ewangelickiego. Chwila zadumy nad ludzkim losem, przemijaniem. Nad ciężką pracą osadników z Niemiec, którzy szukali tu swojego miejsca na ziemi. Budowali domy w okolicy, własnymi rękoma karczowali lasy i nieużytki, czyniąc ziemię sobie poddaną. Rodziły im się dzieci, przychodziły kolejne pokolenia. I gdyby nie wybuch wojny, pewnie byliby tu do dziś.

Prażuchy Stare, cmentarz ewangelicki.
Zdj. autorka marzec 2023.

Robię zdjęcia, zdrapuję patykiem mech, którym porosły nagrobne płyty. Niewiele się ich zachowało, odsłaniam kilka nazwisk. 
I nagle, litera po literce, w bladych promieniach wiosennego słońca ujawnia się kolejne nazwisko - KURTZ. 
Wówczas przypomniałam sobie historię, w której przewinęło się to nazwisko, a którą odnalazłam w kaliskim archiwum podczas poszukiwań do mojej książki "Akcja Gestapo przeciwko polskiej inteligencji na terenie gminy Blizanów. Aresztowani i deportowani do obozów koncentracyjnych w III Rzeszy w kwietniu 1940”. 
Historię Stasia, lat 13, któremu na progu dorosłości, przez wybuch wojny zawalił się cały dotychczasowy świat. Świat, który nadszedł miał mu do zaoferowania wygnanie z rodzinnego domu, z powodu osiedlenia w nim nowych mieszkańców niemieckiego pochodzenia, niedojadanie, strach, rozbicie rodziny oraz wizję przymusowej pracy u miejscowego folksdojcza lub wyjazd do Niemiec w charakterze niewolnika, dokąd pojechali już jego koledzy. Nie było już tych, z którymi biegał po lesie, chodził do szkoły, spędzał wspólnie beztroski czas. A na końcu tej historii na Stasia czyhała już tylko okrutna śmierć.
Akta sprawy zachowały się w Archiwum Państwowym w Kaliszu, zajmowała się nią żandarmeria w Blizanowie[1]. Szesnastoletni wówczas Stanisław Przybylski (ur. 08.05.1926, syn Józefa) mieszkający w Piątku – Brzezina 26, napisał w marcu 1942 list do swojego przyjaciela Jana Walczaka, który przebywał na przymusowych robotach w Grüningen (niem. Przyranie) koło (Wurzelroden - niem. Korzeniew) u rolnika Rudolfa Schulza. Ów Niemiec przejął list i odesłał go na posterunek w Zbiersku, niem. Vorwalde. Żandarm Ritscher ze Zbierska odesłał go z kolei do Gestapo w Kaliszu, informując, że wieś Brzezina – Freienhalde[2] należy do posterunku żandarmerii Blizanów (niem. Schrammhausen) oraz że należy zająć się sprawą, ponieważ list zawiera groźby przeciwko Niemcom.
Przybylski opisał w liście swoje codzienne życie pod niemiecką okupacją wiosną 1942 (oryginał listu na dole artykułu), kreśląc ciekawy obraz wojennej rzeczywistości oraz miejscowej polskiej ludności, rolników ciemiężonych przez okupantów. Nękanie przez okupacyjnych urzędników i żandarmów, rekrutowanych spośród tutejszych, od lat zamieszkujących te tereny Niemców, osadników, którzy dobrze znali swoich polskich sąsiadów. Wcześniej Staś pracował u swojej rodziny, u Mielczarków w Blizanowie, ale zostali wysiedleni. Chłopiec poskarżył się w liście do przyjaciela, że musiał pokonać długą drogę na mrozie do sołtysa (niem. Ortsvorsteher) w Blizanowie po kartkę z przydziałem na ubranie, ale niestety niczego nie załatwił. Niemcy, pisze, są nierychliwi, żeby coś dać Polakom, natomiast z braniem nie maja kłopotów. Kartkę odzieżową otrzymał dopiero 15.03.1942, podczas gdy w innych dzielnicach karty wydano już w styczniu. Dalej stwierdził: "Nasi miejscowi Niemcy coraz bardziej zdają sobie sprawę z nadchodzącej klęski. W starej Rzeszy sami mieszkańcy mówią o tym, że okręg Kłajpedy podobno jest już pod znakiem radzieckiej gwiazdy i czerwonej flagi. Wojsko niemieckie zamarza na śmierć”.
Przybylski wyraził w liście nadzieję, ze niebawem pójdzie do wojska Ortsbauernführer [3] Kurtz nazywany „Miączek” lub „Piszczek”, ze względu na piskliwy głos i dopisuje: „mam nadzieję, że pierwsza kula mu łeb urwie”. Ów Kurtz pełnił też funkcję naczelnika straży pożarnej w Jarantowie[4]. Rodzina Kurtz zamieszkiwała w Piątku – Brzezina nr 9[5]. Na innego Niemca – Edmunda/Mundka Schulza też zdaniem chłopca powinien „przyjść czas”. W liście wymienia tez nazwisko znienawidzonego Bezirkslandwirta [6] w Brudzewie – Kohla, nazywanego przez Polaków „Skórką”, ponieważ nosił skórzaną kurtkę. Przybylski pyta przyjaciela o warunki pracy. Interesuje go czy „szwab” – niemiecki gospodarz, u którego przymusowo pracuje, ma sprzęt i ile ma ziemi? Czy ma we wsi kolegów i jak daleko jest stamtąd do Polski? Dalej pisze, że Polacy widzą już zbliżającą się klęskę Niemców. 
W dniu 19.05.1942 Przybylski, niespełna szesnastolatek, dziecko jeszcze, stanął przed Sądem Specjalnym[7] w Kaliszu. Oskarżyciel wnosił o 2 lata i 10 miesięcy obozu karnego, ostatecznie został skazany na 3 lata. 
21.08.1942 został zesłany do więzienia w Sieradzu. Stamtąd prawdopodobnie do obozu koncentracyjnego. Nie są mi znane jego dalsze losy. 
Stasiu, czy przeżyłeś obóz ? Czy wróciłeś na swoją rodzinną ziemię, do mamy i taty?

Nagrobek z nazwiskiem Kurtz
na cmentarzu ewang. w Prażuchach.

Nagrobek z nazwiskiem Frantz
na cmentarzu ewang. w Prażuchach

Nagrobek z nazwiskiem Gellert
 na cmentarzu ewang. w Prażuchach

Brama wejściowa na cmentarz
w Prażuchach Starych

List S. Przybylskiego z Piątku Małego, marzec 1942. Archiwum Państwowe w Kaliszu. Należy kliknąć, żeby powiększyć.
Koperta listu Stasia z Piątku-Brzezina
do przyjaciela na robotach przymusowych w Grüningen


1. List S. Przybylskiego z Piątku Małego, marzec 1942.
Archiwum Państwowe w Kaliszu. Należy kliknąć, żeby powiększyć.

2. List S. Przybylskiego z Piątku Małego, marzec 1942.
Archiwum Państwowe w Kaliszu. Należy kliknąć, żeby powiększyć.

3. List S. Przybylskiego z Piątku Małego, marzec 1942.
Archiwum Państwowe w Kaliszu. Należy kliknąć, żeby powiększyć.


4. List S. Przybylskiego z Piątku Małego, marzec 1942.
Archiwum Państwowe w Kaliszu. Należy kliknąć, żeby powiększyć.



[1] Archiwum Państwowe Kaliszu. Zespół: Sondergericht Kalisch Die Strafsache gegen Przybylski Stanisław in Klein-Freienhalde [Sprawa karna przeciwko Stanisławowi Przybylskiemu z Piątku Małego]. Sygn. 11/87/0/1.1/416. Tłum. autorka.
[2] Wieś Piątek - Brzezina.
[3] Niem. Ortsbauernführer (OBF) (przywódca lokalny) czy Kreisbauernfuhrer (przywódca okręgowy) to stopnie kierownicze w Reichsnährstand, RNS (pol. Stan Żywicieli Rzeszy) narodowosocjalistycznej organizacji rolników, reprezentował miejscowe chłopstwo, najczęściej wioskę lub gminę, w której sam mieszkał. Nie miał własnego aparatu administracyjnego, ale miał do czynienia z lokalnymi przywódcami, takimi jak burmistrz i liderzy lokalnych grup NSDAP.
[4] Stanisław Małyszko, Na skraju Puszczy Pyzdrskiej. Wsie parafii Lipe na przestrzeni wieków, Blizanów 2017, s.171
[5] Archiwum Państwowe w Kaliszu, Zespół; Sąd Obwodowy w Kaliszu, Betreffend die Verfügung von Todes wegen der Kurtz Christian und Auguste in Brzezina [Odnośnie dyspozycji na wypadek śmierci z Kurtza Christiana i Auguste w Brzezinie, Sygn. 11/88/0/1/48.
[6] Na czele każdego powiatu stał agronom powiatowy (Kreislandwirt), któremu w powiecie podlegało minimum 5 agronomów obwodowych (Bezirkslandwirt), którym z kolei podlegali agronomowie lokalni (Ortslandwirt) realizujący zalecenia agronomów powiatowych.
[7] Przy Sądach Krajowych, m.in. w Kaliszu, tworzono sądy specjalne (Sondergerichte), których zadaniem było orzecznictwo w trybie doraźnym w sprawach dotyczących przestępstw antypaństwowych. Zaliczono do nich sprawy polityczne (podrzędne), nadużycia gospodarcze oraz pospolite przestępstwa kryminalne. Według zarządzenia z dnia 4 grudnia 1941 r. o prawie karnym dla Polaków i Żydów, I instancją sądową był Sondergericht i Amtsgericht. Sądom obwodowym przysługiwał niższy wymiar kary (do 5 lat obozu karnego lub 3 lat obozu koncentracyjnego), a sądom doraźnym wyższy wymiar kary (do kary śmierci włącznie). Sondergericht Kalisch zasięgiem swym obejmował tereny podległe Sądom Krajowym w Kaliszu i Ostrowie.


Jezus lebt! Jezus żyje!
Inskrypcja na nagrobku
w Prażuchach Starych.








poniedziałek, 16 stycznia 2023

Ryszard Rezler (06.07.1897 Kalisz -11.12.1940 Mauthausen-Gusen), kierownik szkoły w Brudzewie, ofiara akcji "Inteligencja"

autor: Dominika Pawlikowska

W książce „Akcja Gestapo przeciwko polskiej inteligencji na terenie gminy Blizanów. Aresztowani i deportowani do obozów koncentracyjnych w III Rzeszy w kwietniu 1940” zebrałam nazwiska i życiorysy osób aresztowanych w gminie Blizanów. Oto jeden z moich bohaterów, Ryszard Rezler. Już po ukazaniu się książki wiadomości o Nim uzupełniła rodzina, która się ze mną skontaktowała.

Ryszard Rezler urodził się  06.07.1897 w Kaliszu, był synem Jana Reinholda Rezlera (nazwisko pisało się wówczas: Rösler, zostało spolszczone), którego rodzina przybyła tu przed laty z Austrii. 

Ryszard Rezler (06.07.1897 Kalisz - zamordowany 11.12.1940
w obozie koncentracyjnym Mauthausen-Gusen),
syn Jana i Stanisławy z Unisławskich. 

Mieli dużą posiadłość. Teren na którym znajdowała się posiadłość nazywała się Bombalec. Nazwa ta pojawia się na niemieckiej mapie z 1940 roku. Link do całej mapy tutaj. Mieli też ziemię w Złotnikach.

Bombalec
Mapa Brudzewa z 1940, Bombalec.

Dzisiaj już mieszkańcy nie znają tej nazwy. A miejsce zniknęło z mapy. Rodzina Rezlerów posiadała drewniany dworek. Na terenie dawnej posiadłości znajduje się gospodarstwo. 


Ryszard Rezler był kierownikiem szkoły w Brudzewie do 1939. Zachowała się kronika tej szkoły, prawnukowi  Ryszarda Rezlera, panu Patrykowi Kuśmierskiemu udało się zrobić zdjęcie stron w tej kronice. Czytamy tam:

" (...) Budynek, w którym mieści się szkoła i przytułek dla starców został ufundowany przez hrabiego Antoniego Czarneckiego około 200 lat temu, to jest w 1774 roku. Jednocześnie przeznaczył pewną sumę pieniędzy na remont i utrzymanie budynku w pełnym porządku, przydzielił po 6 morgów ziemi dla szkoły i przytułku. Około roku 1901 pracował w tej szkole nauczyciel Petrykowski, czyli szkoła była o jednym nauczycielu i 4 oddziałach. Po nim pracował nauczyciel Piątkowski, prowadząc również 4 oddziały. Około roku 1912 szkoła miała 2 nauczycieli. Kierownikiem był Wroniszewski. 
W roku 1917 kierownictwo szkoły objął Naskręcki Jan, z 2 siłą nauczycielską i 4 oddziałami. 
Za kierownika Wereszczyńskiego była szkoła 2 stopnia o 3 nauczycielach z 5 oddziałami. 
Od roku 1933 kierownictwo 3 klasowej szkoły objął Rezler Ryszard oddziałów było 6. Dzieci uczęszczających około 180. W dniu 1 września 1939 roku wybuchła wojna z Niemcami, która zniszczyła wszystko w najwyższym stopniu. Budynek szkolny uległ częściowemu zniszczeniu, gdyż przez 5,5 roku wojny nie remontowany zaciekał tak, że sufit w jednej z klas częściowo odpadł. 
Mieszkania i klasy zajęte przez Niemców zostały również zniszczone, piece porozbierane. Zniszczono doszczętnie pomocy naukowe, bibliotekę szkolną, wszelkie dokumenty i księgi kancelaryjne, częściowo umeblowanie klas. Kierownik Rezler został wywieziony do obozu i tam zmarł, a rodzina jego do Niemiec. Reszta Nauczycielstwa także została wywieziona. Szkoła świeciła pustkami. Całe gospodarcze urządzenie szkoły (...)"

Fragment kroniki szkoły w Brudzewie 1
 
Fragment kroniki szkoły w Brudzewie 2


Rodzina Rezlerów przyjaźniła się z Przewłockimi, właścicielami majątku Brudzew. Ostatnim do wybuchu  II wojny właścicielem majątku był Józef Przewłocki h. Przestrzał (1895-1962 Londyn), ożeniony z Zofią Teresą Marią Żółtowską z Nekli h. Ogończyk (na zdjęciu poniżej), rotmistrz Wojska Polskiego, odznaczony trzykrotnym Krzyżem Walecznych oraz Medalem Niepodległości – 16 marca 1937 „za pracę w dziele odzyskania niepodległości”. 
Ryszard Rezler angażował się w życie polityczne gminy. Podczas wyborów w 1935 utworzono w gminie 3 obwodowe komisje wyborcze, między innymi w Brudzewie, w szkole powszechnej – przewodniczącym był Józef Przewłocki, 40 lat, herbu Przestrzał (ur. 26 marca 1895 w Woli Gałęzowskiej, zm. 1962) – rotmistrz Wojska Polskiego, ziemianin, właściciel majątku Brudzew.  Ryszard Rezler nauczyciel, lat 38, kierownik szkoły w Brudzewie został członkiem komisji, mianowanym przez starostę powiatowego. Wraz z nim mianowani byli: Narcyz Szujewski, 40 lat, rolnik z Jankowa, Tadeusz Kudelski, lat 33, dyrektor tartaku – Brudzew i Dominik Tama, rolnik, 41, z Dębniałek. Członkowie komisji mianowani przez wójta: Leon Szurek rolnik z Brudzewa lat 37, Leon Rosiak, 32, technik z Jankowa, Władysław Pakulski, lat 42, kupiec – Janków, Józef Szurek, lat 51, kupiec – Brudzew.

Spis osobowy Zarządu Oddziału związku zawiera informację, że w 1935 był prezesem Pododdziału Lipe i tamże zamieszkiwał (Archiwum Państwowe Oddział w Kaliszu, Zespół: Starostwo Powiatowe w Kaliszu, Związek Strzelecki. Sygn. 11/3/0/13/595).
Spis osobowy Zarządu Oddziału związku zawiera informację, że w 1935
był prezesem Pododdziału Lipe i tamże zamieszkiwał (Archiwum Państwowe Oddział w Kaliszu
Zespół: Starostwo Powiatowe w Kaliszu, Związek Strzelecki. Sygn. 11/3/0/13/595).

Od 1933 pełnił funkcję sekretarza lokalnych struktur Związku Strzeleckiego. Spis osobowy Zarządu Oddziału związku zawiera informację, że w 1935 był prezesem Pododdziału Lipe i tamże zamieszkiwał (Archiwum Państwowe Oddział w Kaliszu, Zespół: Starostwo Powiatowe w Kaliszu, Związek Strzelecki. Sygn. 11/3/0/13/595).
Niemcy zmienili nazwę wsi z Brudzew na Mölldorf i włączyli do gminy Blizanów. Zaproponowali Rezlerowi podpisanie folkslisty, jednak Rezler odmówił. Dlatego znalazł się na liście proskrypcyjnej wrogów Rzeszy. Czym była lista proskrypcyjna ?
Listy proskrypcyjne dla okręgu Kalisza. Intelligenzaktion. Liste der Polenführer und der polnischen Intelligenz

Fragment listy proskrypcyjnej dla okręgu Kalisza z nazwiskiem Ryszarda Rezlera
Fragment listy proskrypcyjnej dla okręgu Kalisza
z nazwiskiem Ryszarda Rezlera

Wójtem gminy był do 1939 Roman Ruciński mieszkający w Blizanowie (Archiwum Państwowe w Kaliszu, Starostwo Powiatowe, Zespół: Wybory wójtów i rad gminnych, Sygn. 11/3/0/4/255). 
Wójt był organem zarządzającym bieżącymi sprawami gminy oraz wykonującym uchwały zgromadzenia gminnego i rady gminnej oraz poruczonemu samorządowi zadania organów administracji ogólnej. Wójt Ruciński był znienawidzony przez tutejszych Niemców i folksdojczów i oskarżony o sprzyjanie Polakom. Przed wojną gminę zamieszkiwało 364 ewangelików, narodowość niemiecką deklarowało 75 osób, w tym 6 ze wsi Brzezina. Niemcy umieścili jego nazwisko na liście proskrypcyjnej. W dniu 26.04.1940 został deportowany do obozu koncentracyjnego Dachau, gdzie otrzymał numer jeniecki 6089. Dnia 05.06.1940 przewieziony do obozu Mauthausen – Gusen, tam został zamordowany 03.04.1941. Z obozu przysłano rodzinie urnę z prochami, został pochowany na cmentarzu w Blizanowie.
Nazwisko Rezlera również znalazło się na tej liście. Aresztowany, jak wszyscy z listy proskrypcyjnej, w dniu 15.04.1940. 
Dnia 26.04.1940 wraz z pozostałymi przewieziony do obozu koncentracyjnego Dachau, gdzie otrzymał numer jeniecki 6086. W dniu 05.06.1940 został deportowany do obozu koncentracyjnego Mauthausen – Gusen.
Niemcy sporządzili następującą o nim charakterystykę na liście proskrypcyjnej: „Podejrzewa się, że organizuje tajne spotkania i uprawia wrogą propagandę. Przed wojną był wiodącą politycznie osobą. Chodzi o sprytnego, przebiegłego człowieka, który nie poddaje się zarządzeniom i musi – ponieważ dysponuje wielkimi wpływami – zostać uznanym za niebezpiecznego”.
Przynależność i aktywna działalność w Związku Strzeleckim była dla Niemców jednym z kryteriów umieszczenia na listach proskrypcyjnych, ponieważ była to jedna z największych organizacji paramilitarnych i proobronnych II RP. Jednym z zadań wydzielonych struktur Związku Strzeleckiego było przygotowanie tajnych terenowych zespołów do zadań specjalnych na wypadek wojny.
W 1939 roku Rezler, podobnie jak inni strzelcy, nie zawiódł, stając w obronie zagrożonej niepodległości i włączając się w konspirację, o czym zaświadcza charakterystyka jego osoby sporządzona przez Niemców. Z meldunku policyjnego złożonego do Wydziału Śledczego Policji Państwowej w Kaliszu (Archiwum Państwowe Oddział w Kaliszu, Zespół Starostwo Powiatowe w Kaliszu, Związek Strzelecki, Sygn. 11/3/0/13/595) dowiadujemy się, że Związek Strzelecki zawiązał się w Brudzewie 24.10.1933. 
Siedzibą organizacji była szkoła we wsi Lipe, gm. Brudzew. Prezesem został Tadeusz Kudelski, rządca majątku Brudzew, sekretarzem Ryszard Rezler. 
Wiceprezesem zarządu stowarzyszenia Strzelca w Brudzewie był Józef Szurek, sklepikarz z Brudzewa, a komendantem Ignacy Reśliński, rolnik z Podlesia, skarbnikiem Antoni Pawlak, sklepikarz z Brudzewa, w zarządzie był też Michał Dobrowolski, rolnik. 
Zarząd Powiatowy Związku Strzeleckiego w Kaliszu zatwierdził nowopowstały oddział męski ZS w Brudzewie uchwałą powziętą na posiedzeniu 19.01.1934 pod nazwą Oddział Gminny Związku Strzeleckiego w Brudzewie.

Szkoła w Brudzewie, zdj. przedwojenne, z archiwum rodzinnego wnuka R.Rezlera, p. P. Kuśmierskiego
Szkoła w Brudzewie, zdj. przedwojenne, z archiwum rodzinnego
wnuka R.Rezlera, p. P. Kuśmierskiego. 


Jeszcze przed wybuchem I wojny światowej, Związek Strzelecki przygotowywał polskie społeczeństwo do niepodległości, później jego członkowie brali udział w walkach.
Cel działalności ZS ewoluował w latach 30 – tych w zależności od potrzeb państwa – z ukierunkowania na przysposobienie do obrony najszerszych rzesz społeczeństwa w stronę wychowania obywatelskiego.
Rezler nigdy nie wrócił do rodziny, został zamordowany 11.12.1940 w obozie koncentracyjnym Gusen. Zachował się jeden list do rodziny z dnia 24.11.1940 napisany na bloku 15, izba A. Miesiąc później został zamordowany. 
W jedynym zachowanym liście z obozu Mauthausen Mauthausen  – Gusen pyta żonę: "Ile mamy uli?" bowiem pszczelarstwo było jego ulubionym zajęciem. Cieszy się, że rodzina uprawia ziemię. Tęskni i ma nadzieję, że wkrótce zobaczy swoją rodzinę - żonę córeczki: Henię, Halinkę i Terenię oraz syna Ryszarda.
Listów więźniowie nie mogli pisać samodzielnie, wyłącznie przez obozowego pisarza, treść była cenzurowana, list musiał zawierać formułkę "czuję się dobrze i jestem zdrów".

Lista R. Rezlera z obozu Gusen, z dnia 24.11.1940, napisany na bloku 15, izba A.
Lista R. Rezlera z obozu Gusen,
z dnia 24.11.1940, napisany na bloku 15, izba A.

Żona wraz z 3 najmłodszych dzieci została wywieziona do Niemiec na roboty przymusowe. Po wojnie powróciła do majątku, jednak zastała tam rosyjską rodzinę Niczyporuk. Później rodzina ta została przeniesiona gdzieś do PGR-u. Majątek Rezlerów został znacjonalizowany. 

Niczyporuk
Po wojnie w swoim domu zastali
rosyjską rodzinę Niczyporuk

Najstarsze dziecko Ryszarda Rezlera, syn, również Ryszard przedostał się do Warszawy, gdzie pod pseudonimem "Mściciel" wstąpił w szeregi konspiracji: V Obwód (Mokotów) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej - 3. Rejon - 2. kompania - pluton 543.
W Śródmieściu Południe walczył w Okręgu Warszawskim Armii Krajowej - I Obwód "Radwan” (Śródmieście) - Podobwód "Sławbor" - odcinek "Ratusz" - 3. batalion pancerny "Golski" - kompania szturmowa "Szafrański".

Z albumu rodzinnego rodziny Rezlerów: Brudzew, okres przed II wojną
(wł. Patryk Kuśmierski).
Na zdjęciu m.in. Zofia Teresa Maria Przewłocka z Żółtowskich z Nekli h. Ogończyk
(ur. 1902 - 1994 Richmond, Anglia), 
małżonka Józefa Przewłockiego h. Przestrzał (1895-1962 w Londynie), 
właściciela majątku Brudzew

Żona Marianna Rezler po powrocie z robót przymusowych wraz z dziećmi osiadła w Gdańsku. Nie opowiadała dzieciom ani nikomu z rodziny, co ich spotkało. Były to czasy stalinowskie, wszędzie byli donosiciele, na straży nowego bolszewickiego porządku stała milicja oraz struktury aparatu bezpieczeństwa państwa UB.
Zapanował totalitarny ustrój społeczno-gospodarczy i polityczny. Stalinizm odznaczał się stałym rozszerzaniem kręgów prawdziwych i urojonych zabijanych wrogów ludu, brakiem konstytucyjnego pojęcia praw człowieka. Przedwojenni urzędnicy, tacy jak Rezler, członkowie przedwojennych organizacja: BBWR, Związek Strzelecki, Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" i inne stali się właśnie takimi "wrogami ludu". Organizacje, które tworzyli zostały zdelegalizowane.

KADRY Z ŻYCIA W PODKALISKIM BRUDZEWIE I POSIADŁOŚCI BOMBALEC:

Z  albumu rodzinnego rodziny Rezlerów, Brudzew, lata przed II wojną (wł.  Patryk Kuśmierski

Być może na tym zdjęciu jest ks. Marian Suski, kapelan w Liskowie w latach 1935 – 1941, podpis nie jest wyraźny. Zdjęcie podpisane na odwrocie, nazwiska, które dało się odczytać: Pleśnierowiczówna, Twardowski Mieczysław, Szymański Jan, Witczakówna 2x, Uklejanka.

Być może na tym zdjęciu jest ks. Marian Suski, kapelan w Liskowie w latach 1935 – 1941, podpis nie jest wyraźny. Zdjęcie podpisane na odwrocie, nazwiska, które dało się odczytać: Pleśnierowiczówna, Twardowski Mieczysław, Szymański Jan, Witczakówna 2x, Uklejanka.


Z albumu rodzinnego rodziny Rezlerów, Brudzew, okres przed II wojną.



Z albumu rodzinnego rodziny Rezlerów, Brudzew, okres przed II wojną.

Aldona Rezler, kuzynka.

Z albumu rodzinnego rodziny Rezlerów, Brudzew, okres przed II wojną.


Z albumu rodzinnego rodziny Rezlerów, Brudzew, okres przed II wojną.

Brudzew, lata przed II wojną (wł.  Patryk Kuśmierski). Siostry Rezler.


Brudzew, lata przed II wojną (wł.  Patryk Kuśmierski). Siostry Rezler.


Brudzew, lata przed II wojną (wł.  Patryk Kuśmierski). Siostry Rezler.

Posty powiązane: 



sobota, 17 września 2022

Herbert Lützow, komisarz Blizanowa 1940-1944

 

W 1940 roku komisarzem w Blizanowie (niem. Amtskomissar des Amtsbezirks Schrammhausen) został Herbert Lützow[1], ur. 20.08.1905 w Rostocku, przesiedlony tu z Wesenbergu[2], gdzie pracował jako główny inspektor policji. Być może zachowało się zdjęcie komisarza? Jeśli tak proszę o nadesłanie na adres: d.pawlikowska@wp.pl

Kiedy wybuchła wojna na wielu frontach i Niemcom zabrakło mięsa armatniego, komisarz Lützow został w styczniu 1944 wcielony do Wehrmachtu[3]. Zginął poł roku później, 01.06.1944. Jego rodzice Adolf i Ida Lützow, otrzymali list z frontu:

Porucznik Keun, dnia 8.06.44
Szanowny Panie Lützow!

Jako dowódca Kompanii Transportu Samochodowego mojej dywizji, do której należał od 21.1.44 Pański syn, szeregowy Herbert Lützow, oraz w imieniu 2 Dywizjonu Transportu Samochodowego, do którego został przydzielony w celu dalszego szkolenia, mam trudne zadanie poinformowania Pana o bohaterskiej śmierci Pańskiego syna. Pana syn zginął 1.06.44 w ciężkich walkach w okolicach Lazareni[4] na północny wschód od Jassy. Został pochowany na tymczasowym cmentarzu w pobliżu Lazareni[5], ponieważ przeniesienie na Cmentarz Bohaterów Dywizji w Jassach przy Eternetatestrasse nie jest obecnie możliwe.

Będzie to dla Pana uspokajające, jeśli poinformuję, że wiem, Panie Lützow, jak trudno jest stracić jedno ze swoich dzieci, a nawet jedyne dziecko, w którym pokładało się wszystkie nadzieje, ponieważ sam jestem ojcem czworga dzieci. Proszę jednak pamiętać, że Państwa syn oddał życie za Führera, naród i nasze chwalebne Wielkie Niemcy. Panie Lützow, nie mogę pana pocieszyć. Może to zrobić tylko ten, kto  decyduje o życiu i śmierci. On, być może Pański jedyny syn, zmarł jako bohater i będzie żył jako bohater całego narodu niemieckiego. Przydział Pańskiego syna wynikał z faktu, że jednostki zaopatrzeniowe musiały również przekazać oficerów, podoficerów i poborowych do wzmocnienia linii frontu.

Jesteśmy szczególnie dumni z tych mężczyzn, ponieważ udowodnili oni, że nawet bezpośredni pomocnicy na froncie wiedzą, jak bronić swoich racji. Pamięć o Pańskim synu pozostanie ze mną, moimi żołnierzami, pozostanie zawsze żywa.

Pozdrawiam również w imieniu mojej jednostki.
Heil Hitler!

Amtskomissar des Amtsbezirks Schrammhausen
Herbert Lützow,
Ojciec/Vater: Johann Adolf 
 Lützow (robotnik),
Matka/Mutter: Ida Martha Minna
 Lützow geb. Haacker,
 Güstrow

Na jakim froncie walczył Herbert Lützow ?

Rumunia była ważnym sojusznikiem Rzeszy Niemieckiej w pierwszych latach II wojny światowej. Gdy wiosną 1941 r. Hitler kontynuował przygotowania do inwazji na Związek Radziecki, marszałek Ion Antonescu dostrzegł możliwość odzyskania terytoriów utraconych na rzecz Związku Radzieckiego w 1940 poprzez udział w tej kampanii. Bez formalnego sojuszu Antonescu pozwolił Wehrmachtowi wykorzystać kraj jako bazę wypadową. Sama Rumunia wzięła udział w wojnie z dwiema armiami ( 3 i 4 ), która początkowo była bardzo udana: wojskom rumuńskim udało się w ciągu kilku tygodni odbić północną Bukowinę i Besarabię. Ponadto otrzymała administrację nad Naddniestrzem, obszarem w południowej Ukrainie, w którym znajduje się miasto Odessa.
Od końca 1941 sukcesy militarne były rzadsze; Wreszcie, pod koniec 1942, obie armie rumuńskie brały udział w bitwie pod Stalingradem i zostały tam w dużej mierze zniszczone, również z powodu nieodpowiedniego i przestarzałego sprzętu, po pewnym silnym oporze. Od 1943 nowo sformowane w ciągu roku jednostki rumuńskie – podobnie jak niemiecki Wehrmacht – znajdowały się w większości w odwrocie. W połowie 1944 Armia Czerwona wkroczyła już na terytorium rumuńskie na północnym wschodzie. Tutaj front chwilowo się ustabilizował. 20 sierpnia 1944 rozpoczęła się operacja Jasy-Kiszyniów: Po kilku godzinach atakujące wojska sowieckie pokonały niemiecko-rumuńskie linie obronne. I to właśnie na ten front został wysłany Herbert Lützow.

[1] Archiwum Państwowe w Kaliszu, Betreffend den Nachlass des Lützow Herbert in Schrammhausen [Sprawa spadku po Herbercie Lützow z Blizanowa], Sygn. 11/88/0/2/229. Tłum. autorka.
[2] miasto w Niemczech, w kraju związkowym Meklemburgia-Pomorze Przednie
[3] Wehrmacht – całość sił zbrojnych III Rzeszy z wyłączeniem Waffen-SS, utworzona 16 marca 1935 roku
[4] Miejscowość w Rumunii.
[5] Spoczywa na cmentarzu w Golaesti, w Rumunii. Źródło: www.volksbund.de.