Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wünsche Konrad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wünsche Konrad. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 sierpnia 2025

Dworek Konrada Wünschego w Opatówku – przykład powojennej likwidacji ziemiańskiego dziedzictwa

 autor: Dominika Pawlikowska


   W pejzażu Opatówka, niewielkiego miasteczka w powiecie kaliskim, przez dziesięciolecia istniał skromny, parterowy dworek ziemianina Konrada Wünsche. 
Jeszcze na początku lat osiemdziesiątych XX wieku, otoczony zaniedbaną zielenią przy ulicy Szkolnej, stanowił milczące świadectwo minionej epoki. 
Jeśli wybrałam drogę do szkoły wzdłuż dawnych czworaków, mijałam ten niepozorny budynek, obrośnięty krzewami, już wówczas przeznaczony do zapomnienia, chylący się ku upadkowi.

Dziś w jego miejscu stoi żłobek, a o samym obiekcie przypomina jedynie dokument przechowywany w Archiwum Państwowym w Kaliszu. „Opis gminy Opatówek, powiatu kaliskiego, 1948” zawierający następującą notatkę:

„Z zabytków historycznych z dawnych lat pozostała tylko oficyna dworska w roku 1825 wzniesiona, stylowy o swojskich motywach dworek administratora, dziś mieszkanie personelu Ośrodka Oświaty Rolniczej, piękny most żelazny w parku z roku 1824, domek z herbem Zajączków, położony w Opatówku przy ul. Kościelnej nr 15”¹.

Niestety personel ośrodka wyeksploatował zabytek, po czym został rozebrany. Do dziś nikt nie odpowiedział za tę bezprawną działalność. W Archiwum Państwowym w Kaliszu zachowała się książka meldunkowa mieszkańców tego domu Książka meldunkowa domu O.O.R. przy ul. Szkolnej we wsi Opatówek /Zespół: Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w Opatówku; Sygnatura:11/394/0/-/64/.

Historia tego dworku stanowi przykład szerszego zjawiska – systematycznego niszczenia dworów i pałaców w Polsce Ludowej.

Zdjęcie z czasów, gdy mijałam ten dworek
idąc do szkoły.

Reforma rolna i likwidacja warstwy ziemiańskiej

Likwidacja dworków, podobnych do tego w Opatówku, była elementem szerszej polityki komunistycznych władz, rozpoczętej dekretem Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z 6 września 1944 roku o przeprowadzeniu reformy rolnej². Dekret przewidywał przejęcie przez państwo – bez jakiegokolwiek odszkodowania – majątków ziemskich powyżej 50 hektarów (w niektórych regionach 100 ha).

Reforma miała charakter zarówno ideologiczny, jak i polityczny:

  • Ideologiczny – ziemianie przedstawiani byli jako „obszarnicy” i „wrogowie klasowi”. Ich eliminacja stanowiła część propagandowego procesu budowy „nowego ustroju”, wolnego od „feudalnych reliktów”³.

  • Polityczny – rozdział ziemi między bezrolnych chłopów miał na celu pozyskanie poparcia społecznego dla nowej władzy, a zarazem osłabienie tradycyjnych elit lokalnych⁴.

Zniszczenie dziedzictwa kulturowego

Dwory, takie jak ten w Opatówku, nie były jedynie siedzibami właścicieli ziemskich. Pełniły rolę lokalnych centrów kultury, przechowywały rodzinne archiwa, księgozbiory i dzieła sztuki. Zniszczenie tych miejsc stanowiło próbę zerwania ciągłości historycznej i kulturowej Polski. Komuniści, odwołując się do haseł równościowych, dążyli do stworzenia nowej tożsamości społecznej, opartej nie na tradycji narodowej, lecz na idei walki klas⁵.

Konfiskata i dewastacja

Po wywłaszczeniu majątków następował proces systematycznej konfiskaty i grabieży. Wartościowe przedmioty – meble, obrazy, księgozbiory – ginęły w niekontrolowany sposób. Część dworków i pałaców przekształcano w biura, szkoły, internaty czy ośrodki PGR-ów. W praktyce prowadziło to do ich szybkiej dewastacji – brak konserwacji, adaptacja bez poszanowania architektury oraz rabunkowa eksploatacja powodowały nieodwracalne zniszczenia⁶.

Przykład dworku w Opatówku – użytkowanego m.in.przez pracowników Ośrodka Oświaty Rolniczej, a następnie rozebranego – stanowi typowy model tego procesu. /Jednostka - Szukaj w Archiwach https://share.google/0alraH7krts4C3hgu/

Zniknięcie dworku w Opatówku jest symbolem losu setek podobnych miejsc w całym kraju. Jego unicestwienie nie było przypadkowe – wpisywało się w politykę PRL wobec warstwy ziemiańskiej i jej dziedzictwa kulturowego.

Dziś, w miejscu, gdzie niegdyś stał, znajduje się żłobek, a pamięć o dawnym dworku trwa jedynie w dokumentach archiwalnych i wspomnieniach mieszkańców. Jego historia przypomina o konsekwencjach polityki, której celem było nie tylko przejęcie ziemi, lecz także zatarcie śladów polskiej tradycji i tożsamości.

Przypisy

  1. Archiwum Państwowe w Kaliszu, „Opis gminy Opatówek, powiatu kaliskiego, 1948”, sygn. ...

  2. Dekret PKWN z 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz.U. 1944 nr 4, poz. 17).

  3. H. Dominiczak, Organy bezpieczeństwa PRL 1944–1990. Rozwój i działalność w świetle dokumentów MSW, Warszawa 1997, s. 54–56.

  4. T. Jaszowski, Reforma rolna w Polsce 1944–1948. Studium historyczne, Warszawa 2004, s. 112–118.

  5. A. Chwalba, Historia Polski 1795–1918, Warszawa 2000, s. 467–468 (dot. roli dworów jako centrów kultury narodowej).

  6. M. Łoziński, Dwór polski. Przemiany i losy po 1944 roku, Kraków 2015, s. 201–210.

Ul. Szkolna. Dawny dworek 


Kim był Konrad Wünsche? Krótka historia z Opatówka

 Konrad Wünsche był lokalnym ziemianinem i gospodarzem w Opatówku, który w czasie II wojny światowej — mimo trudnych okoliczności —
pełnił niezwykle ważną rolę w lokalnym ruchu oporu:

Post powiązany:

niedziela, 17 sierpnia 2025

Nieznany dokument odnośnie aresztowania Konrada Wünsche, SS-mana o nr ewidencyjnym 395236

autor: Dominika Pawlikowska


 Aresztowanie Konrada Wünsche

Przypadek Konrada Wünschego jest wyjątkowy na tle okupowanej Polski. SS rzadko rejestrowało i dokumentowało zdradę w swoich szeregach, a jeśli już, to natychmiast kierowało sprawę do Gestapo. Dokument z 14 marca 1944 r. z Kalisza jest więc ważnym świadectwem nie tylko represji, ale i realnych pęknięć w aparacie hitlerowskiego terroru. 

W znanych źródłach historycznych (akta Gestapo, raporty AK, powojenne procesy przed Główną Komisją Badania Zbrodni Hitlerowskich) niemal nie pojawiają się przypadki Niemców z SS przechodzących na stronę polskiego podziemia. O ile w Wehrmachcie zdarzały się dezercje i pojedyncze akty współpracy, w SS takie przypadki były wyjątkowo rzadkie i surowo karane. 

W strukturach SS bardzo rzadko dochodziło do udokumentowanych przypadków współpracy Niemców z polskim ruchem oporu. Aparat represji był silnie kontrolowany, a lojalność członków SS – nieustannie monitorowana. Większość przypadków zdrady kończyła się natychmiastowym aresztowaniem, torturami i procesem przed specjalnym sądem policyjnym SS i policji (SS- und Polizeigericht).

Wydalenie ze struktur SS miało nie tylko charakter dyscyplinarny, ale i symboliczny. Oznaczało, że dany członek przestał być postrzegany jako „żołnierz Führera” i został pozostawiony w rękach Gestapo. W praktyce był to wyrok śmierci lub zesłanie do obozu koncentracyjnego. 

W Łodzi znajdował się jeden z największych ośrodków represji w Kraju Warty. Gestapo miało tam centralę, a więzienie przy ul. Sterlinga oraz obóz przejściowy na Radogoszczu pełniły funkcję miejsc przesłuchań i egzekucji. Aresztowany tam członek SS, który działał w polskim podziemiu, mógł spodziewać się brutalnego śledztwa i rychłego wyroku. Polskie podziemie starało się pozyskiwać informacje od Niemców – szczególnie od niższych funkcjonariuszy i żołnierzy, którzy mogli być zmęczeni wojną lub mieli osobiste powody do współpracy (np. pochodzenie rodzinne, niechęć do nazizmu). Zdarzało się, że tacy ludzie byli wykorzystani jako źródło wywiadowcze. Dla władz okupacyjnych każda taka działalność była traktowana jako wyjątkowo niebezpieczna zdrada.

Dokument pokazuje, że Wünsche został zdekonspirowany, a jego sprawa była na tyle poważna, że trafiła z Kalisza do centrali w Litzmannstadt. To oznacza, że nie był to incydent, lecz prawdopodobnie realna współpraca z polskimi strukturami konspiracyjnymi. Fakt, że sporządzono formalny wniosek o wydalenie go z SS, świadczy o tym, że Niemcy chcieli pozostawić po sobie ślad administracyjny i nadać sprawie charakter „przykładowej kary” dla innych.

SS-Mann jako stopień paramilitarny
„Mann” (dosłownie „człowiek” lub „mężczyzna”) był najniższym stopniem szeregowym w strukturach paramilitarnych NSDAP, przede wszystkim w SS (Schutzstaffel), ale także w SA czy NSKK. Stopień ten odpowiadał w zasadzie stopniowi szeregowego w armii. Poza funkcją jako stopień wojskowy, „SS‑Mann” było również używane szeroko jako określenie każdego pełnoprawnego członka SS — niezależnie od faktycznego stopnia (nawet najwyższych), i obejmowało także tych, którzy dopiero mieli zostać przyjęci do SS. Osoba rozpoczynała służbę jako Anwärter (kandydat), poddawana była weryfikacji politycznej, rasowej i ideologicznej. Po okresie próbnym (zwykle ponad rok) mogła zostać mianowana SS‑Mann. Wstąpienie do SS formalnie było dobrowolne. Kandydat przechodził selekcję rasową, polityczną i ideologiczną.W praktyce jednak, zwłaszcza na terenach wcielonych do Rzeszy (jak Kraj Warty – okolice Kalisza i Łodzi), presja była ogromna. Młodzi Niemcy i volksdeutsche byli nakłaniani lub zmuszani do wstąpienia do struktur nazistowskich (SA, SS, Hitlerjugend).Bycie poza tym systemem oznaczało ryzyko marginalizacji, szykan, a czasem nawet podejrzeń o nielojalność.

Wünsche uzyskał najniższy stopień SS-Manna, odpowiadający szeregowemu. Oznaczało to, że pełnił funkcje pomocnicze i administracyjne.

Kalisch, den 14.3.1944  SS-Standarte II./St./H.  Betr.: SS-Mann Konrad Wünsche, SS-Nr. 395 236, Stab 113. SS-Stand. Bezug: o.V. Anlage: 1 D-Akte  An den SS-Abschnitt XXXXIII  Die 113. SS-Standarte erfuhr, dass sich der Obengenannte aktiv bei der polnischen Widerstandsbewegung betätigt hat. Bei einer Rücksprache mit dem Leiter der Geheimen Staatspolizei, Aussenstelle Kalisch, – Ustuf. Schönrogge –, wurde in Erfahrung gebracht, dass die Ermittlungen von der Stapoleitstelle Litzmannstadt gemacht wurden.  Auch wurde W. von Litzmannstädter Beamten vernommen und inhaftiert. Er sitzt in Litzmannstadt ein. Hier können also keine genauen Angaben gemacht werden.  Es steht aber einwandfrei fest, dass sich Wünsche aktiv bei der polnischen Widerstandsbewegung betätigt hat. Er hat sich also des Treuebruches schuldig gemacht. Die Standarte bittet daher, nach Einsichtnahme der Akte bei der Stapoleitstelle Litzmannstadt, Wünsche aus der SS auszustoßen.  Der Führer der 113. SS-Standarte i.V. [Podpis] SS-Hauptsturmführer
Nieznany dokument z niemieckiego archiwum
 odnośnie aresztowania Konrada Wünsche. Materiał udostępniony dzięki uprzejmości p. Oliwii Chojnackiej (IPN GK250/1-6)

Tłumaczenie:

Kalisz, dnia 14 marca 1944

  1. Standarte SS
    II./St./H.

Dotyczy: SS-man Konrad Wünsche, SS-nr 395 236, sztab 113. Standarte SS
Odnośnik: brak
Załącznik: 1 teczka D

Do
SS-Odcinka XXXXIII

  1. Standarte SS dowiedziała się, że wyżej wymieniony brał czynny udział w polskim ruchu oporu. Podczas rozmowy z kierownikiem Tajnej Policji Państwowej, filia Kalisz, – Untersturmführer Schönrogge – ustalono, że śledztwo prowadzi centrala Gestapo w Litzmannstadt.

Wünsche został również przesłuchany przez urzędników z Litzmannstadt i aresztowany. Przebywa w więzieniu w Litzmannstadt. Dokładniejsze informacje w tej chwili nie mogą zostać podane.

Jednakże bezsprzecznie stwierdzono, że Wünsche brał czynny udział w polskim ruchu oporu. Tym samym dopuścił się zdrady wierności. Dlatego Standarte prosi, po zapoznaniu się z aktami w centrali Gestapo w Litzmannstadt, o wydalenie Wünschego z SS.

Dowódca 113. Standarte SS
z upoważnienia
[podpis]
SS-Hauptsturmführer


Przypisy:

  1. 113. Standarte SS – była to jednostka Allgemeine-SS (SS ogólnego przeznaczenia), funkcjonująca głównie jako formacja administracyjno-rezerwowa, działająca na zapleczu frontu. Jej siedziba znajdowała się w Kaliszu (Kalisch).

  2. SS-Abschnitt XXXXIII – "Abschnitt" oznaczał okręg administracyjny SS. Numer XXXXIII odpowiadał strukturze SS obejmującej tereny okupowanej Polski wcielone do Rzeszy.

  3. Geheime Staatspolizei (Gestapo) – Tajna Policja Państwowa, odpowiedzialna za zwalczanie oporu wobec III Rzeszy. W Kaliszu działała jej filia, podlegająca centrali w Litzmannstadt (Łodzi).

  4. Litzmannstadt – nazwa nadana przez Niemców okupowanej Łodzi, na cześć niemieckiego generała Karla Litzmanna. W czasie wojny była jednym z głównych centrów administracyjnych okupacyjnych władz niemieckich.

  5. Treuebruch (zdrada wierności) – w nazistowskim systemie prawnym oznaczało złamanie przysięgi wierności wobec Hitlera i SS. Było to jedno z najcięższych przewinień członka SS, równoznaczne z hańbą i karą śmierci lub degradacją. W tym przypadku zastosowano wydalenie z SS, co miało wymiar symboliczny i propagandowy – pokazując, że „zdrajca” nie ma prawa nosić czarnego munduru.

  6. SS-Hauptsturmführer – stopień w SS odpowiadający kapitanowi w wojsku.

  7. Konrad Wünsche – SS-man o nr ewidencyjnym 395236, zatrzymany w 1944 r. za działalność w polskim ruchu oporu. Z dokumentu wynika, że został aresztowany i uwięziony w Litzmannstadt. Wydalenie z SS oznaczało, że jego dalsze losy były w rękach Gestapo i sądów policyjnych, a nie struktur SS.

Dokument potwierdzający, że Konrad Wünsche,
członek 113. SS-Standarte w Kaliszu, został w marcu 1944 roku
 wykluczony ze służby i aresztowany przez Gestapo w Łodzi
.
Materiał udostępniony dzięki uprzejmości p. Oliwii Chojnackiej (IPN GK250/1-6) 



W dokumencie występuje „SS-Mann Konrad Wünsche”, z numerem służbowym 395 236.

Tłumaczenie:

Odcinek XXXXIII
Zn. 9 d/Zi.

Litzmannstadt, dnia 14 marca 1944 r.

Dotyczy: Urlopowanie ze służby SS-manna Konrada Wünsche, Nr. 395 236, 5/113.

Odniesienie: Telefoniczna rozmowa podpisanego z Führerem Stürzebecherem.

Załączniki: – 2 –

Do
113. W-Standarte
Kalisz

W załączeniu przesyła się odpis urlopowania ze służby oraz potwierdzenie odbioru wymienionego wyżej.

Wünsche winien zostać wykluczony z SS z własnej właściwości/lub: w zakresie przysługujących uprawnień/. Obecnie znajduje się on w areszcie Gestapo w Litzmannstadt.

Szef sztabu Odcinka XXXXIII
z upoważnienia
[podpis odręczny]

Na dokumencie znajduje się także pieczęć: 113. SS-Standarte
z adnotacją:

Wpłynęło: 16.03.44

Opracowano: 16.03.44


Objaśnienia: 
Słowo „Führer Stürzebecher” w tym dokumencie oznacza: „Führer” – to stopień i funkcja w strukturach SS i SA. Nie chodzi tu o samego Hitlera, ale o niższy stopień funkcyjny.
„Führer” w tym kontekście można tłumaczyć jako „dowódca” / „przełożony” / „oficer prowadzący”.
Był to tytuł używany np. w SA i SS dla dowódców jednostek niższego szczebla, zanim otrzymali oni wyższy stopień oficerski.
Stürzebecher – to nazwisko osoby. 
Zwrot „in eigener Zuständigkeit” to termin urzędowo-prawny w języku niemieckim. Dosłownie oznacza: „we własnej właściwości”, „w zakresie własnych kompetencji”, „z własnej właściwości”. W praktyce oznacza, że dana decyzja (np. wykluczenie ze służby) jest podjęta samodzielnie, w ramach posiadanych uprawnień, bez potrzeby odwoływania się do wyższej instancji.


Post powiązany:

czwartek, 9 sierpnia 2018

Rządca dóbr opatóweckich w latach 30 i 40-tych XX w. Szymon Kawala.

autor: Dominika Pawlikowska

W latach trzydziestych ubiegłego wieku majątek ziemski Karola Schlössera i Konrada Wünschego obejmował grunty na terenie Opatówka, Józefowa, Winiar i Brzezin.

Karol Ernest Schlösser (ur. 5 lipca 1832 r. w Ozorkowie, zm. 29 stycznia 1881 r. w Opatówku) pochodził z rodziny przybyłej do Polski z Akwizgranu w 1821 roku. Przemysłowcy niemieccy przybywali licznie do Królestwa Polskiego dzięki inicjatywie wspomagania finansowego idei industrializacji ziem polskich. Uzyskiwali tu od polskiego rządu korzystne kredyty.
Dobra opatóweckie Schlösser nabył na licytacji w 1878 roku za 450 tys. rubli.
W Opatówku  prowadził wzorowe gospodarstwo gospodarstwo rolnicze i hodowlane. Miał własną stadninę koni. We wsi Winiary założył browar w 1877 r.
Siedziba właścicieli majątku - pałac - mieściła się w parku za kościołem.

Dobra opatóweckie Schlösser nabył na licytacji w 1878 roku za 450 tys. rubli. W Opatówku  prowadził wzorowe gospodarstwo gospodarstwo rolnicze i hodowlane. Miał własną stadninę koni. We wsi Winiary założył browar w 1877 r. Siedziba właścicieli majątku - pałac - mieściła się w parku za kościołem.

Właściciel majątku nie gospodarował nim samodzielnie. Do pomocy zatrudniał rządcę. Praca rządcy prestiżem i zarobkami odpowiadała pracy wyższego urzędnika. Okoliczne gospodarstwa ziemiańskie zatrudniały najwyższej klasy fachowców z odpowiednią wiedzą i umiejętnościami, często sprowadzanych z zagranicy. Będąc w posiadaniu hodowli zwierząt: koni, stad kur i kaczek wyjątkowych ras nie mogli sobie pozwolić na niekompetencję pracowników. Była to zbyt duża odpowiedzialność, również materialna.
Maria Eliza Steinhagen w książce "Steinhagenowie. Historia ze smakiem" opisuje zapewnione rządcy uposażenie tak: "(...) W umowie ojciec zapewnił mu pensję miesięczną 550 zł, opal i światło oraz prawo do korzystania z willi sąsiadującej z dworem (...) Ponadto otrzyma W. Pan w stosunku rocznym sumę zł 2400, z których zł 1800 płatne w czterech równych ratach kwartalnych, pozostałe zł 600 po oddaniu bilansu, fachowo uzgodnionego". Rządcą dóbr opatóweckich w latach 30 i 40-tych XX w. był Szymon Kawala.
Opatówek, Kawala
Szymon Kawala/zdjęcie z zasobów p. Krystyny Kawala

Majątek ziemski był właściwie przedsiębiorstwem zatrudniającym kilkadziesiąt osób.  Każdy kawałek ziemi był wykorzystywany zgodnie ze swoimi właściwościami, co powodowało dużą różnorodność produkcji. Aby to ogarnąć, zatrudniano poza niewykwalifikowanymi robotnikami rolnymi do prostych prac, także specjalistów posiadających dużą wiedzę w swojej dziedzinie. Oni nadzorowali poszczególne dziedziny produkcji. Zadaniem właściciela poza dopilnowaniem, było wytyczenie głównych kierunków rozwoju produkcji majątku, zsynchronizowanie całości działań i znalezienie zbytu dla produkowanych towarów. Co jest charakterystyczne dla wszystkich przedsiębiorstw średniej wielkości.

Opatówek, Dominika Pawlikowska
Szymon Kawala, "rządca w Dominją w Opatówku". Akt urodzenia syna Tadeusza, wystawiony przez księdza Adama Marczewskiego

Część zabudowań gospodarczych należących do majątku istnieje do dziś.
Syn Szymona - Jan, był członkiem ruchu oporu w Opatówku i Kaliszu. Jako pracownik administracji wykorzystywał zajmowane stanowisko jako przykrywkę do działalności konspiracyjnej. Pozostała po Nim taka wymowna pamiątka:


Zięć Karola Schlössera, Konrad Wünsche – oficer 7 Pułku Strzelców Konnych Wielkopolskich, mąż pierworodnej córki Zofii (ur. 1907) – zapisał się chlubnie na kartach dziejów niepodległej Polski i rodzinnego Opatówka. Wünsche, podobnie jak wielu wychowanków tego środowiska, nie złożył broni po klęsce wrześniowej. Za członkostwo w organizacjach antyniemieckich i współtworzenie nowych struktur konspiracyjnych został aresztowany przez okupanta i uwięziony w Kaliszu. Tam przeszedł brutalne śledztwo, a następnie przewieziono go do lasu skarszewskiego – miejsca egzekucji.

Po wkroczeniu niemieckiego okupanta do Opatówka i wysiedleniu mojego dziadka Mariana Wiewiórkowskiego Konrad Wünsche udzielił schronienia jemu i rodzinie. Babcia mówiła, że przeżyła wojnę dzięki Wünschemu. Ta historia tutaj: A było to tak. Konrad Wuensche.

W byłym dworze w latach 1945-1951 mieściła się szkoła podstawowa, którą współorganizowała moja babcia Maria Wiewiórkowska:

Opatówek, Dominika Pawlikowska, Konrad Wünsche
Zanim wybudowano nowy budynek szkoły naukę kontynuowano
 w Pałacu dawnego właściciela Opatówka Schlössera.
Kadra nauczycielska. Maria Wiewiórkowska stoi trzecia od prawej.


Opowieści o Szymonie Kawali mogłam wysłuchać i obejrzeć pamiątki  dzięki pani Krystynie Kawala, zasłużonej nauczycielce szkoły w Liskowie, zaprzyjaźnionej z moją rodziną.


piątek, 12 stycznia 2018

„A było to tak...”. Opatówek. Konrad Wünsche.


autor: Dominika Pawlikowska

Marian Wiewiórkowski, mój dziadek, do chwili wejścia Niemców do Opatówka naczelnik tutejszej poczty, zamieszkiwał wraz z rodziną w mieszkaniu służbowym na ulicy Kościelnej.


Wiewiórkowscy przed budynkiem poczty 1939.
P6Q6+8R Opatówek


       W 1939 Marian Wiewiórkowski, wówczas niespełna 30-letni, podobnie jak inni mieszkańcy Opatówka, ciężarną żonę z malutkim dzieckiem zapakował na wóz i wyruszył w drogę na wschód do Warszawy, licząc na mobilizację. Planował zostawić wszystkich u rodziny w stolicy.
Niekończące się kolumny uciekinierów z Kalisza i całej Wielkopolski utrudniały ruchy polskiego wojska i były łatwym celem dla niemieckich bomb i strzelców pokładowych niemieckich samolotów. Największe masakry uciekinierów miały miejsce w okolicach Uniejowa i Łęczycy(..) Za: Wrzesień 1939 r. w Opatówku, Jadwiga Miluśka-Stasiak.
Babcia opowiadała mi o bombardowaniu w drodze, ostrzał z myśliwców, o skoku do rzeki, który uratował jej życie.  Zapamiętałam jeszcze, że dawała dziecku do ssania kostkę cukru przez płótno, żeby na dłużej starczyło i żeby nie płakało.
A tak wspominała to córka Heleny Wiewiórkowskiej -Teresa Jaśkiewicz:


Po pewnym czasie okazało się, że ten exodus nie ma sensu, nastąpił powrót do Opatówka
Właściciel majątku w Opatówku Konrad Wünsche (ur. 1906.05.30) udzielił im schronienia w swoim majątku pod Opatówkiem, w folwarku Józefowie. Był przyjacielem mojego dziadka. Przed wojną razem z księdzem wspólnie grywali w karty.
Po ślubie z córką właściciela Zofią z domu Schlösser zarządzał majątkiem teścia w Opatówku. Była to rodzina przemysłowców, włókienników, od 1821 roku osiadła w Ozorkowie pod Łodzią. Ciekawą postacią była jego teściowa Anna Natalia Schlösser.
Teść Wünschego Karol Ernest Schlösser oprócz Opatówka posiadał folwarki w Brzezinach, Józefowie, Rożennie, Winiarach i Zajączkach. W Opatówku prowadził gospodarstwo gospodarstwo rolnicze i hodowlane. Miał własną stadninę koni.

Konrad Wünsche z żoną Zofią
ur. 30 maja 1906 albo 1907 w Plucicach, zm. 30 maja 19 stycznia 1945 w Skarszewie



Pozostałości po zabudowaniach Schlössera w Opatówku.

    We wsi Winiary założył browar w 1877 r. Zamieszkał w dawnym pałacu gen. Józefa Zajączka. 
Wünsche służył w Wojsku Polskim, był oficerem 7 pułku Strzelców Konnych Wielkopolskich. 
Podczas kampanii wrześniowej w 1939 r. uczestniczył w walkach nad Bzurą i obronie Warszawy.
W majątku należącym do Wünschego bywał por. Marian Kwiatkowski, pseud. "Konrad", "Jaxa", który był odpowiedzialny za zorganizowanie struktur wojskowych Stronnictwa Narodowego. Jaxa cudem unikał aresztowania 04.04.1943 w Kaliszu - zbiegł z lokalu konspiracyjnego Tucholskiej.
Kwiatkowski miał za zadanie zjednoczyć organizacje narodowe. Był on zwolennikiem scalenia z AK.
W 1940 zwerbował Wünschego do Organizacji Jedności Narodowej, podobnie jak Fuldego, Dreschera i E. Fibiger. Po częściowym scaleniu działali oni w obu organizacjach OJN i ZWZ.
W majątku w Brzezinach gromadzono broń. Zofia Wünsche była łączniczką z Warszawą i Łodzią. Grupa zajmowała się wywiadem i była odpowiedzialna za akcję N


Dworek Konrada Wünsche, lata 60-te
Dworek Konrada Wünsche, lata 60-te. W tym miejscu obecnie znajduje się przedszkole.

Z Konradem Wünsche zaprzyjaźniony był nie tylko mój dziadek, ale i jego bracia.
Zachowało się zdjęcie, na którym Zygmunt i Jan Wiewiórkowscy oczekują na kogoś na schodach pałacu. Na zdjęciu widać piękna roślinność pałacową, wnioskuję więc, że jest to zdjęcie przedwojenne, ale nie mam pewności.


     W swoim majątku Konrad Wünsche, podobnie jak większość okolicznych ziemian, prowadził potajemnie szkolenie wojskowe młodych robotników, była to tradycja wszystkich okolicznych dworów. W wielu okolicznych dworach ziemianie szkolili np. ułanów. Wizja narodowego socjalizmu Hitlera go nie porwała. Był zżyty z tutejszymi mieszkańcami.
Być może wtedy w strukturę organizacji podziemnej został wciągnięty młodszy brat dziadka Zygmunt.
Podobno Konrad Wünsche w czasie wojny dawał schronienie ok. 100 osobom. Ukrywała się u niego między innymi córka Mieczysława Krauckiego (1891–1935), właściciela księgarni w Kaliszu, dziennikarza, wydawcy. Młodym ludziom groziło wywiezienie na roboty do Niemiec. Po wojnie i wygonieniu ziemian z ich posiadłości Zofia Wünsche pracowała w księgarni, być może pomagali jej  Krauccy. 
Po wojnie ziemianom nie można się było zbliżać do swoich posiadłości. Okoliczny proletariat cieszył się z faktu upokorzenia "dziedziczki" i z tego, że musiała nosić ciężkie paczki. Kompletnie nie doceniano tego, co Wünsche zrobili dla niepodległości Polski, włącznie z oddaniem życia dla Ojczyzny. Komuniści siali wrogą wobec ziemian propagandę, poddając członków AK szykanom i osadzając ich w więzieniach.  To bardzo bolesne, jak przedstawiciele kolejnego ustroju odwdzięczyli się ziemianom za ich ofiarę krwi.
 
p. Żelichowska-żona pracownika majątku Konrada Wünsche
oraz "Dziunia" Kraucka. Okres wojny.

Wybrałam się  z aparatem, aby zobaczyć miejsce, gdzie w Józefowie pod Kaliszem Wünsche udzielił schronienia moim dziadkom po zajęciu poczty przez niemiecką administrację. Malutka część zabudowań folwarku jeszcze stoi. To tu gestapo aresztowało mojego dziadka. Do tego terenu nie ma dostępu, domek stoi obecnie na prywatnej posesji. Dziękuję właścicielom za udostępnienie. Po wojnie nastąpiła parcelacja gruntów i podział ziemi po dawnych właścicielach.

pozostałości folwarku


Fragment zabudowań folwarku Wünschego na terenie Józefowa

Fragment zabudowań folwarku Wünschego na terenie Józefowa

Fragment zabudowań folwarku Wünschego na terenie Józefowa

Fragment zabudowań folwarku Wünschego na terenie Józefowa

Fragment zabudowań folwarku Wünschego na terenie Józefowa

Fragment zabudowań folwarku Wünschego na terenie Józefowa

Fragment zabudowań folwarku Wünschego na terenie Józefowa

Fragment zabudowań folwarku Wünschego na terenie Józefowa

Domek był częścią zabudowań folwarcznych, otaczały go stodoły w których hodowano krowy.
W innej części budynku, która dziś nie istnieje, mieszkali pracownicy folwarku Wünschego.
Te dwa pokoiki Wünsche udostępnił moim dziadkom. Były to trudne warunki, ale dziadkowie byli wdzięczni za pomoc. Dotychczasowe życie odeszło i miało już nigdy nie powrócić. Tak wspaniale zapowiadająca się przyszłość młodego małżeństwa legła w gruzach.
Wünsche żywił też ludzi, którym udzielał schronienia. Babcia mówiła, że dawał jej mąkę i inne produkty i  że dzięki niemu przeżyła wojnę. 
To tutaj gestapo przyszło po dziadka, który pożegnał ciężarna żonę i roczną córeczkę Beatkę i poszedł z żandarmami ze słowami "Marysiu, niedługo wrócę. Damy Niemcom łupnia".
   Dziadek nie wiedział, ze jego aresztowanie to starannie zaplanowana akcja wymordowania polskiej inteligencji "Intelligenzaktion", plan zniszczenia i eksterminacji polskiej warstwy przywódczej, będący częścią częścią wielkiego planu germanizacyjnego przygotowanego m.in. dla terenów okupowanej Polski zwanego przez Niemców Generalplan Ost („Generalny Plan Wschodni”).
   Niebawem po jego aresztowaniu urodziła się druga córka, moja mama Aleksandra, której nigdy nie zobaczył. Rok później został zamordowany w obozie w Mauthausen Gusen.

Fragment zabudowań folwarku Wünschego na terenie Józefowa
Fragment zabudowań folwarku Wünschego na terenie Józefowa.
Fragment zabudowań folwarku Wünschego na terenie Józefowa

Fragment zabudowań folwarku Wünschego na terenie Józefowa
w oddali widać drogę na wieś Michałów
Fragment zabudowań folwarku Wünschego na terenie Józefowa

Konrad Wünsche został oskarżony o współpracę z polskim ruchem, zdradę narodu niemieckiego i szpiegostwo.  Niemcy postanowili go osądzić i skazać w pokazowym procesie. Prócz Wünschego oskarżonymi byli: Bruno Lompa, Emil Fulde, syn właściciela majątku Henryk Fulde, Irena Stark, architekt Jerzy Drescher, kupiec Alfred Fiebiger,  Elwira Fiebiger, fabrykant Alfred Nowacki i  Bożena Deutschmann.
Po przeprowadzonej rozprawie zostali skazani przez Sąd Doraźny na karę śmierci: Henryk Fulde, Konrad Wünsche, Bruno Lompa, Jerzy Drescher, Alfred i Elwira Fiebiger, jak i Alfred Nowacki. Emil Fulde został skazany na 5 lat więzienia, Irena Stark na 10 lat więzienia, Bożena Deutschmann z powodu braku dowodów winy została uwolniona. Poza tym sąd orzekł w stosunku do części oskarżonych i skazanych na śmierć przepadek mienia.
Proces odbył się w Kaliszu w dniach 6-9 grudnia 1944 roku. Obserwował go sam gauleiter Greiser. Niemcy byli zaskoczeni, że  zaistniał przypadek uczestnictwa Niemców lub - jak kto woli - obywateli polskich pochodzenia niemieckiego w polskim ruchu oporu. Z punktu widzenia interesów III Rzeszy była to wielka zdrada. Konrad Wünsche został rozstrzelany w grupie 56 innych członków antyhitlerowskiego podziemia w lasach koło Skarszewa. Po ekshumacji został pochowany w rodzinnym grobowcu na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Kaliszu.
Pisząc ten post sięgnęłam po książkę Janusza Teodora Dybowskiego Saga grodu nad Prosną, stanowiącą źródło wiedzy na temat działalności podziemia zbrojnego w Kaliszu i okolicach w czasie okupacji. Co prawda autorowi zarzuca się błędy historyczne, jednak niewątpliwie stanowi interesujące świadectwo tamtych czasów.
Janusz Teodor Dybowski wydając Sagę grodu nad Prosną w 1975 roku, wykazał się dużą odwagą. Pisać w czasach PRL-u wartościująco o Niemcach to trudna i ryzykowna sprawa jak pisze autor eseju o tej powieści „Saga grodu nad Prosną” jako powieść kontrowersyjna Przemysław Mańka.
I dalej tamże: Społeczeństwo Kalisza z niecierpliwością czekało na opisanie wydarzeń z lat okupacji. Wszyscy wiedzieli, że bohaterska walka o polskość zasługuje na upamiętnienie. Zadania tego podjął się Janusz Teodor Dybowski, o czym kaliszanie żywo dyskutowali. Pytania – czy jest już Saga...? – pojawiały się kilka razy dziennie w kaliskich księgarniach i bibliotekach. Dawało się wyczuć olbrzymie podekscytowanie tą sytuacją i z ciekawością oczekiwano aż powieść się ukaże...
Źródło: http://www.info.kalisz.pl/dybowski/Rozdz9.htm: Sagę ... podobnie, jak wiele innych powieści czytano w radiu. Uznano jednak, że w czasie audycji publicznie gloryfikuje się Niemców. O wszystkim doniesiono władzom i powieść zdjęto z anteny. Sprawa ta bardzo przygnębiła Dybowskiego, który po wydaniu powieści nie pojawił się już w Kaliszu.(..)Dybowski opisując ich wielkie czyny zapewne nie zdawał sobie sprawy z faktu, że jego dobre intencje zostaną odebrane jako prowokacja dla kaliskiego społeczeństwa. Stąd też nieprzychylne komentarze pod adresem pisarza, który akurat w tej sprawie nie pomylił się i napisał prawdę o polskich Niemcach".
Saga grodu nad Prosną ukazała się w 1975 roku wywołując sensację i oburzenie wśród mieszkańców Kalisza. Cała ta nagonka skończyła się dla Dybowskiego źle, wytaczano mu procesy, oskarżano, zaszczuwano. Książkę wycofano z księgarń, a jej autor zmarł dwa lata później. Nikt nie chciał słuchać o "dobrych Niemcach". Nazwiska bohaterów powieści, mimo, że zmienione nie były trudne do odgadnięcia. Książkowi państwo Frude to Fuldowie, Fedeger – Fibigerowie a Nawroccy byli Nowackimi.

Mój pradziadek Stanisław Wiewiórkowski (zaznaczony strzałką) na pamiątkowym zdjęciu
 z właścicielami Opatówka Schlösserami i  Wünschami. Konrad Wuensche w kółku. Zdjęcie przedwojenne.


W "Sadze grodu nad Prosną" matka Henryka Fulde pisze list do nieżyjącego syna. Wspomina w nim wizytę niemieckiego dziennikarza, chcącego dowiedzieć się czegoś o niemieckim ruchu oporu w dawnym Warthegau. Matka zwróciła się do dziennikarza tymi słowami: "pan ma złe i formacje, gorzej niż złe, bo kłamliwe i oszczercze. W Wielkopolsce nie było niemieckiego ruchu oporu. Oni wszyscy byli Polakami i zginęli za Polskę. To byli żołnierze polskiej sprawy, która była wtedy sprawa całej ludzkości. Hitler zhańbił naród niemiecki. Czyny jego siepaczy na tych ziemiach były haniebne!
Dzieci Wünschego wyjechały za granicę. 

W latach 80-tych ktoś z tej rodziny przyjechał do Opatówka z zapytaniem czy można odzyskać choćby skrawek majątku, niezagospodarowaną działkę koło szkoły ogrodniczej. Nie było to niestety możliwe.
Ostatnia  dziedziczka  Opatówka  Zofia z Schloesserów Wünsche w ubogich warunkach dożyła 61 roku życia.
Konrad Wünsche został odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari oraz pośmiertnie Krzyżem Walecznych za działalność konspiracyjną.

Ciekawe artykuły związane z tematem

http://www.info.kalisz.pl/biograf/2fuldeh.htm

http://www.info.kalisz.pl/dybowski/Rozdz9.htm

Impresje z opatóweckiego dworu

Po aresztowaniu dziadka uwięziono w organistówce przy plebanii w Opatówku, tam Niemcy urządzili żandarmerie. Babcia chodziła tam z nim porozmawiać. Po pewnym czasie został przewieziony do Kalisza. Na ul. 3-Maja, w Hali Targowej Braci Szrajer Niemcy urządzili obóz przejściowy dla osób wysiedlanych, przeznaczonych na zagładę i wywożonych do przymusowych robót. Stamtąd pojechał transportem do Dachau. O obozie na miejscu dzisiejszej Galerii Handlowej "Tęcza" tutaj.

Źródła:
Makarewicz Z., Dzieje rodziny Schlösserów z Ozorkowa do 1914 roku, [w:] Zgierskie Zeszyty Regionalne, t. IV, Zgierz 2009.

Powrót do strony głównej

Posty powiązane:

Gdy Opatówek został Spatenfelde

Listy proskrypcyjne dla okręgu Kalisza