Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gestapo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gestapo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 października 2023

Osoby wyznania mojżeszowego aresztowane przez Gestapo w Kaliszu 1940-1943

Żydzie wywożeni z Kalisza byli w większości anonimowi. Zachowała się jednak taka lista:

APK, Zespół: Spuścizna Tadeusza Martyna, Sygn, 11/1241/0/7.8/369
1. Jetta Rosen
2. Iremiast Niciński
3. Schmul Procel
4. Daniel Schwarzbart
5. Abram Salc
6. Tesa Zandberg
7. Maria Gurowicz
8. Teresa Gurowicz
9. Aleksandras Gurowicz
10. Moisie Prajs
11. Izrael Kohn
12. Felicja Hubner
13. Feliks Rotbart
14. Judel Rozenblum
15. Adam Fiszer
16. Eliasz Bacharier
17. Icek Feldczer
18. Hanna Barisch
19. Maksymilian Muhlberg
20. Aram Majerowicz



poniedziałek, 16 stycznia 2023

Ryszard Rezler (06.07.1897 Kalisz -11.12.1940 Mauthausen-Gusen), kierownik szkoły w Brudzewie, ofiara akcji "Inteligencja"

autor: Dominika Pawlikowska

W książce „Akcja Gestapo przeciwko polskiej inteligencji na terenie gminy Blizanów. Aresztowani i deportowani do obozów koncentracyjnych w III Rzeszy w kwietniu 1940” zebrałam nazwiska i życiorysy osób aresztowanych w gminie Blizanów. Oto jeden z moich bohaterów, Ryszard Rezler. Już po ukazaniu się książki wiadomości o Nim uzupełniła rodzina, która się ze mną skontaktowała.

Ryszard Rezler urodził się  06.07.1897 w Kaliszu, był synem Jana Reinholda Rezlera (nazwisko pisało się wówczas: Rösler, zostało spolszczone), którego rodzina przybyła tu przed laty z Austrii. 

Ryszard Rezler (06.07.1897 Kalisz - zamordowany 11.12.1940
w obozie koncentracyjnym Mauthausen-Gusen),
syn Jana i Stanisławy z Unisławskich. 

Mieli dużą posiadłość. Teren na którym znajdowała się posiadłość nazywała się Bombalec. Nazwa ta pojawia się na niemieckiej mapie z 1940 roku. Link do całej mapy tutaj. Mieli też ziemię w Złotnikach.

Bombalec
Mapa Brudzewa z 1940, Bombalec.

Dzisiaj już mieszkańcy nie znają tej nazwy. A miejsce zniknęło z mapy. Rodzina Rezlerów posiadała drewniany dworek. Na terenie dawnej posiadłości znajduje się gospodarstwo. 


Ryszard Rezler był kierownikiem szkoły w Brudzewie do 1939. Zachowała się kronika tej szkoły, prawnukowi  Ryszarda Rezlera, panu Patrykowi Kuśmierskiemu udało się zrobić zdjęcie stron w tej kronice. Czytamy tam:

" (...) Budynek, w którym mieści się szkoła i przytułek dla starców został ufundowany przez hrabiego Antoniego Czarneckiego około 200 lat temu, to jest w 1774 roku. Jednocześnie przeznaczył pewną sumę pieniędzy na remont i utrzymanie budynku w pełnym porządku, przydzielił po 6 morgów ziemi dla szkoły i przytułku. Około roku 1901 pracował w tej szkole nauczyciel Petrykowski, czyli szkoła była o jednym nauczycielu i 4 oddziałach. Po nim pracował nauczyciel Piątkowski, prowadząc również 4 oddziały. Około roku 1912 szkoła miała 2 nauczycieli. Kierownikiem był Wroniszewski. 
W roku 1917 kierownictwo szkoły objął Naskręcki Jan, z 2 siłą nauczycielską i 4 oddziałami. 
Za kierownika Wereszczyńskiego była szkoła 2 stopnia o 3 nauczycielach z 5 oddziałami. 
Od roku 1933 kierownictwo 3 klasowej szkoły objął Rezler Ryszard oddziałów było 6. Dzieci uczęszczających około 180. W dniu 1 września 1939 roku wybuchła wojna z Niemcami, która zniszczyła wszystko w najwyższym stopniu. Budynek szkolny uległ częściowemu zniszczeniu, gdyż przez 5,5 roku wojny nie remontowany zaciekał tak, że sufit w jednej z klas częściowo odpadł. 
Mieszkania i klasy zajęte przez Niemców zostały również zniszczone, piece porozbierane. Zniszczono doszczętnie pomocy naukowe, bibliotekę szkolną, wszelkie dokumenty i księgi kancelaryjne, częściowo umeblowanie klas. Kierownik Rezler został wywieziony do obozu i tam zmarł, a rodzina jego do Niemiec. Reszta Nauczycielstwa także została wywieziona. Szkoła świeciła pustkami. Całe gospodarcze urządzenie szkoły (...)"

Fragment kroniki szkoły w Brudzewie 1
 
Fragment kroniki szkoły w Brudzewie 2


Rodzina Rezlerów przyjaźniła się z Przewłockimi, właścicielami majątku Brudzew. Ostatnim do wybuchu  II wojny właścicielem majątku był Józef Przewłocki h. Przestrzał (1895-1962 Londyn), ożeniony z Zofią Teresą Marią Żółtowską z Nekli h. Ogończyk (na zdjęciu poniżej), rotmistrz Wojska Polskiego, odznaczony trzykrotnym Krzyżem Walecznych oraz Medalem Niepodległości – 16 marca 1937 „za pracę w dziele odzyskania niepodległości”. 
Ryszard Rezler angażował się w życie polityczne gminy. Podczas wyborów w 1935 utworzono w gminie 3 obwodowe komisje wyborcze, między innymi w Brudzewie, w szkole powszechnej – przewodniczącym był Józef Przewłocki, 40 lat, herbu Przestrzał (ur. 26 marca 1895 w Woli Gałęzowskiej, zm. 1962) – rotmistrz Wojska Polskiego, ziemianin, właściciel majątku Brudzew.  Ryszard Rezler nauczyciel, lat 38, kierownik szkoły w Brudzewie został członkiem komisji, mianowanym przez starostę powiatowego. Wraz z nim mianowani byli: Narcyz Szujewski, 40 lat, rolnik z Jankowa, Tadeusz Kudelski, lat 33, dyrektor tartaku – Brudzew i Dominik Tama, rolnik, 41, z Dębniałek. Członkowie komisji mianowani przez wójta: Leon Szurek rolnik z Brudzewa lat 37, Leon Rosiak, 32, technik z Jankowa, Władysław Pakulski, lat 42, kupiec – Janków, Józef Szurek, lat 51, kupiec – Brudzew.

Spis osobowy Zarządu Oddziału związku zawiera informację, że w 1935 był prezesem Pododdziału Lipe i tamże zamieszkiwał (Archiwum Państwowe Oddział w Kaliszu, Zespół: Starostwo Powiatowe w Kaliszu, Związek Strzelecki. Sygn. 11/3/0/13/595).
Spis osobowy Zarządu Oddziału związku zawiera informację, że w 1935
był prezesem Pododdziału Lipe i tamże zamieszkiwał (Archiwum Państwowe Oddział w Kaliszu
Zespół: Starostwo Powiatowe w Kaliszu, Związek Strzelecki. Sygn. 11/3/0/13/595).

Od 1933 pełnił funkcję sekretarza lokalnych struktur Związku Strzeleckiego. Spis osobowy Zarządu Oddziału związku zawiera informację, że w 1935 był prezesem Pododdziału Lipe i tamże zamieszkiwał (Archiwum Państwowe Oddział w Kaliszu, Zespół: Starostwo Powiatowe w Kaliszu, Związek Strzelecki. Sygn. 11/3/0/13/595).
Niemcy zmienili nazwę wsi z Brudzew na Mölldorf i włączyli do gminy Blizanów. Zaproponowali Rezlerowi podpisanie folkslisty, jednak Rezler odmówił. Dlatego znalazł się na liście proskrypcyjnej wrogów Rzeszy. Czym była lista proskrypcyjna ?
Listy proskrypcyjne dla okręgu Kalisza. Intelligenzaktion. Liste der Polenführer und der polnischen Intelligenz

Fragment listy proskrypcyjnej dla okręgu Kalisza z nazwiskiem Ryszarda Rezlera
Fragment listy proskrypcyjnej dla okręgu Kalisza
z nazwiskiem Ryszarda Rezlera

Wójtem gminy był do 1939 Roman Ruciński mieszkający w Blizanowie (Archiwum Państwowe w Kaliszu, Starostwo Powiatowe, Zespół: Wybory wójtów i rad gminnych, Sygn. 11/3/0/4/255). 
Wójt był organem zarządzającym bieżącymi sprawami gminy oraz wykonującym uchwały zgromadzenia gminnego i rady gminnej oraz poruczonemu samorządowi zadania organów administracji ogólnej. Wójt Ruciński był znienawidzony przez tutejszych Niemców i folksdojczów i oskarżony o sprzyjanie Polakom. Przed wojną gminę zamieszkiwało 364 ewangelików, narodowość niemiecką deklarowało 75 osób, w tym 6 ze wsi Brzezina. Niemcy umieścili jego nazwisko na liście proskrypcyjnej. W dniu 26.04.1940 został deportowany do obozu koncentracyjnego Dachau, gdzie otrzymał numer jeniecki 6089. Dnia 05.06.1940 przewieziony do obozu Mauthausen – Gusen, tam został zamordowany 03.04.1941. Z obozu przysłano rodzinie urnę z prochami, został pochowany na cmentarzu w Blizanowie.
Nazwisko Rezlera również znalazło się na tej liście. Aresztowany, jak wszyscy z listy proskrypcyjnej, w dniu 15.04.1940. 
Dnia 26.04.1940 wraz z pozostałymi przewieziony do obozu koncentracyjnego Dachau, gdzie otrzymał numer jeniecki 6086. W dniu 05.06.1940 został deportowany do obozu koncentracyjnego Mauthausen – Gusen.
Niemcy sporządzili następującą o nim charakterystykę na liście proskrypcyjnej: „Podejrzewa się, że organizuje tajne spotkania i uprawia wrogą propagandę. Przed wojną był wiodącą politycznie osobą. Chodzi o sprytnego, przebiegłego człowieka, który nie poddaje się zarządzeniom i musi – ponieważ dysponuje wielkimi wpływami – zostać uznanym za niebezpiecznego”.
Przynależność i aktywna działalność w Związku Strzeleckim była dla Niemców jednym z kryteriów umieszczenia na listach proskrypcyjnych, ponieważ była to jedna z największych organizacji paramilitarnych i proobronnych II RP. Jednym z zadań wydzielonych struktur Związku Strzeleckiego było przygotowanie tajnych terenowych zespołów do zadań specjalnych na wypadek wojny.
W 1939 roku Rezler, podobnie jak inni strzelcy, nie zawiódł, stając w obronie zagrożonej niepodległości i włączając się w konspirację, o czym zaświadcza charakterystyka jego osoby sporządzona przez Niemców. Z meldunku policyjnego złożonego do Wydziału Śledczego Policji Państwowej w Kaliszu (Archiwum Państwowe Oddział w Kaliszu, Zespół Starostwo Powiatowe w Kaliszu, Związek Strzelecki, Sygn. 11/3/0/13/595) dowiadujemy się, że Związek Strzelecki zawiązał się w Brudzewie 24.10.1933. 
Siedzibą organizacji była szkoła we wsi Lipe, gm. Brudzew. Prezesem został Tadeusz Kudelski, rządca majątku Brudzew, sekretarzem Ryszard Rezler. 
Wiceprezesem zarządu stowarzyszenia Strzelca w Brudzewie był Józef Szurek, sklepikarz z Brudzewa, a komendantem Ignacy Reśliński, rolnik z Podlesia, skarbnikiem Antoni Pawlak, sklepikarz z Brudzewa, w zarządzie był też Michał Dobrowolski, rolnik. 
Zarząd Powiatowy Związku Strzeleckiego w Kaliszu zatwierdził nowopowstały oddział męski ZS w Brudzewie uchwałą powziętą na posiedzeniu 19.01.1934 pod nazwą Oddział Gminny Związku Strzeleckiego w Brudzewie.

Szkoła w Brudzewie, zdj. przedwojenne, z archiwum rodzinnego wnuka R.Rezlera, p. P. Kuśmierskiego
Szkoła w Brudzewie, zdj. przedwojenne, z archiwum rodzinnego
wnuka R.Rezlera, p. P. Kuśmierskiego. 


Jeszcze przed wybuchem I wojny światowej, Związek Strzelecki przygotowywał polskie społeczeństwo do niepodległości, później jego członkowie brali udział w walkach.
Cel działalności ZS ewoluował w latach 30 – tych w zależności od potrzeb państwa – z ukierunkowania na przysposobienie do obrony najszerszych rzesz społeczeństwa w stronę wychowania obywatelskiego.
Rezler nigdy nie wrócił do rodziny, został zamordowany 11.12.1940 w obozie koncentracyjnym Gusen. Zachował się jeden list do rodziny z dnia 24.11.1940 napisany na bloku 15, izba A. Miesiąc później został zamordowany. 
W jedynym zachowanym liście z obozu Mauthausen Mauthausen  – Gusen pyta żonę: "Ile mamy uli?" bowiem pszczelarstwo było jego ulubionym zajęciem. Cieszy się, że rodzina uprawia ziemię. Tęskni i ma nadzieję, że wkrótce zobaczy swoją rodzinę - żonę córeczki: Henię, Halinkę i Terenię oraz syna Ryszarda.
Listów więźniowie nie mogli pisać samodzielnie, wyłącznie przez obozowego pisarza, treść była cenzurowana, list musiał zawierać formułkę "czuję się dobrze i jestem zdrów".

Lista R. Rezlera z obozu Gusen, z dnia 24.11.1940, napisany na bloku 15, izba A.
Lista R. Rezlera z obozu Gusen,
z dnia 24.11.1940, napisany na bloku 15, izba A.

Żona wraz z 3 najmłodszych dzieci została wywieziona do Niemiec na roboty przymusowe. Po wojnie powróciła do majątku, jednak zastała tam rosyjską rodzinę Niczyporuk. Później rodzina ta została przeniesiona gdzieś do PGR-u. Majątek Rezlerów został znacjonalizowany. 

Niczyporuk
Po wojnie w swoim domu zastali
rosyjską rodzinę Niczyporuk

Najstarsze dziecko Ryszarda Rezlera, syn, również Ryszard przedostał się do Warszawy, gdzie pod pseudonimem "Mściciel" wstąpił w szeregi konspiracji: V Obwód (Mokotów) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej - 3. Rejon - 2. kompania - pluton 543.
W Śródmieściu Południe walczył w Okręgu Warszawskim Armii Krajowej - I Obwód "Radwan” (Śródmieście) - Podobwód "Sławbor" - odcinek "Ratusz" - 3. batalion pancerny "Golski" - kompania szturmowa "Szafrański".

Z albumu rodzinnego rodziny Rezlerów: Brudzew, okres przed II wojną
(wł. Patryk Kuśmierski).
Na zdjęciu m.in. Zofia Teresa Maria Przewłocka z Żółtowskich z Nekli h. Ogończyk
(ur. 1902 - 1994 Richmond, Anglia), 
małżonka Józefa Przewłockiego h. Przestrzał (1895-1962 w Londynie), 
właściciela majątku Brudzew

Żona Marianna Rezler po powrocie z robót przymusowych wraz z dziećmi osiadła w Gdańsku. Nie opowiadała dzieciom ani nikomu z rodziny, co ich spotkało. Były to czasy stalinowskie, wszędzie byli donosiciele, na straży nowego bolszewickiego porządku stała milicja oraz struktury aparatu bezpieczeństwa państwa UB.
Zapanował totalitarny ustrój społeczno-gospodarczy i polityczny. Stalinizm odznaczał się stałym rozszerzaniem kręgów prawdziwych i urojonych zabijanych wrogów ludu, brakiem konstytucyjnego pojęcia praw człowieka. Przedwojenni urzędnicy, tacy jak Rezler, członkowie przedwojennych organizacja: BBWR, Związek Strzelecki, Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" i inne stali się właśnie takimi "wrogami ludu". Organizacje, które tworzyli zostały zdelegalizowane.

KADRY Z ŻYCIA W PODKALISKIM BRUDZEWIE I POSIADŁOŚCI BOMBALEC:

Z  albumu rodzinnego rodziny Rezlerów, Brudzew, lata przed II wojną (wł.  Patryk Kuśmierski

Być może na tym zdjęciu jest ks. Marian Suski, kapelan w Liskowie w latach 1935 – 1941, podpis nie jest wyraźny. Zdjęcie podpisane na odwrocie, nazwiska, które dało się odczytać: Pleśnierowiczówna, Twardowski Mieczysław, Szymański Jan, Witczakówna 2x, Uklejanka.

Być może na tym zdjęciu jest ks. Marian Suski, kapelan w Liskowie w latach 1935 – 1941, podpis nie jest wyraźny. Zdjęcie podpisane na odwrocie, nazwiska, które dało się odczytać: Pleśnierowiczówna, Twardowski Mieczysław, Szymański Jan, Witczakówna 2x, Uklejanka.


Z albumu rodzinnego rodziny Rezlerów, Brudzew, okres przed II wojną.



Z albumu rodzinnego rodziny Rezlerów, Brudzew, okres przed II wojną.

Aldona Rezler, kuzynka.

Z albumu rodzinnego rodziny Rezlerów, Brudzew, okres przed II wojną.


Z albumu rodzinnego rodziny Rezlerów, Brudzew, okres przed II wojną.

Brudzew, lata przed II wojną (wł.  Patryk Kuśmierski). Siostry Rezler.


Brudzew, lata przed II wojną (wł.  Patryk Kuśmierski). Siostry Rezler.


Brudzew, lata przed II wojną (wł.  Patryk Kuśmierski). Siostry Rezler.

Posty powiązane: 



środa, 21 grudnia 2022

Wilhelm Schönrogge, szef placówki Gestapo w Kaliszu


Organizatorem placówki Gestapo w  Kaliszu z siedzibą przy ulicy Jasnej 1/3 już w końcu sierpnia 1939 i jej pierwszym szefem był Wilhelm Kondritz.
W czerwcu 1941 przybył do Kalisza jej nowy szef - Wilhelm Schönrogge, SS-Untersturmführer, Kriminalobersekretär. 
Wiemy o nim zaskakująco mało, nie ma o nim żadnej informacji w sieci ani na Wikipedii. Nie ma tez nigdzie jego zdjęcia. Postanowiłam zebrać trochę informacji na jego temat z różnych źródeł. 

Wilhelm Schönrogge urodził się 06.07.1897 w Tilsit/Prusy Zachodnie, od 1946  przemianowane na Sowieck na Litwie ). Tilsit=Tylża została zasiedlona przez uchodźców religijnych z Holandii, Austrii, Szwajcarii, ta historia tutaj: Wo liegt Tilsit?)
Jego zastępcą był Heinrich Nolte. 

26.02.1941 Schönrogge został lekko ranny w rękę podczas strzelaniny z polskim podziemiem na Wienerstrasse ( ul. Złota od ul. Chopina w górę), gdzie poszedł wraz z gestapowcami aresztować zadenuncjowanych w wyniku donosu Polaków. W małym, jednoizbowym domku naprzeciw rzeźni miejskiej dwaj Polacy: Strzelczyk i Szczurczak, współwłaściciel zakładu czapniczego przy rynku, mieli dokonywać nasłuchu angielskich wiadomości i drukować je oraz fabrykować kartki na ubrania. Na miejscu udało się im złapać Adama Olszewskiego, który miał przy sobie broń i zaczął strzelać, pojawił się jeszcze jeden członek ruchu oporu, który w tym czasie prawdopodobnie przebywał na strychu. Gestapowiec Schaeffer został ranny w szyję, Schönrogge w rękę. Gestapowcy uciekli, a Polacy, członkowie ruchu oporu, pobiegli w kierunku Majkowa. (Za: Okupacyjne tajemnice Kalisza - Mały domek na "Wienerstrasse" T. Martyn - APK Kalisz)
Po wojnie Wilhelm Schönrogge uciekł z Polski i zamieszkiwał w Lollfuß 68, 24837 Schleswig, Niemcy u niejakiego Kocha. 
13 grudnia 1945 roku sędzia okręgowy śledczy w Kaliszu wydał wobec postanowienie o tymczasowym aresztowaniu, a ministerstwo sprawiedliwości wystąpiło o jego ekstradycję. Wniosek o ekstradycję  został jednak przez angielskie władze wojskowe odrzucony.
I tym sposobem kolejny `nazistowski zbrodniarz uniknął kary.

Zastępca Wilhelma Schönrogge - Heinrich Theodor Nolte  (20.06.1906 Rheine – 30.10.1948) został osądzony przez Sąd w Kaliszu i skazany na śmierć. Brał udział w aresztowaniach członków polskich organizacji podziemnych. Ponadto uczestniczył w masowych egzekucjach w okolicy Kalisza, podczas których zamordowano w bestialski sposób kilkudziesięciu Polaków. W barbarzyński sposób traktował Polaków; podczas przesłuchań w gestapo bił bykowcem, kijem, stosował szereg wyrafinowanych tortur.
Wyrok nie został wykonany, ponieważ zmarł w więzieniu na chorobę płuc.

W siedzibie Gestapo na ulicy Jasnej pracowało od 10 do 15 funkcjonariuszy, którzy mieli na swoich usługach ok. 35 konfidentów na stałym kontrakcie. W sumie doliczono się 96, jednak nie wszyscy byli na stałe i do końca. Zachowała się kartoteka agentury. Wielu agentów gestapo odpowiadało po wojnie przed polskim sądem.
Piszę o nich w poście:

Nazwiska gestapowców:
Referat II K ( sprawy Polaków): Heinrich Nolte, Gerhard Schramm, Klimke, Jurkowski
Referat II F(rejestracja i kartoteka): Fritz Torngründ, Hippe, Ladwahr, Lipke
Referat II E (gospodarka i praca): Wilhelm Kondritz, Erich Börner, Wilhelm Schäfer, Schraumann, Kutsche
Referat II H ( postępowania przeciwko Niemcom): Herbert Hechler, Siegfrid Daum, Peter Asmussen
Referat II B (sprawy Żydów): Erich Börner, Lippke
W trakcie działalności gestapo funkcje ulegały zmianie.

"Gestapo aresztowało w Kaliszu ok. 1350 osób i ok. 400 osób w powiecie. Tylko w okresie od listopada 1939 do lutego 1940 rozstrzelano ok. 150 osób, ok. 160 Żydów zostało zamordowanych, 22 osoby rozstrzelano w Kościelnej Wsi, 22 osoby na Wolicy, 56 osoby w Skarszewie"*. 

Heinrich Theodor Nolte  (20.06.1906 Rheine – 30.10.1948)
Heinrich Nolte z Rheine, Dziennik Zachodni, dn.01.04.1948
Nr. 91

Organizatorem placówki Gestapo już w końcu sierpnia 1939 i jej pierwszym szefem był Wilhelm Kondritz. Wilhelm Schönrogge, szef placówki Gestapo (Geheime Staatspolizei) w Kaliszu z siedzibą przy ulicy Jasnej 1/3. Przybył do Kalisza w czerwcu 1941. Jego zastępcą był Heinrich Nolte.  Na Jasnej pracowało od 10 do 15 funkcjonariuszy, którzy mieli na swoich usługach konfidentów, informatorów i donosicieli. Piszę o nich w poście: Narodowe Siły Zbrojne w Kaliszu. Szpicle i donosiciele do Gestapo w Kaliszu. "Gestapo aresztowało w Kaliszu ok. 1350 osób i ok. 400 osób w powiecie. Tylko w okresie od listopada 1939 do lutego 1940 rozstrzelano ok. 150 osób, ok. 160 Żydów zostało zamordowanych, 22 osoby rozstrzelano w Kościelnej Wsi, 22 osoby na Wolicy, 56 osoby w Skarszewie"*.  Po wojnie Wilhelm Schönrogge uciekł z Polski i zamieszkiwał w Lollfuß 68, Schleswig, Niemcy u niejakiego Kocha. Lollfuß 68, 24837 Schleswig, Niemcy.  13 grudnia 1945 roku sędzia okręgowy śledczy w Kaliszu wydał wobec postanowienie o tymczasowym aresztowaniu, a ministerstwo sprawiedliwości wystąpiło o jego ekstradycję. Wniosek o ekstradycję  został jednak przez angielskie władze wojskowe odrzucony. Zastępca Wilhelma Schönrogge - Heinrich Nolte został osądzony w marcu 1949 przez Sąd w Kaliszu i skazany na śmierć. Wyrok nie został wykonany, ponieważ zmarł w więzieniu na chorobę płuc.
Wilhelm Schönrogge, 44 ofiary Wilhelma Schönrogge, Ziemia Kaliska, 1973

* Armia Krajowa w Kaliszu. Zarys historii wojennej kaliszan 1914-1945, Kalisz 2004, Jurand Piotrowski

Sylwester w garnizonie kaliskim,
własność; Dominika Pawlikowska, zdjęcie pochodzi ze zbiorów Hauptmanna Ottmara Luciusa z Mainz,
służył w Artillerie Ersatz Abtelilung 246 w Kaliszu, w 1941
przeniesiony do Francji


Post powiązany:

poniedziałek, 14 listopada 2022

Narodowe Siły Zbrojne w Kaliszu. Szpicle i donosiciele do Gestapo. Ulica Ciasna.



W czasie wojny znaleźli się nieliczni, którzy z wiadomych sobie powodów donosili do gestapo, czasami za drobną opłatą lub kieliszek wódki. Wśród nich wyróżniali się kryjący się pod pseudonimem G.-35 i V.-35. Aktywność tej dwójki wyrządziła wiele szkód, ponieważ przedostali się do struktur ZWZ i informowali Gestapo o ruchu oporu w Kaliszu. Zachowały się ich meldunki. (APK w Kaliszu)

W dniu 25.02.1943 G.-35 donosi:
"U żony byłego polskiego generała Altera w Kaliszu, Goethestrasse 8 (ul. T. Kościuszki), często bywają  wdowy po oficerach i tych, którzy są jeszcze w jeńcami wojennymi. Do tej pory nie udało się ustalić, co tam się dzieje. Uwaga: operacja jest obsługiwana przez AD. Kalisz".

W dniu 27.05.1943 G.-35 donosi:
"Stanisław Lisiak, mieszkający w Kaliszu, Humboldstrasse, pracował w dawnej Rzeszy, ale zerwał umowę o pracę i wrócił do Kalisza. Handluje wyrobami tytoniowymi, które kupuje od pracownika sklepu tytoniowego Seidaka, Kalisz, Rathausplatz (Plac Ratuszowy). Spotykał innego pracownika, Polaka, na korytarzu sklepu tytoniowego i, jak zauważyłem, było to zwykle około godziny (nieczytelne)".
"Stanisław Olejniczak, który nie ma stałego miejsca zamieszkania i pracy, jest obecnie w Kaliszu, Oberschlesischestr. 28 (ulica Górnośląska). W domu znajduje się dawny sklep, w którym mieszka". 

Z meldunków konfidentów wyłania się bardzo ciekawy obraz ulicy Ciasnej.
W dniu 09.06.1943 V. -35 donosi:
"Polska organizacja ruchu oporu NSZ, o której już wspomniałem, istnieje tu w Kaliszu od około 1943 roku i nazywa się „Komitetem Kaliskim”. Ona jest organizacją odłamową ZWZ. Krysiński ostatnio odwiedził mnie dwukrotnie z drugą osobą, której nie znam, którą określił jako komendanta okręgu. Osobę mogę opisać następująco: Silny, blond włosy zaczesane do tyłu, pociągła twarz, 170 cm wzrostu, około 30 lat, jasna marynarka i ciemne spodnie". (Czy mógł to być komendant powiatu Kalisz - ppor. rez./kpt. NSZ Czesław Wszędybył „Wiktor Kaliski”, student Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, żołnierz kampanii 1939, komendant powiatowy NSZ w Kaliszu, zginął w walce z Niemcami 3 września 1943 na ulic Pułaskiego. Miejsce pochówku nieznane)


Ciasna 5, Kalisz
Kalisz, ul. Ciasna 5, widoczne liczne ślady po kulach aż do ostatniego piętra.
Nad oknem na parterze spod farby wystaje napis reklamujący fryzjera Frajtaga
 - pamiątka po żydowskiej społeczności Kalisza. Rodzina Frajtagów była dość liczna, fryzjerami byli Izak (ur.1880) oraz Jakob (ur. 1904) i Mojsze (ur. 1902), wszyscy zginęli w Shoah.
Zdjęcie - autorka 01.01.2023


I ciąg dalszy meldunku: "Powiedziano mi, że NSZ w Kraju Warty liczy około 1800 członków. ZWZ jest silniej reprezentowany w Kaliszu niż NSZ. NSZ sformował w Kaliszu coś w rodzaju korpusu ochronnego w sile 40 ludzi, który ma zadania polityczne i policyjne. Ten korpus ochronny powstał przy Grazerstrasse 3/7 (ulica Ciasna - dopisek mój) u "Górala" (pseudonim).
Pierwsza wstępna zbiórka odbyła się tu w kwietniu 1943 r. Oprócz korpusu ochronnego formowane są obecnie trzy plutony w sile 1140 ludzi. Mój znajomy Buczkowski był dowódcą 1. plutonu. Został zwerbowany przez Krysińskiego z punktu widzenia tego, że NSZ jest przeciwny komunizmowi. Ale kiedy dowiedział się, że (nieczytelne), odwrócił się od NSZ i spalił dokumenty, które już otrzymał. Buczkowski miał pseudonim "Sęp". Krysiński posiada pseudonim "Miron" lub "Mirow" (słabo czytelne). Obecnie jestem na tyle dobry, że zostałem przyjęty do NSZ i zostałem wyznaczony na dowódcę 3. plutonu. Mój pseudonim to „Kruk”, co po niemiecku oznacza „Rabe”. Za kilka dni dostanę dokumenty".

"Polska organizacja ruchu oporu NSZ, o której już wspomniałem, istnieje tu w Kaliszu od około 1943 roku i nazywa się „Komitetem Kaliskim”. Ona jest organizacją odłamową ZWZ. Krysiński ostatnio odwiedził mnie dwukrotnie z drugą osobą, której nie znam, którą K. określił jako komendanta okręgu. Osobę mogę opisać następująco: Silny, blond włosy zaczesane do tyłu, pociągła twarz, 170 cm wzrostu, około 30 lat, jasna marynarka i ciemne spodnie. (Mógł to być komendant powiatu Kalisz - ppor. rez./kpt. NSZ Czesław Wszędybył „Wiktor Kaliski”, żołnierz kampanii 1939, komendant powiatowy NSZ w Kaliszu, zginął w walce z Niemcami 3 września 1943 r. - dopisek autorki ) Powiedziano mi, że NSZ w Kraju Warty liczy około 1800 członków. ZWZ jest silniej reprezentowany w Kaliszu niż NSZ. NSZ sformował w Kaliszu coś w rodzaju korpusu ochronnego w sile 40 ludzi, który ma zadania polityczne i policyjne. Ten korpus ochronny powstał przy Grazerstrasse 3/7 (ulica Ciasna - dopisek mój) u "Górala" (pseudonim). Pierwsza wstępna zbiórka odbyła się tu w kwietniu 1943 r. Oprócz korpusu ochronnego formowane są obecnie trzy plutony w sile 1140 ludzi. Mój znajomy Buczkowski był dowódcą 1. plutonu. Został zwerbowany przez Krysińskiego z punktu widzenia tego, że NSZ jest przeciwny komunizmowi. Ale kiedy dowiedział się, że (nieczytelne), odwrócił się od NSZ i spalił dokumenty, które już otrzymał. Buczkowski miał pseudonim "Sęp". Krysiński posiada pseudonim "Miron" lub "Mirow" (słabo czytelne). Obecnie jestem na tyle dobry, że zostałem przyjęty do NSZ i zostałem wyznaczony na dowódcę 3. plutonu. Mój pseudonim to „Kruk”, co po niemiecku oznacza „Rabe”. Za kilka dni dostanę dokumenty".
Meldunek szpicla o organizacji ZWZ w Kaliszu

Do czego doprowadziła działalność tych szpicli ? Jak donosi 25.09.1942 Wilhelm Schönrogge, szef placówki Gestapo w Kaliszu w telegramie do Gestapo Litzmannstadt (Łódź): 
"Meldunki V. -35 odnoszą się do działalności polskiego ruchu oporu "NSZ" - Narodowe Siły Zbrojne - niem. Nationale Wehrkraft.
7, 8 i 9 września 1943 została przeprowadzona akcja zlikwidowania NSZ, która prowadziła do aresztowania tutejszych działaczy.  V.-35 jest wyznaczony, po przeprowadzeniu akcji, do ustalenia tych, którzy zbiegli". 
jak donosi 25.09.1942 Wilhelm Schönrogge, szef placówki Gestapo w Kaliszu (od 1942): " meldunki V. -35 odnoszą się do działalności polskiego ruchu oporu "NSZ" - Narodowe Siły Zbrojne - niem.Nationale Wehrkraft. 7, 8 i 9 września 1943 została przeprowadzona akcja zlikwidowania NSZ, która prowadziła do aresztowania tutejszych działaczy.  V.-35 jest wyznaczony po przeprowadzeniu akcji do ustalenia tych, którzy zbiegli.
Telegram  25.09.1942 do gestapo w Łodzi
Wilhelma Schönrogge. Tłumaczenie-autorka.

I V.-35 wywiązuje się z tego zadania. Już po akcji zatrzymań członków NSZ donosiciel tropi zbiegłych członków NSZ. W dniu 18.09.1943 melduje:
"Rabiega zatrzymał się w Kościelnej Wsi. Istnieje możliwość, że przebywa u krewnych. W Kościelnej Wsi organizacja składa się z 80 członków. Skalski również ukrył się w Kościelnej Wsi. Buschkowski (chodzi o Buczkowskiego) dał Grobelnemu jakieś papiery. Grobelny jest niewinny. Jest z "niemieckiego domu". Należy jeszcze złapać ps. "Grom" - nie znane jest mi jego nazwisko (...)".

W dniu 18.08.1944 V.-35 donosi:
"Folksdojcz Edmund Madejski ur. 1884, zamieszkały przy Górnośląskiej 43 jest od kilkunastu dni członkiem NSZ (...) szedłem z Madejskim i komendantem NSZ "Ziemowitem"(pseudonim) ulicą Poznańską w kierunku Kościelnej Wsi. Skręciliśmy w stronę młyna, dokąd wysłał mnie "Ziemowit". Rozmawiali i on go przyjął (Madejskiego), jaką ma funkcję Madejski nie wiem. Pracuje w fabryce Hillekego. Można u niego słuchać wrogich stacji (radiowych).
Do meldunku dołączono uwagę: Madejski został aresztowany 06.03.1941 podczas prewencyjnej akcji policji, 15.03.1941 został jednak zwolniony, ponieważ jego żona ma w 50% niemieckie pochodzenie".

W dniu 09.11.1944 G.-35 donosi:
"W zakładach Zollern w Kaliszu (dzisiaj WSK) Polak Nawrot jest zatrudniony jako brygadzista. Mieszka w Opatówku. Nielegalnie wytwarza przedmioty codziennego użytku z surowca zakładów i każe je wynosić innym osobom, między innymi wykonał sobie maszynę do cięcia tytoniu. Dowiem się w najbliższych dniach, kto przenosił je z fabryki przez kontrolę.
Polski robotnik Michera wykonał także maszynę do cięcia tytoniu i żelazko.
Uwaga: więcej wiadomości wkrótce".

Z meldunku Gestapo Kalisch do Gestapo Litzmannstadt w dniu 06.04.1944 wiemy, gdzie na co dzień pracował szpicel występujący w meldunkach do kaliskiego Gestapo jako V.-35. Otóż pracował w zakładach "Weserflug" Kalisch jako robotnik, a jego prowadzącym był Nolte - zastępca Schönrogge. O  Nolte i Schönrogge tutaj Historia w sepii...: Wilhelm Schönrogge, szef placówki Gestapo w Kaliszu

V.-35 nadawał jeszcze 15.09.1944: " Niedawno Pawlak opowiedział mi, że jest w ZWZ i posiada legitymację. Trzyma ja ukrytą pod skrzynką na balkonie".

G.-35 nadawał 02.10.1944: "W zakładach "Weserflug" 20-letni Polak o nazwisku Holak zamieszkały w Kaliszu ulica Krakauerstr. nosił przy sobie ulotki i pokazywał innym pracownikom. Ja tez czytałem ulotkę. Nawoływała Polaków do jedności i zapowiadała nadejście nowych, sprawiedliwych czasów. Chciałbym nadmienić, że ojciec tego Holaka był polskim profesorem".

W archiwum zachował się szczątkowy spis donosicieli do gestapo. Wśród nich folksdojcz Józef Bartosik, który w czasie wojny mieszkał na ulicy Ciasnej 20. Po wojnie ukrywał się na Śląsku. Był sprawcą śmierci wielu Polaków. Konfidentkami były tez kobiety: Halina Dobrowolska, Zofia Orczykowska. (APK, Spuścizna Martyna, 367)

Ciasna 5, Kalisz
Kamienica na ul. Ciasnej 5, można powiedzieć, że tu narodził się NSZ w Kaliszu.
Zdjęcie - autorka 01.01.2023

Oprac. Dominika Pawlikowska

Na podstawie: APK w Kaliszu, Spuścizna Martyna, Sygn.1446, Meldunki konfidenta Gestapo dotyczące mieszkańców Kalisza związanych z ruchem oporu.

O Armii Krajowej w Kaliszu można przeczytać w "Armia Krajowa w Kaliszu: zarys historii wojennej kaliszan 1914-1945  [opracował Jurand Piotrowski], Kalisz 2004.

Opracowanie przez Archiwum w Kaliszu na temat Armii Krajowej Armia Krajowa w Kaliszu


*Narodowe Siły Zbrojne (NSZ) – polska konspiracyjna organizacja wojskowa obozu narodowego działająca w latach 1942–1947, licząca w szczytowym okresie rozwoju około 75 tysięcy ludzi. NSZ były trzecią co do wielkości formacją zbrojną polskiego podziemia niepodległościowego okresu II wojny światowej, po Armii Krajowej i Batalionach Chłopskich. W czasie okupacji niemieckiej walczyła z Niemcami i zwalczała polskie formacje komunistyczne: Gwardię Ludową, Armię Ludową oraz partyzantkę radziecką i bandy rabunkowe. W okresie powojennym brała udział w walkach przeciwko Armii Czerwonej, NKWD, formacjom Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego i in.) i ludowego Wojska Polskiego.

Ciekawy artykuł;

19 stycznia 1945 roku generał Leopold Okulicki wydał rozkaz rozwiązujący Armię Krajową. Było to spowodowane niebezpieczeństwem trwania w strefie operacyjnej Armii Czerwonej, która zwalczała i rozbrajała jej oddziały. Tego samego dnia Okulicki wydał tajny rozkaz, w którym polecił nie ujawniać się. Sensem rozkazu było zachowanie małych, dobrze zakonspirowanych sztabów i całej sieci radiowej. Część żołnierzy AK rejonu Kalisz, zaczęło działać w Wielkopolskiej Samodzielnej Grupie Ochotniczej "Warta". Była to antykomunistyczna organizacja konspiracyjna działająca od wiosny do jesieni 1945 roku.

poniedziałek, 7 listopada 2022

Aresztowanie 12 Polaków we wsi Szulec, gmina Opatówek 14 czerwca 1940. Pożar podczas wysiedlania polskich rodzin.


   Historia Szulca pozostaje przejmującym świadectwem tego, jak okupacyjny terror potrafił zniszczyć ludzkie życie nawet wtedy, gdy formalnie potwierdzono niewinność oskarżonych. Tragiczny pożar, będący skutkiem dziecięcej nieostrożności, stał się dla niemieckiego aparatu represji pretekstem do prześladowań, które dla wielu mieszkańców wsi zakończyły się więzieniem, obozem koncentracyjnym i śmiercią.

Tragedia Szulca – pożar, wysiedlenie i niemiecki terror

   Wieś Szulec, położona w granicach gminy Opatówek w ówczesnym województwie kaliskim, należała przed II wojną światową do miejscowości zamożnych. Żyzne ziemie, dobrze prosperujące gospodarstwa i solidna zabudowa sprawiały, że mieszkańcy żyli dostatnio, czerpiąc owoce swojej ciężkiej pracy.

Rankiem 14 czerwca 1940 roku spokój tej wielkopolskiej wsi został brutalnie przerwany. 

   Wszystko zaczęło się w gospodarstwie Stanisława Spisza. Syn jego siostry, czteroletni Stanisław Nowak  znalazł zapalniczkę swojego wujka Stanisława i zaprószył ogień w słomie składowanej za zabudowaniami. Stanisław Spisz był wtedy nieprzytomny, ciężko ranny po wypadku, ponieważ kopnął go koń. Dziecko zabrało jego zapalniczkę i z grupą innych dzieci pasących krowy za zabudowaniami zrobili górajkę.

Zygmunt Spisz, s. Wojciecha, ur. 24.02.1911 ( w środku). Brat Stanisława Spisza, absolwent politechniki, zamieszkały w Lodzi. Mimo, że został ostrzeżony, że będą aresztowania za ten pożar, przyjechał do  Szulca. Aresztowany w Szulcu, oskarżony o podpalenie i zamordowany w Auschwitz.
(z archiwum domowego Anny Kurzawskiej, córki Anny Spisz, siostry Zygmunta)

 Płomienie błyskawicznie objęły stodołę, a następnie, podsycane przez długotrwałą suszę i wiatr, zaczęły przenosić się na kolejne zabudowania położone wzdłuż szosy prowadzącej z Koźminka do Opatówka. 

    Pożar okazał się katastrofalny w skutkach. W krótkim czasie zniszczył gospodarstwa należące do dziesięciu rodzin: Stanisława Spisza, Kazimierza Kurka, Wawrzyńca Kurka, Leona Balcerczyka, Stefana Antczaka, Michała Zimnego, Michała Kołaty, Michała Frankiewicza, Józefa Szymańskiego oraz Stefana Klibra.

   W tym samym czasie, gdy mieszkańcy walczyli z żywiołem, do Szulca przybyły samochody z niemiecką policją, funkcjonariuszami okupacyjnymi oraz niemieckimi osadnikami. Celem ich przyjazdu było przeprowadzenie planowanej akcji wysiedleńczej polskich gospodarzy i osiedlenie na ich ziemi niemieckich kolonistów. Zbieg okoliczności sprawił, że pożar i akcja wysiedlenia nastąpiły niemal równocześnie. Niemcy uznali to za akcję sabotażową.

Zabudowania gospodarcze 
Stanisława Spisza

   Niemcy otoczyli wieś szczelnym kordonem. Na jej krańcach ustawiono karabiny maszynowe, a próbujących uciekać mężczyzn zatrzymywano i aresztowano. Okupanci uznali bowiem, że pożar został wzniecony celowo przez Polaków jako akt zemsty za planowane wysiedlenie. W rzeczywistości mieszkańcy Szulca spodziewali się podobnej akcji, ponieważ wysiedlenia trwały już w okolicznych miejscowościach. Jednak wybuch pożaru był nieszczęśliwym wypadkiem, całkowicie niezwiązanym z działaniami niemieckiej administracji. Zatrzymanych Polaków zgromadzono w miejscowym domu ludowym, gdzie rozpoczęły się brutalne przesłuchania. 

   Gdy niemiecka administracja zadomowiła się już na dobre w Opatówku i okolicy, w tym domu zamieszkał Anton Stich przesiedleniec z Galicji, rolnik 16 ha, ur. 03.10.1906 r. w Machlińcu. Był to Niemiec, katolik, z żoną Anną Vogl i dwojgiem dzieci w wieku 1,5 i 12 lat. Był synem Leopolda i Kathariny Stich ur. Frankenberger. Był członkiem SA, Standarte Kalisz. Skrót „SA-Mann” (zapisywany w języku niemieckim z łącznikiem) oznacza członka Sturmabteilung – czyli paramilitarnej, rzekomo „szturmowej” bojówki niemieckiej partii nazistowskiej (NSDAP), znanej powszechnie jako „brązowe koszule”.

Sołtysem w Szulcu w czasie okupacji był Michał Frankiewicz.

Dom Ludowy w Szulcu. Przed wojną gromada wsi Szulec, która zaczęła budować dom jako ludowy straciła tą  nieruchomość z powodu niegospodarności i została sprzedana na licytacji w 1935 roku. W czasie wojny Niemcy mieli tu magazyny, Spółka z Poznania, która była właścicielem od 1935 do roku 1956 sprzedała to na licytacji.
Tu byli przetrzymywani zatrzymani z Szulca, przesłuchiwani i torturowani. 

   Wśród aresztowanych znaleźli się bracia Balcerczykowie: Jan, Józef, Stanisław, Leon i Stefan, a także Zygmunt Spisz (na zdjęciu powyżej), Marian Kurek, Stefan Antczak, Stefan Kliber, Józef Skonieczny, Maria Kliber i Anna Spisz. Podczas przesłuchań więźniowie byli bici z wyjątkowym okrucieństwem, często aż do utraty przytomności.

   Szczególnie ponurą rolę odegrał funkcjonariusz działający po cywilnemu, nazwiskiem Neumann. To właśnie on miał wyróżniać się wyjątkową brutalnością wobec zatrzymanych. Po kilku dniach zwolniono obie kobiety, natomiast mężczyzn przewieziono najpierw do aresztu w Opatówku (na plebanii), a następnie do więzienia w Kaliszu. Tam przez długi czas nie prowadzono wobec nich żadnych czynności procesowych.

   Dopiero 7 lipca 1940 roku przed niemieckim Sądem Specjalnym (Sondergericht) w Kaliszu stanęło siedmiu oskarżonych o podpalenie wsi: Jan i Józef Balcerczykowie, Leon Balcerczyk, Zygmunt Spisz, Marian Kurek, Stefan Antczak oraz Stefan Kliber. Pozostali zatrzymani wystąpili jako świadkowie, podobnie jak wcześniej zwolnione kobiety i sam czteroletni Stanisław Nowak, którego nieostrożna zabawa była rzeczywistą przyczyną tragedii.


Helena Spisz z córką Marią, 1941, Łódź. Dziecko nie poznało
już swojego ojca Zygmunta, zamordowanego w Auschwitz.


   Żaden z oskarżonych nie przyznał się do zarzucanych czynów. Szczególne znaczenie miało zeznanie Stefana Klibra, który podczas rozprawy odwołał wcześniejsze obciążające innych mieszkańców zeznania. Wyjaśnił, że zostały one wymuszone podczas brutalnych przesłuchań i złożone pod wpływem bicia. Po wysłuchaniu wszystkich świadków oraz przeprowadzeniu wizji lokalnej niemiecki sąd nie znalazł żadnych dowodów winy oskarżonych. W efekcie wszyscy zostali uniewinnieni. Wyrok uprawomocnił się 13 lipca 1940 roku.

Mimo prawomocnego uniewinnienia wolność nie została im jednak zwrócona.

   Bezpośrednio po ogłoszeniu wyroku funkcjonariusz Neumann miał podejść do oskarżonych i oznajmić, że choć sąd uznał ich za niewinnych, Gestapo zatrzymuje ich do własnej dyspozycji. Był to wymowny dowód, że w okupacyjnej rzeczywistości nawet wyrok sądu nie chronił przed terrorem niemieckiego aparatu bezpieczeństwa. Przez kolejne tygodnie nikt z uniewinnionych ani nawet część świadków nie odzyskał wolności. Dopiero 2 września 1940 roku zwolniono z więzienia w Kaliszu świadków: Stefana i Stanisława Balcerczyków oraz Józefa Skoniecznego. Pozostali zostali przewiezieni do więzienia przy ulicy Sterlinga w Łodzi. Po kilku miesiącach zwolniono jedynie ciężko chorego Mariana Kurka. Wyniszczony pobytem w więzieniach zmarł 19 lipca 1941 roku.

   6 listopada 1940 roku Jan Balcerczyk, Zygmunt Spisz, Stefan Kliber i Stefan Antczak zostali deportowani z więzienia w Łodzi do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Żaden z nich nie przeżył. Jan Balcerczyk, Zygmunt Spisz i Stefan Antczak zginęli jeszcze pod koniec 1940 roku, natomiast Stefan Kliber poniósł śmierć w 1942 roku.

   Kilka dni później, 8 lub 9 listopada 1940 roku, Józef ur. 1913-05-29 (uwięzienie, przeżył KL Sachsenhausen 1940-11-11, numer 34138) i Leon Balcerczykowie zostali przewiezieni etapami do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen. Doczekali tam wyzwolenia.

Bracia Spisz


   Odpowiedzialność za aresztowanie, bezprawne przetrzymywanie oraz śmierć mieszkańców Szulca spoczywa na kaliskim oddziale Gestapo. Działo się to pomimo faktu, że niemiecki sąd jednoznacznie oczyścił oskarżonych z zarzutów. Kierownikiem tej placówki był wówczas Wilhelm Schönrogge. Po wojnie jego wydania polskim władzom odmówiły brytyjskie władze okupacyjne.


Personalia osób, które zginęły w Auschwitz:
1./ Jan Balcerczyk, s. Leona, ur. 16.12.1914 r. 
2./ Stefan Kliber, s. Marcina, ur. 9.8.1904 r.
3./ Zygmunt Spisz, s. Wojciecha, ur. 24.02.1911 *. 
4./ Stefan Antczak, s. Antoniego, ur. 1908 r. zmarł po pobycie w więzieniu
5./ Kazimierz Kurek, s. Kazimierza, ur. 31.1.1917 r. 

Przeżyli pobyt w obozie w Sachsenhausen:
6./ Józef Balcerczyk, s. Leona, ur. 29.5.1915 r.
7./ Leon Balcerczyk, s. Leona, ur. 28.6.1923 r. 

Aresztowani od dnia 14 czerwca 1940 r. do dnia 2 września 1940 
8./ Stefan Balcerczyk, s, Leona, ur. 19.8.1921 2.
9./ Stanisław Balcerczyk , s. Leona, ur. 30.9.1917 .
10./ Józef Skonieczny, danych brak

Zwolnione po kilku dniach zatrzymania
11./ Marianna Spiż voto Kliber, c. Józefa. ur. 10.12.1913 . 
12./ Helena Piotrowska, c. Wojciecha, ur. 22.12.1904 

Na podstawie:

wtorek, 1 listopada 2022

Jak przebiegało poszukiwanie zbrodniarzy wojennych w Kaliszu ?

Ciekawy dokument z Archiwum Państwowego w Kaliszu, Zespół: Spuścizna Martyna, Kwerendy Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Poznaniu i ich realizacja, Sygn. 360, Karta 1. Rzuca on światło na proces poszukiwania i karania zbrodniarzy wojennych.

Znalazłam pismo, niestety nie w oryginale, ale odpis z odpisu, przetłumaczone i to bardzo źle, nie do końca zrozumiale. Dlatego przepraszam za nieścisłości. Ale przytaczam z dwóch względów - autor podaje nazwiska żandarmów z Kalisza, Stawiszyna, miejsca popełnionych przez nich zbrodni. Można też wyrobić sobie opinie o tym, jak przebiegało poszukiwanie zbrodniarzy wojennych. Praktycznie pozostali bezkarni do końca, a ich poszukiwania były nieudolne. Proszę zwrócić uwagę na fakt, że autor listu oczekiwał na odpowiedź z kaliskiego sądu kilka miesięcy i nie doczekał się jej. Zmuszony był napisać do redakcji gazety warszawskiej „7 dni”, aby prosić o pomoc i zainteresowanie sprawą. Zbrodniarze z Kalisza nigdy nie zostali ukarani. I cytat z listu „Tu nadal panuje faszyzm”.

(odpis z odpisu)

Theodor Hering

3305/ Obersickte b. Braunschweig

Dla „7 Dni” Warszawa

Obersickte, dnia 22.5.1964

      "Przed kilkoma miesiącami pisałem do Sądu Powiatowego w Kaliszu i do dnia dzisiejszego nie mam żadnej odpowiedzi. Spodziewałem się szybciej odpowiedzi, ale tutaj praca idzie bardzo powoli, nie wiem dlaczego. Prosiłem Wysoki Sąd  w Kaliszu, aby przysłać dowody na hitlerowskiego sędziego o nazwisku Karol Kolb, który podczas okupacji hitlerowskiej pracował w Kaliszu. Kolb wydawał Polaków w ręce gestapo i przede wszystkim dużo gospodarzy polskich, żyje dzisiaj w Würzburgu i jest członkiem rady miejskiej. Kolb chwalił się swoim przyjaciołom w dniu 02.09.1963 roku „mogę spacerować  po Kaliszu i żaden Polak mi nic nie zrobi, takie miałem poważanie u ludności Kalisza”. Kolb podpisał prawdopodobnie i sam brał udział w rozstrzelaniu około 60 lub 70 Polaków z inteligencji w lesie w Zbiersku, nie daleko tartaku. Ciała zostały wykopane w roku 1945/46 przez ludność niemiecką, jak świadek tutaj dał do protokołu, bo sam brał udział przy tym wykopaniu. Tutaj chodzi nam o nazwiska tych zamordowanych, ilość, a może zdjęcie z ekshumacji tych zwłok, bo 1 gestapowca nam się udało odnaleźć i do tego potrzebne są dowody, aby tych zbrodniarzy pociągnąć do odpowiedzialności. Republika Federalna ukarze swoich zbrodniarzy tylko wtedy, jak są powody dane, a nie inaczej. Tutaj nadal panuje faszyzm, w każdym biurze siedzi SA-man, lubiany partyjniak i tutaj trzeba na własną rękę tych zbrodniarzy zlikwidować.

Prosiłem Wysoki Sąd o (nazwiska) pewnych panów z policji hitlerowskiej, którzy katowali naród polski.

1/ Chodzi o nazwisko żandarma w Jastrzębnikach. Ilu Polaków zostało tam pokrzywdzonych lub polegli śmiercią /imiona i nazwiska tych Polaków?/

 2/ Majstra posterunku żandarmerii Kalisz / Winter / on kilku gospodarzy polskich wydał gestapo i do lagrów pracy, ilu Polaków zostało pokrzywdzonych? potrzebne imiona tych Polaków.

3/ Potrzebne są opinie o oficerze żandarmerii o nazwisku Miller - oddział w Stawiszynie, on ma dużo zbrodni na koncie. Miller żyje w Bawarii w koło Obersdorfu, on też brał udział w rozstrzelaniu Polaków w lesie w Zbiersku.

Dalej są potrzebne dokładne nazwiska gestapowców z Kalisza. Nadal jest na wolności i nie przyznaje się do żadnej winy Fleischer. Myślę, że gazeta „7 Dni” na pewno mi pomoże,  abym mógł trochę tego materiału znaleźć, o który proszę tutaj. Trzeba się za to zabrać, nie można tak dalej na to patrzeć, że ci zbrodniarze się snują w wolnym kraju”.

Za zgodność:

M.P. Redakcja Tygodnika "7 Dni"

Th Hering

SAD KALISZ



Zbrodnia w Zbiersku:
(...) zbliżał się koniec wojny. Przed jej zakończeniem niemieccy faszyści na naszym terenie dopuścili się jeszcze do straszliwej zbrodni rozstrzeliwując w pobliskim lesie, między Zbierskiem a Glinami 22-ch Polaków. Między rozstrzelanymi Polakami, wśród nich zginął lekarz z Kalisza - Niewiadomski. Sprawę tą wyjaśnił po wyzwoleniu polski kierownik szkoły z Kokanina, który z tych skazanych na morderstwo przez okupanta, z tego miejsca rozstrzelania w lesie uciekł podczas egzekucji.
Ciała tych pomordowanych osób zostały przewiezione po wyzwoleniu Polski do Kalisza i w Kaliszu na cmentarzu je pochowano, w pogrzebie wzięło udział dużo obywateli ze Zbierska. Patrząc na te sprawy minione sprzed 20-tu laty musimy i my to sobie powiedzieć, że nie powinno być przedawnienia dla zbrodniarzy hitlerowskich. Zbrodniarze hitlerowscy winni być ukarani niezależnie gdzie się znajdują (...)

Zamordowani w Zbiersku:
1 Banasiak Leon
2. Czajka Stefan
3 Janiak Józef
4 Józefowicz Józef
5 Kaleta Władysław
6 Kaleta Stanisław
7 Kaleta Józef
8 Kubacki Stefan
9 Kuźbik Jan
10 Miłek Walenty
11 Niewiadomski Maksymilian
12 Olszowski Michał
13 Olszowski Walenty
14 Olszowska Helena
15 Paszyn Józef
16 Przybył Stefan
17 Przybył Roch
18 Rusinek Jan
19 Tomczyk Zdzisław
20 Urbaniak Józef
21 Wróblewski Brunon



Post powiązany: