Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1940. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1940. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 maja 2026

„... ja już tu nie wrócę”. Tragiczne losy Marcina Bacha z Szulca (1884–1940)



  Wielka historia rzadko pyta o zdanie zwykłych ludzi. Zazwyczaj po prostu wdziera się w ich życie, wywracając je do góry nogami i zostawiając po sobie jedynie ślady w archiwach. 
Ten blog dowodzi, że najwspanialsze i najbardziej poruszające opowieści o ziemi kaliskiej nie kryją się w podręcznikach, ale w domowych szufladach, na starych fotografiach i w żywej pamięci potomków.

   Niedawno, dzięki uprzejmości  moich Czytelników miałam okazję dotknąć losów, które głęboko poruszyły moje regionalne serce. 
To historia Marcina Bacha, dumnego gospodarza z podkaliskiego Szulca, o którego grób w Wojsławicach koło Chełma, woj. Lubelskie dba tamtejsza regionalistka.

   Ta opowieść zaczyna się pięknie – od mroźnego, styczniowego poranka w 1910 roku, kiedy w kościele w Tłokini Marcin przysięgał miłość swojej wybrance, Anieli. Przez lata ich rytm życia wyznaczała ciężka praca na roli, miłość do dzieci i duma z wybudowania solidnego, murowanego domu. Niestety, ta wielkopolska idylla została brutalnie przerwana jesienią 1939 roku, gdy Szulec stał się częścią hitlerowskiego Kraju Warty, a polscy gospodarze zostali uznani za intruzów na własnej ziemi.

   Kiedy Niemcy kazali Bachom się pakować, Marcin, żegnając się z rodzinnym domem, wypowiedział słowa, które stały się tragicznym proroctwem: „... ja już tu nie wrócę”.

Zapraszam Was dzisiaj w niezwykle osobistą podróż śladami jednego z nas. To droga, która prowadzi z kaliskiej ziemi, przez piekło obozu przejściowego w Łodzi, aż po cichy, tragiczny koniec w sam dzień Bożego Narodzenia na lubelskim wygnaniu. 
Poznajcie losy Marcina Bacha – człowieka, którego historia przypomina nam, jak wielką cenę płacili nasi przodkowie za wierność własnym korzeniom.


   Działo się to zimowego dnia, 17 stycznia 1910 roku, kiedy w osadzie Tłokinia węzłem małżeńskim złączone zostały losy dwojga młodych ludzi.
W obliczu Boga i świadków stanął dwudziestosiedmioletni Marcin Bach – młodzieniec urodzony w 1883 roku i zamieszkały w Szulcu, syn Tomasza oraz Petroneli z domu Gruszka.  U jego boku kroczyła wybranka serca, 21-letnia Aniela z domu Baran. Młoda panna pochodziła z Winiar, a jej rodzicami byli rolnicy – Stanisław i Józefa z Gibusów. Tego mroźnego dnia, otoczeni życzliwością świadków i rodzinnym błogosławieństwem, rozpoczęli oni wspólną drogę jako mąż i żona.


Tłumaczenie aktu małżeństwa (z języka rosyjskiego) Nr 30. Tłokinia
Działo się we wsi Tłokinia dnia piętnastego (dwudziestego ósmego) stycznia tysiąc dziewięćset dziesiątego roku
 [15 / 28 stycznia 1910 r.] o godzinie dziewiątej rano.
Oświadczamy, że w obecności świadków: Antoniego Kiełba (Antoni Kiełb), mającego sześćdziesiąt lat, i Franciszka Cerbskiego (Franciszek Cerbski), mającego czterdzieści pięć lat, obu rolników zamieszkałych w Winiarach, 
zawarty został w dniu dzisiejszym religijny związek małżeński między:
Marcinem Bach (Marcin Bach), kawalerem, mającym dwadzieścia siedem lat, urodzonym i zamieszkałym 
w Szulcu przy rodzicach, synem Tomasza i Petroneli z domu Gruszka, małżonków Bachów, rolników ze Szulca,a Agnieszką Baran, panną, mającą dwadzieścia jeden lat, 
urodzoną i zamieszkałą w Winiarach przy rodzicach, córką Stanisława i Józefy z domu Gibus,  małżonków Baranów, 
rolników z Winiar. Małżeństwo to poprzedziły trzy zapowiedzi opublikowane w tutejszym tłokińskim oraz opatowskim kościołach w niedziele: dwudziestego grudnia zeszłego roku (drugiego stycznia bieżącego roku), dwudziestego siódmego grudnia zeszłego roku (dziewiątego stycznia bieżącego roku) oraz trzeciego (szesnastego) stycznia bieżącego roku.
Nowożeńcy oświadczyli, że zawarli przedmałżeńską umowę majątkową (intercyzę) w mieście Kaliszu u notariusza Stanisława Bzowskiego dnia 10 (23) grudnia 1909 roku za numerem 1586.
Religijny obrzęd zaślubin dopełniony został przez Nas, niżej podpisanego Księdza. Akt ten przybyłym i świadkom niepiśmiennym przeczytany, przez Nas tylko podpisany.
[Podpisano]: Ks. W. Peretiatkowicz (?) Utrzymujący Akta Stanu Cywilnego
Adnotacja na dole strony (w języku polskim)
Na dole dokumentu dopisano później urzędową informację o śmierci żony:
żona zmarła dnia 31 Stycznia 1970 r. w Szulcu. USC Opatówek Nr aktu 7/1970.


   Młodzi małżonkowie związali swoje życie z Szulcem – wsią o wyjątkowym znaczeniu historycznym i duchowym. To właśnie tutaj, w XVII wieku, doszło do cudownego uzdrowienia jednego z mieszkańców, który w akcie wdzięczności ufundował słynny, łaskami słynący obraz Świętej Rodziny dla kaliskiej kolegiaty . Przez stulecia osada ta cieszyła się szczególną opieką Świętego Józefa, a wiara ta głęboko wsiąknęła w tożsamość jej mieszkańców.

   Nazwisko rodu Bachów wrosło w tę ziemię od pokoleń. Historyczne korzenie rodziny sięgały aż XVIII wieku, co znalazło swoje oficjalne potwierdzenie na kartach literatury. W monografii Ewy Martinek „Szulec. Wieś cudu Świętego Józefa” na stronie 50, nazwisko XVIII-wiecznego przodka, Marcina Bacha, zostało uwiecznione wśród tutejszych gospodarzy. Ta cenna wzmianka, w połączeniu z żywą pamięcią jego prawnuka Krzysztofa Romańczyka, stała się bezcennym fundamentem do odtworzenia wielopokoleniowych dziejów rodu.

   Jako prawowity gospodarz w Szulcu, Marcin Bach był człowiekiem silnie związanym z ziemią,  odpowiedzialnym za byt nowo założonej rodziny. Praca na roli w tamtych czasach wymagała niezwykłego hartu ducha i bezwzględnego poświęcenia. Każdego dnia Marcin zmagał się z kaprysami pogody i trudem własnych rąk.         Był to żywot uświęcony tradycją, gdzie rytm dni wyznaczały pory roku, a codzienne obowiązki przeplatały się z cichą modlitwą.  Z czasem ciężka praca przyniosła owoce – Bachowie wznieśli porządny, murowany dom, który stał się dumą rodziny i bezpieczną przystanią dla kolejnego pokolenia. A później powodem wysiedlenia, bowiem okupant osiedlał niemieckich osadników w dobrych domach z cegły.

   Marcin byl zamożnym gospodarzem, miał dużo ziemi, specjalizował się w hodowli koni. Przed wybuchem II wojny były przysposabiane do działań bojowych w ramach formacji Przysposobienie Wojskowe Konne, otrzymywały żołd i opiekę weterynaryjną od wojska.

Z biegiem lat przeznaczenie małżonków dopełniło się w najpiękniejszy możliwy sposób. Ich ognisko domowe w Szulcu zostało pobłogosławione przyjściem na świat dzieci, które miały kontynuować historię rodu:

  • Józef ur. 1911. Józef miał dwie córki Stanisławę i Marię. Stanisławę Romańczyk znali wszyscy opatowianie bowiem prowadziła aptekę w centrum Opatówka na rogu ulicy Kościelnej i Poniatowskiego.
  • Stanisław ur. 1913 - zm. 2000

  • Stefan ur. 1915 ( zmarł w wieku 12 lat )

  • Piotr ur. 1924 – zm. 2002, kawaler

Wojenny dramat i wygnanie (1939)

   Spokojny, uregulowany rytm życia w Szulcu został brutalnie przerwany we wrześniu 1939 roku wraz z wybuchem II wojny światowej. Marcin Bach miał wówczas około 56 lat – był dojrzałym mężczyzną, który całe swoje życie i serce włożył w rozbudowę rodzinnego gospodarstwa.

   Ziemia kaliska i Szulec zostały bezpośrednio wcielone do Trzeciej Rzeszy jako część nowo utworzonego tzw. Kraju Warty (Warthegau). Dla mieszkających tu Polaków oznaczało to początek terroru. Niemcy rozpoczęli masowe, bezwzględne wysiedlenia rdzennej ludności, dążąc do całkowitej germanizacji tych terenów. Ofiarami tej polityki padali przede wszystkim właściciele najlepszych, najbardziej zadbanych gospodarstw z solidnymi, murowanymi domami – takimi jak ten, który wzniósł Marcin.

   Pewnego tragicznego dnia w drzwiach domu Bachów stanęli niemieccy urzędnicy, informując rodzinę, że mają czas na podpisanie volkslisty, w przeciwnym razie będą musieli opuścić swoją ojcowiznę. Moment ten był dla Marcina emocjonalnym ciosem. Żegnając się z własnym domem, dręczony złym przeczuciem, wypowiedział na głos prorocze słowa:

„... ja już tu nie wrócę”.

   I tak też, niestety, się stało. Pierwszym etapem ich męczeńskiej drogi była Łódź, gdzie znajdowała się Centrala Przesiedleńcza (Umwandererzentralstelle). Bachowie spędzili tam kilka miesięcy w nieludzkich, uwłaczających godności warunkach – w przepełnionych, zimnych i pozbawionych podstawowej higieny barakach obozu przejściowego. To właśnie tam, w wyniku wycieńczenia i wszechobecnego chłodu, Marcin nabawił się pierwszego, ciężkiego zapalenia płuc, które trwale nadwyrężyło jego zdrowie.

   Po dramatycznych miesiącach spędzonych w Łodzi, Marcin wraz z żoną i synem zostali zapakowani do wagonów i wywiezieni na teren Generalnego Gubernatorstwa, w rejon lubelski. Jako wysiedleńcy nie zostali przydzieleni do żadnej stałej pracy – rzucono ich losowi na zatracenie. Dokwaterowano ich do domów innych polskich rodzin, które same borykały się z biedą. W ciasnocie i ubóstwie, Bachowie zostali skazani na biologiczną wegetację.

   W tych skrajnych warunkach, pozbawiony właściwej opieki medycznej, ciepła i odpowiedniego wyżywienia, schorowany Marcin ponownie zapadł na zapalenie płuc. 

Marcin Bach zmarł na wysiedleniu, w miejscowości Majdan Ostrowski na Lubelszczyźnie, w sam dzień Bożego Narodzenia – 25 grudnia 1940 roku. Nad trumną stoi żona i syn Piotr (pierwszy z prawej)

   Wyniszczony organizm dumnego gospodarza z Szulca nie zdołał wygrać tej walki na obcej ziemi. Marcin Bach zmarł w nieludzkich warunkach na wysiedleniu, w miejscowości Majdan Ostrowski na Lubelszczyźnie, w sam dzień Bożego Narodzenia – 25 grudnia 1940 roku. Pochowany jest w Wojsławicach koło Chełma, woj. Lubelskie.


Dom Marcina w Szulcu


  Jego żona Aniela (która wróciła do Szulca i zmarła w 1970 roku) w geście miłości i pamięci ufundowała ten  nagrobek w Wojsławicach koło Chełma, woj. Lubelskie.


Grób Marcina Bacha (1884–1940) z Szulca w Wojsławicach koło Chełma, woj. Lubelskie.


Co się jeszcze działo w Szulcu podczas wojny? Czy inni gospodarze też zostali wysiedleni i musieli opuścić swoje domy? Odsyłam do posta: Aresztowanie 12 Polaków we wsi Szulec, gmina Opatówek 14 czerwca 1940. Pożar podczas wysiedlania polskich rodzin.

Marcin ma także nagrobek symboliczny na cmentarzu w Opatówku. Tu spoczęła jego żona.

Grób Marcina Bacha w Opatówku/ Tu spoczęła jego żona i synowie.

                                            °°°°°°°°°°°°°°° 𓆩♡𓆪 °°°°°°°°°°°°°°°

Bardzo ciekawym wątkiem jest życie Józefa  Bacha (1911-2000), syna Marcina. Jego żona Helena z domu Jodłowska pochodziła z Grybowa koło nowego Sącza. Józef kończył w Grybowie liceum klasyczne a później kierunek: spółdzielczość rolnicza na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. 

Z takim wykształceniem szybko znalazł pracę. 
Najpierw jako urzędnik w Liskowie, a w 1938 roku zaliczył duży awans – został administratorem fabryki włókienniczej w Opatówku na ulicy Kościelnej, w którym obecnie mieści się Muzeum Historii Przemysłu.
Zakład co prawda już wtedy nie działał, ale udziały w fabryce miał liskowski Bank Rolny, a reszta akcji należała do banku angielskiego. 
Józef dostał tam duże, służbowe mieszkanie i wydawało się, że wszystko układa się jak należy. 
Zakłady Fiedlerów w Opatówku były w XIX wieku jedną z największych i najbardziej nowoczesnych fabryk sukienniczych w Królestwie Polskim, jednak ich potęga całkowicie załamała się po I wojnie światowej, głównie z powodu utraty kluczowych rynków zbytu w Rosji. Ostateczny cios finansowy przyniósł Wielki Kryzys z lat trzydziestych, przez który zakład zaczął tonąć w ogromnych długach, co doprowadziło do całkowitego wstrzymania produkcji. Ponieważ właściciele nie byli w stanie spłacić swoich zobowiązań, potężny majątek fabryki – w tym ogromne, kilkupiętrowe gmachy w centrum Opatówka – przeszedł w ręce instytucji finansowych i wierzycieli. 
Informacja o strukturze własnościowej z 1938 roku, wskazująca na liskowski Bank Rolny oraz bank angielski, doskonale obrazuje ten proces, ponieważ instytucje te przejęły udziały właśnie za niespłacone długi. W tej sytuacji wierzyciele pilnie potrzebowali na miejscu zaufanego i wykształconego administratora, takiego jak Józef, którego zadaniem było pilnowanie gigantycznego majątku, budynków oraz mieszkań przyfabrycznych przed ostateczną likwidacją lub licytacją. 
Samo zaangażowanie kapitałowe instytucji z sąsiedniego Liskowa również nie było przypadkowe, ponieważ tamtejszy ruch spółdzielczy i bankowy, zapoczątkowany przez księdza Blizińskiego, był wówczas niezwykle silny i prężny.
Wszystko zmieniło się w 1939 roku. Rodzina z dnia na dzień straciła mieszkanie – wyrzucono ich, żeby zakwaterować tam Niemca. Musiał utrzymać rodzinę, więc zatrudnił się jako urzędnik w gminie, jako buchalter.

Józef Bach stoi oparty o lewą framugę drzwi. Nr. 16
. Zdjęcie z czasów II wojny przedstawia pracowników gminy. Nr 1 Komisarz Brake, nazista.


Z tego okresu pochodzi uderzająca historia. Ówczesny kolejny niemiecki komisarz Opatówka, Nuesse, (pierwszym był Brake) dowiedział się, że ojciec Józefa, Marcin, został wysiedlony w lubelskie. Urzędnik zaoferował pomoc i obiecał, że sprowadzi starszego pana z powrotem w rodzinne strony. "Ściągniemy go tutaj, może pan jednak podpisze tę volkslistę?". Józef uciął jednak temat krótko i rzeczowo:

— To już nieaktualne. Ojciec nie żyje.

Gdy wojna się skończyła, Józef po prostu wrócił do tego, co potrafił robić najlepiej. Ponownie objął posadę administratora fabryki w Opatówku i pracował tam przez pewien czas. Wszystko skończyło się, gdy nowa, komunistyczna władza zaczęła masowo przejmować prywatny i państwowy majątek, co ostatecznie zamknęło ten rozdział jego życia.

Moja rodzina była zaprzyjaźniona z rodziną wnuczki Marcina, a córką Józefa, panią Stanisławą Romańczykową.  Moje ostatnie spotkanie z panią Stanisławą Romańczykową mogło być około 2015 roku na imieninach ciotki Teresy Jaśkiewiczowej


Prawdopodobnie festyn pierwszomajowy. Pierwsza od lewej Teresa Jaśkiewicz, moja chrzestna, następnie pani Stanisława Romańczyk, Sabina Ketner- stomatolog z Ośrodka Zdrowia, mój chrzestny Maciej Wiewiórkowski.

Druga córka Józefa - Maria, była z kolei przyjaciółką mojej mamy. Maria cieszy się dobrym zdrowiem.

Autor Dominika Pawlikowska

 

środa, 28 czerwca 2023

Ofiara akcji "Inteligencja" Tadeusz Szarras (1891-1940), burmistrz Błaszek.

 Tadeusz Szarras urodził się 02.01.1891 w Piętnie koło Turku. 

W latach 1907-1910 uczęszczał do Szkoły Handlowej w Kaliszu.
W 1911 został wcielony do armii carskiej. Powrócił z wojny w 1921. Zatrzymał się w Sieradzu, gdzie zawarł związek małżeński z Marią Lipińską. Z tego małżeństwa w 1922 roku urodził się syn Jerzy. W 1923 małżonkowie przenieśli się do Błaszek. Mieszkał w Błaszkach przy Placu Głównym nr 24. I tu urodził im się syn Stanisław w 1924 roku i córka Anna w 1928 roku. W 1930 miasto nawiedził wielki pożar, który strawił większą część zachodniej strony górnego rynku. Podczas tego pożaru spłonęło mieszkanie i sklep. Tadeusz Szarras należał przez wiele lat do Towarzystwa Gimnastycznego Sokół i był członkiem zarządu. Prezesem Sokoła był Antoni Mieszczański, właściciel Lubanowa.
To Mieszczański przekazał Sokołowi tereny przy drodze do stacji kolejowej. Na tak zwany plac sokolski. 
Do zarządu Sokoła należeli, Marian Antczak, Stefan Noweta, Józef Brzęczek, Adam Suwała, Franciszek Zajda, Radzikowski, Marcinkowski. W latach 30. powstała w Błaszkach Akcja Katolicka. Tadeusz Szarras był prezesem. Katolickiego Stowarzyszenia Mężów. Był również społecznym opiekunem szkoły i jego podpis widniał na świadectwach uczniów obok podpisu kierownika szkoły i wychowawcy klasy. W latach 30. Został wybrany do Rady miejskiej z listy Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem. Ponadto pełnił funkcję ławnika. Ówczesna rada miejska w Błaszkach składała się z 12 radnych: 7 członków z ramienia BBWR, 1 ze Stronnictwa Narodowego (Stanisław Borkowski). Jeden z Polskiej Partii Socjalistycznej (Stefan Krzysztoforski) oraz 3 ze społeczności żydowskiej. 
W 1938 został wybrany na burmistrza. Jednak nie został zatwierdzony przez starostę kaliskiego. W głosowaniu na wiceburmistrza uzyskał poparcie wszystkich radnych miasta. Funkcje te pełnił do wybuchu wojny. Został aresztowany przez Niemców i w grupie Polaków i Żydów wywieziony do kaliskiego więzienia.
Znalazł się na liście proskrypcyjnej. Czym była lista proskrypcyjna? TUTAJ. Charakteryzując sylwetkę Szarrasa Niemcy zwracają uwagę na jego antyfaszystowskie, antyniemieckie nastawienie, wskazują , że jest organizatorem tajnych spotkań.

Fragment listy proskrypcyjnej z nazwiskiem Tadeusza Szarrasa


  Od 11 listopada 1939 roku przebywał w Kaliszu. Transportowany do Dachau 26.04.1940. W Dachau otrzymał numer jeniecki 6267. W dniu 05.06.1940 deportowany do Mauthausen-Gusen.

Fiszka jeńca nr 6267 Tadeusza Szarrasa
z Archiwum Aroslen

8 października 1940 roku podczas katorżniczej pracy w kamieniołomach został bestialsko zamordowany. Prochy zostały przesłane do Błaszek i do końca wojny urna z prochami była przechowywana w podziemiach kaplicy Cmentarnej. Żona Tadeusza Szarrasa po wywiezieniu męża do obozu została wraz z córką wysiedlona do Generalnej Guberni. W kwietniu 1945 r. Powróciła do Błaszek. Zmarła w 1947 w szpitalu w Sieradzu na skutek komplikacji pooperacyjnych. Synowie przez całą okupację przebywali w Błaszkach. Jerzy pracował w spółdzielnię spożywców. Stanisław wyjechał do Warszawy, w 1946 roku rozpoczął studia na Politechnice Warszawskiej. Gdzie przez kilka lat pracował jako asystent w katedrze Mineralogii i Krystalografii. Później przez wiele lat w Instytucie Badań Jądrowych w Świerku.

Syn Tadeusza Szarrasa-Antoni Szarras jest autorem książki „Te wakacje trwały sześć lat”, o której jego córka Ita Turowicz powiedziała:
" przywołuje taki okres życia miasta, który nie został do tej pory utrwalony. Autor nie skupia się tylko na najbliższych, ale opisuje, z imienia i nazwiska mieszkańców miasta, ich zawody, zachowania i trudne, a czasem zabawne sytuacje. Za rodzinnym miastem wciąż tęskni'. 
Ja kocham Błaszki – nie kryjąc wzruszenia powiedział Stanisław Szarras na spotkaniu autorskim w rodzinnym mieście. – Tutaj się urodziłem, przeżyłem dzieciństwo, młodość i okupację. Kocham tu każdą ulicę i mieszkańców. Pamiętam, gdzie kto mieszkał. Moje miasto jest moim hobby. We wspomnianej promocji książki uczestniczyła rodzina autora wspomnień, Ita Turowicz, która je opracowała i wydawca publikacji Ryszard Sierociński, właściciel firmy Profart"

Syn Tadeusza-Antoni Szarras, autor książki "Te wakacje trwały sześć lat"
 kurier_4_2016.pdf (blaszki.pl)


Księga Dachau:

Źródło:
Ks. Ryszard Tuzin "Błaszki Wzgórze Anny"

niedziela, 12 marca 2023

Z folksdojczami będzie źle ! zdaniem kucharki Klementyny z dworu Weigtów w Morawinie. 1940.


autor: Dominika Pawlikowska

Morawin 

(Beerenfelde 1943–1945)

Niszczejący dwór w Morawinie

Pisząc o Morawinie w czasie niemieckiej okupacji miałam nadzieję, że odwołam się do książki Mieczysława Jałowieckiego “Requiem dla ziemiaństwa”, w której odmalował życie ziemian, właścicieli okolicznych majątków, swoich sąsiadów, zawarł celne charakterystyki postaci, ich sposób gospodarowania, opis majątku, a czasami nawet specyficzne cechy wyglądu zewnętrznego i że tam znajdę opinię na temat sąsiadów, ostatnich przedwojennych właścicielach Morawina –Weigtów. Wiemy, że Jałowieccy spotykali się z sąsiadami, ponieważ posiadłość Kamień graniczyła bezpośrednio z Morawinem. Pozostały też zdjęcia, na których uwieczniono te spotkania. Tymczasem odnalazłam tylko jedno zdanie w kontekście wizyty starosty:” Na koniec Wejgt jako prezes Morawińskiej Straży Ogniowej zdał raport o wyczynach tej straży, jak i o nowych zakupach: beczkowozie i dziesięciu metrach węża do sikawki ręcznej”. (Źródło: Mieczysław Jałowiecki, Na skraju imperium i inne wspomnienia, Wyd. Czytelnik, Warszawa 2014, str. 676)
W napisanej po wojnie książce nie wspomina o ziemianach niemieckiego pochodzenia. Być może doświadczenie wojny położyło się cieniem na tych wspomnieniach.
Rodzina Weigtów nabyła dobra Morawin w 1855. Po śmierci Gustawa Weigta w 1876 odziedziczyli je synowie: Karol, Robert, Teodor. We wschodniej części wsi do dziś stoi niszczejący dwór zbudowany prawdopodobnie po roku 1782 dla rodziny Jastrzębskich. Po wybuchu wojny Konrad Weigt i jego żona zostali internowani w Berezie Kartuskiej jako podejrzani o proniemieckie działania. Do Berezy Kartuskiej kierowano osoby zagrażające, w opinii władz, bezpieczeństwu państwowemu w czasie trwania wojny. We wrześniu 1939 wrócili do majątku.

Dzięki zachowanym aktom Sondergericht (niem. Sąd Specjalny) w Kaliszu, możemy choć trochę przeniknąć do świata tutejszych, osiadłych w Polsce w XIX wieku przybyszów z Niemiec w momencie wybuchu wojny, a w szczególności do dworku właścicieli dóbr Morawin Konrada Weigta i jego żony Elizabeth Weigt. 
W kuchni dworku rządy sprawowała kucharka dworska Klementyna Markiewicz, ur. 1890 w Kotlinie/K. Jarocina. W 1940 została oskarżona przez Heinricha Fibigera, ur. 1912 w Tłokini, folksdojcza, leśniczego, o antyniemieckie wypowiedzi. (Źródło: Archiwum Państwowe w Kaliszu, Zespół Sąd Specjalny w Kaliszu, Sygnatura 11/87/0/1.2/633, Die Strafsache gegen Markiewicz Klementyna in Beerenfelde (Sprawa przeciwko Markiewicz Klementynie z Morawina - tłum. autorka)
Gdy udał się służbowo po klucz do kuchni u Weigtów kucharka Markiewicz stwierdziła, że z folksdojczami będzie źle. Miała rzekomo powiedzieć, że teraz jeszcze chodzą z karabinami, ale wkrótce nadejdzie czas, kiedy wystarczą polskie noże, by ich przegonić. Wkrótce Rosjanie przyjdą z pomocą i dadzą szansę na odrodzenie Polski. Pani Weigt musiałaby wkrótce oddać samochód, którym jeździ, a poza tym jeździ nim już wystarczająco długo. Szkoda, że Weigtowie przyznali się do Niemiec (podpisali folkslistę- dopisek autorki), ponieważ i oni będą musieli z tego powodu cierpieć.
Jak widać pani Klementyna nie pochwalała podpisywania folkslisty. (Lista obywateli pochodzenia niemieckiego w okupowanym przez Niemcy kraju w okresie okupacji hitlerowskiej, którzy zadeklarowali przynależność do narodowości niemieckiej).
Na posterunku żandarmerii sporządzono 29.11.1940 Strafanzeige (niem. doniesienie o popełnieniu przestępstwa) z wnioskiem o aresztowanie kucharki. Przesłuchiwana zeznała, że w dobrach Weigtów w Morawinie pojawiły się ostatnio problemy z żywnością i dlatego wyraziła się, że lepiej było poczekać z wysiedleniem Polaków, aż wojna się skończy, bo wtedy Polacy nie zabraliby wszystkiego (żywności). Powiedziała również, że Anglicy nie zrobiliby tego tak, jak Niemcy. Zapytała też leśniczego Fibigera, czy Rosja nie prowadzi już przypadkiem wojny z Niemcami, bo można zobaczyć dużo lecących samolotów. Zadała mu następujące pytanie: Co zrobiłby pan jako folksdojcz, gdyby Niemcy się skończyli? Leśniczy odpowiedział jej: Sram na wszystkich Niemców, nie należę do partii ani do SS i od Polaków dostanę pracę. 
Ta rozmowa z Fibigerem odbyła się w kuchni, bez świadków. Kucharka stwierdziła, że leśniczy kłamie, kiedy wciska jej w usta wrogie słowa. Był polskim oficerem. Zawsze uważała go za Polaka. Nie jest świadoma winy i nie ma nic więcej do dodania.
Przesłuchujący świadków żandarm dopisał uwagę, że pani Elisabeth Weigt, która nie chce stracić swojej szefowej kuchni, chroni ją i tym samym kwestionuje jej wrogie zachowanie. Zamierza też przedstawić Fibigera jako kłamcę, który brał udział w sporach biznesowych.
27.12.1940 Fibiger zeznał na posterunku w Brzezinach (niem. Waldwasser), że został wysłany przez urząd pracy w Kaliszu do majątku Weigtów w Morawinie i jest tam zatrudniony od 22.10.40. Był tam dopiero tydzień, kiedy zwrócił uwagę na antyniemieckie wypowiedzi polskiej kucharki K. Markiewicz. Zacytował jej opinię, że na Niemców wystarczy już scyzoryk. Kiedy przyjdą Rosjanie, uwolnią Polaków, a ona pojedzie autem jak pani Weigt. Zapytała go też, dokąd pójdzie, gdy przyjdą Rosjanie? Postanowił więc poskarżyć się pani Weigt, ponieważ był poruszony słowami kucharki, a pani Weigt zapewniła, że zgłosi to żandarmerii. Ostatecznie nie wiadomo, kto doniósł, ale pani Klementyna została umieszczona w areszcie tymczasowym i oskarżona, że w październiku i listopadzie 1940 w Morawinie formułowała i rozpowszechniała nieprawdziwe stwierdzenia, mogące poważnie zaszkodzić dobru Rzeszy.
Przesłuchana została też żona właściciela dóbr Morawin folksdojczka Elisabeth Weigt, z domu Rothweiler ur. 05. 08.1893 w Leitzkau, powiat Jerichow. 

Zdjęcie z artykułu Janiny Kraszkiewicz: Morawin – Moja nowa mała ojczyzna -
 Historia wsi w gminie Ceków (schondorf.pl)
Weigtowa (druga do lewej) i Weigt (czwarty od lewej) w towarzystwie gości
 – ostatnich właścicieli Kamienia, Jałowieckich;
w tle frontowa strona starej części dworu (ze zbiorów Jana Orczykowskiego z Cekowa)

Oświadczyła, że kucharka Markiewicz pracowała u niej już przed wojną, a teraz jest zatrudniona od marca 1940 roku i nigdy w jej obecności nie wyraziła wrogości wobec Niemców. Kucharka jest źle oceniana przez zazdrosny personel dworski, ponieważ nie wydaje niczego z kuchni bez zgody właścicielki. Jest stuprocentową Polką i nie można jej mieć tego za złe. W każdym razie zawsze chwaliła swoją panią.
Żona właściciela dóbr Morawin stwierdziła, że jest u niej 2 dzieci z Berlina. Nie pytane przeze nią powiedziały, że kucharka jest dla nich dobra. Jeśli kucharka nienawidziłaby Niemców, to zdaniem pani Weigt, nie byłaby tak dobra dla dzieci. Zaprzeczyła, że wygłosiła w obecności Fibigera jakąś antyniemiecką wypowiedź. Ona po prostu nie lubiła go za jego bezczelność. Nie wykluczyła, że kucharka powiedziała, że Polska znów będzie wolna. I wcale jej za to nie winiła. Wszak ona też zawsze miała nadzieję, że powiat kaliski stanie się kiedyś niemiecki. Nigdy jednak nie wypowiedziała tego w obecności Polaków.
Raport końcowy sporządził 22.12.1940 żandarm Schubert z miejscowego posterunku. Jego zdaniem na posterunku żandarmerii Markiewicz zachowywała się bardzo bezczelnie i prowokująco. Już po wejściu na posterunek powiedziała, że ma mało czasu. W związku z tym, wyraził oburzenie, że żandarmi muszą być zmuszani do tego, by polska kobieta narzucała im czas pracy! Gdyby to zrobił w czasach Polski Niemiec na polskim posterunku, co by się z tym stało? Często w ogóle nie udzielała odpowiedzi na pytania tłumacza. Oskarżona uważa, że jest bezwzględnie potrzebna w kuchni, a pani Weigt ją wspiera! Nie możemy jednak brać pod uwagę prywatnych spraw w naszej pracy. Nie możemy pozwolić, by takie wypowiedzi przemilczano jedynie ze względu na autorytet. Wiem, że pani Weigt lubi wtrącać się w sprawy urzędowe. Przykłady mogą być podane przez miejscowego przewodniczącego. Nawet Schubert, który dokonał aresztowania, został wczoraj nazwany przestępcą. Weigt sama przyznaje, że kucharka jest na wskroś Polką. Niech kucharka powstrzyma się od wyrażania swoich opinii!
Prokurator Generalny, jako szef prokuratury w Sądzie Specjalnym w Kaliszu, oskarżył Markiewicz o „wygłaszanie złośliwych, podżegających wypowiedzi na temat przywódców państwowych, ich rozkazów lub instytucji przez nich stworzonych, które mogą podważyć zaufanie ludu do przywództwa politycznego, licząc lub uznając, że wypowiedzi te zostaną ujawnione opinii publicznej. Uznał, że jest to naruszenie art. 2 ustawy przeciwko podstępnym atakom na państwo i partię z dnia 20 grudnia 1934” i wniósł o zarządzenie rozprawy przed Sądem Specjalnym w Kaliszu, zadecydował o przedłużeniu tymczasowego aresztowania na podstawie jego nakazu.
Ostatecznie 13.05.1941 oskarżona Markiewicz została uniewinniona. W sentencji wyroku sąd stwierdził, że zeznania leśniczego budzą obawy co do wiarygodności, ponieważ złożył on skargę wkrótce po tym, jak został zwolniony z pracy przez świadka Elizabeth Weigt z zarzutem defraudacji. Jak uważa świadek Weigt, Fibiger zrobił to, aby zaszkodzić tej kobiecie. Oskarżona, zgodnie z zeznaniem pracodawcy, zawsze zachowywała się prawidłowo, a w szczególności nigdy nie wypowiadała się przeciwko Niemcom, nie można z niezbędną pewnością poczynić ustaleń, które mogłyby uzasadnić skazanie oskarżonej. Oskarżona została zatem uniewinniona zgodnie z żądaniem prokuratury.
Elizabeth Weigt wybroniła swoją kucharkę i ocaliła przed niechybną wywózką do obozu koncentracyjnego.

Dwór w Morawinie


Tematyka związana z kwestią wojny, ziemiaństwa, wymordowania inteligencji, problem folksdojczów oraz przyjmowania folkslisty była w PRL cały czas przedmiotem zainteresowania cenzury komunistycznej. Peerelowska cenzura dbała o to aby monopol informacyjny miała komunistyczna partia rządząca Polską. 

Post powiązany:
Ceków. Treuensiegen. Akcja "Inteligencja" 1940.





poniedziałek, 13 lutego 2023

Ceków. Treuensiegen. Akcja "Inteligencja" 1940.

autor: Dominika Pawlikowska

W książce „Akcja Gestapo przeciwko polskiej inteligencji na terenie gminy Blizanów. Aresztowani i deportowani do obozów koncentracyjnych w III Rzeszy w kwietniu 1940” zebrałam nazwiska i życiorysy osób aresztowanych w gminie Blizanów i zamordowanych w większości w obozie Mauthausen Gusen. 
Teraz chciałabym zrobić to samo dla gminy Ceków. Aresztowania z listy proskrypcyjnej miały miejsce 15 kwietnia 1940 roku. Ta historia wymordowania tutejszej inteligencji nigdy nie została opisana. Poszukuję kontaktu z rodzinami ofiar i regionalistami, nauczycielami historii z terenu gminy.


 W 1939 roku Niemcy nadali gminie nazwę Treuensiegen
 i włączyli do Rzeszy Niemieckiej w regionie administracyjnym Kalisch.


Ceków-Kolonia – gmina wiejska w województwie wielkopolskim, w powiecie kaliskim z siedzibą w Cekowie-Kolonii.
Ze sprawozdania do Starostwa Kaliskiego na temat liczby ludności gminy z dnia 01.11.1936 dowiadujemy się, że gmina liczyła 5266 mieszkańców, z tego Polaków 2859.
Gminę zamieszkiwało aż 2352 Niemców i 55 Żydów. Na terenie gminy były dwa kościoły katolickie, do których uczęszczało 2851 katolików, do jednego kościoła ewangelickiego 2320 osoby. Jeden z kościołów ewangelickich wzniesiony w roku 1833 według projektu Franciszka Reinsteina. W Prażuchach Starych była synagoga.

APK, Skład Obwodowych Komisji Wyborczych Powiatu kaliskiego
- Okręg Wyborczy w Przespolewie

APK, Skład Obwodowych Komisji Wyborczych Powiatu kaliskiego
- Okręg Wyborczy w Cekowie

Dekretem Führera z 8 października 1939 r. ogłoszono 1 listopada przyłączenie do Rzeszy Niemieckiej "Okręgu Wojskowego Poznań" utworzonego pod okupacją niemiecką jako "Reichs- und Parteigau Posen". Chociaż początkowo wybrano nazwę "Reichsgau Poznań" jako nazwę oficjalną, szybko rozpowszechniła się inna nazwa: "Wartheland", od nazwy rzeki, która przepływa przez Poznan.  W publikacjach narodowych socjalistów nazwa ta została wymieniona po raz pierwszy w certyfikacie mianowania Arthura Greisera (1889–1945) gauleiterem, sporządzonym przez Adolfa Hitlera (1897–1946). Od początku listopada nazwa "Wartheland" jest coraz częściej używana przez Greisera. 
Krainę Warty zamieszkiwało około 4,3 miliona ludzi. Spośród nich 85 procent stanowili etniczni Polacy. W okresie przedwojennym udział Niemiec wynosił około siedmiu procent; Do 12 procent wzrosła dzięki utworzeniu tzw. Niemieckiej Listy Narodowościowej (niem. Deutsche Volksliste). W swojej polityce ludnościowej narodowi socjaliści dystansowali się od klasycznej imperialistycznej polityki rewizyjnej: ich zdaniem germanizacja ludności polskiej nie była możliwa. Terytoria wcielone miały zostać "zgermanizowane" w ciągu następnej dekady, a Polacy, którzy z punktu widzenia narodowosocjalistycznego byli "obcymi obywatelami", "mordowani, deportowani [lub] zniewoleni". Inteligencja, szlachta i Żydzi mieli zostać zlikwidowani.
26.10.1939 roku powiat Kalisz został przyłączony do Rzeszy Niemieckiej pod nazwą Kreis Kalisch (niem. okręg Kalisz). Powiat stał się w latach 1939 – 1940 częścią Regierungsbezirk Kalisch (niem. rejencja kaliska), od 1941 Regierungsbezirk Litzmannstadt (niem. rejencja łódzka) w Reichsgau Wartheland (niem. Kraj Warty). Wsie w powiecie zostały początkowo połączone w 20, od 1943 roku następnie w 16 okręgów administracyjnych. W 1941 roku powiat liczył 140 790 mieszkańców. W 1939 roku Niemcy nadali gminie nazwę Treuensiegen i włączyli do Rzeszy Niemieckiej w regionie administracyjnym Kalisch.

Do 1944 niemieckie władze okupacyjne wypędziły 30 tys. Polaków z samego Kalisza i prawie 28 tys. Polaków z powiatu.

APK, Zespół: Starostwo Powiatowe, Ogólne dane o powiecie, rok 1936. 
Gmina liczyła 5266 mieszkańców, z tego Polaków 2859.
Gminę zamieszkiwało aż 2352 Niemców i 55 Żydów.

Komisarzem Cekowa był Karl Erdmann, pisarzem gminnym był Iżewski, zam. Ceków 16, ur. 22.06.1915 w Chicago.
 
Ceków (niem. Treuensiegen), Archiwum Państwowe w Poznaniu,Topographische Karte 1:25 000 (Meßtischblatt) cz. wsch. (Ostdeutschland) /1870 - 1945/, maps.mapywig.org/m/German_maps/series/025K_TK25/4175_Kamin_X.1944_APP_Sygn._
M.top.25-1191.jpg

Do gminy Ceków-Kolonia należy 18 wsi:
 https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=37134705


Beznatka, 
Ceków (Treuensiegen 1943–1945), 
Ceków-Kolonia, 
Gostynie, 
Kamień (Steinhofen 1943–1945),
Kosmów, 
Kosmów-Kolonia, 
Kuźnica, 
Morawin (Beerenfelde 1943–1945),
Nowa Plewnia,
Nowe Prażuchy,
Plewnia (Langendorf 1943–1945), 
Przedzeń, 
Przespolew Pański, 
Przespolew Kościelny,
Stare Prażuchy, cmentarz ewangelicki Stare Prażuchy 41, 62-834 Stare Prażuchy, artykuł Onet
Szadek (Riehen 1943–1945)

Szadek k. Kosmowa, Archiwum Państwowe w Poznaniu,Topographische Karte 1:25 000 (Meßtischblatt) cz. wsch. (Ostdeutschland) /1870 - 1945/, 4175_Kamin_X.1944_APP_Sygn._
M.top.25-1191.jpg (13183×14508) (mapywig.org)


Inne miejscowości gminy:
Bielawy, Bystrek, Cierpiatka, Huta, Kamień-Kolonia,  Korek, Magdalenów, Odpadki, Olendry, Orli Staw.

Krzysztof Celiński, właściciel majątków Stropieszyn i Ceków, chcąc zwiększyć dochodowość swoich dóbr, od 1780 sprowadzał niemieckich osadników z Wielkopolski, Śląska, z okolic Bydgoszczy. Stąd wzięło się liczne osadnictwo niemieckie.
Wójtem gminy Ceków był do wybuchu wojny Władysław Skórzewski, sekretarzem Jan Adamowicz. W czasie II wojny mieścił się tu posterunek żandarmerii, głównym posterunkowym  był Thomas Dietrich.
Przedstawicielem landrata w okręgu urzędowym był komisarz urzędowy (niem. Amtskommissar) Karl Erdmann.
Pracownicy urzędu gminy w czasie wojny:
- Liberski Stephan (ur. 1908) w Stawiszynie, zam. Ceków 80, żonaty z Jadwigą Durską.
- Pechner Charoltte (ur.1925) pracownica biurowa tutejszego komisarza, córka rolników Rudolfa i Emmy Pechner z d. Schirmer. Odpowiadała za wydawanie kartek (urlopowych, podróżnych, restauracyjnych i innych). 
- Bresch Else (ur. 1926) w Prażuchach 73, córka rolników Adolfa i Henriette Bresch z d. Seide.
- Schneider Eduard (ur. 1888 w Stawiszynie, niem. Stavensheim, żonaty z Klarą Bónke, zam. w Cekowie.
- Iżewski Henry, s. Leona, Polak, (ur. 1915 w Chicago), zam. Ceków 6 (Turekerstrasse). Podlegały mu sprawy gospodarcze i żywieniowe.
- Quast Paul, powołany w 1943 do Wehrmachtu, Dolmetscher-Kompanie Nr. 21 (XXI) 
W dokumencie "Imienna lista folksdojczów z okręgu Kalisz podejrzanych o szpiegostwo, którzy zostali aresztowani lub internowani"  (niem. Namentliche Liste der Volksdeutschen des Kreises Kalisch, die im Jahre 1939, insbesondere Krieges als Zivilpersonen verhaftet interniert oder verschleppt worden sind) wymieniony jest 
Gietzel Helmut, uczeń, 20.11.1922, Ceków, 04.09.1939, Warszawa, 10.1939

Znajduje się tu dwór z końca XVIII w. Wyremontowany na pocz. XX w. Założenie dworskie położone jest w północno-zachodniej części wsi po obu stronach szosy Kalisz - Ceków. Zespół rezydencjonalny składa się obecnie z dworu, parku i spichlerza. W XIX wieku w skład dóbr wchodził folwark Dzięcioł, Kolonia Beznatka i Orzeł. Dobra kamieńskie rozciągały się na 2250 morgach. W końcu lat 80 XIX wieku istniała znana w okolicy hodowla owiec rasy negretti oraz koni półkrwi angielskiej. W 1920 las w części majątku należącej do Stanisława Wyganowskiego zajmował 250 mórg. Później został przyłączony do dóbr Warszówka. W 1919 Część majątku przejęła Zofia Maria Aniela Romocka h. Prawdzic Wyganowska zamężna z Mieczysławem Jałowieckim. Baron Mieczysław Jałowiecki (ur. 02.12.1876 w majątku Syłgudyszki na Auksztocie, zm. w 1962 pod Londynem) pełnił wiele funkcji społecznych w Kaliskiem. Był między innymi prezesem Związku Ziemian w Kaliszu, prezesem oddziału straży pożarnej w powiecie kaliskim, członkiem Powiatowej Rady Łowieckiej, Rady Gminy w Kamieniu, a nawet nauczycielem w miejscowej szkole. Był także jednym z inicjatorów budowy szpitala przy ulicy Toruńskiej w Kaliszu. Na polecenie Józefa Piłsudskiego, swojego bliskiego krewnego, został mianowany na stanowisko Generalnego Delegata Ministerstwa Aprowizacji na miasto Gdańsk. Wkrótce premier Ignacy Paderewski powierzył mu dodatkowo tajną funkcję delegata rządu polskiego w Gdańsku. Jego misja w Gdańsku skończyła się jesienią 1920 roku. Intrygi polityczne sprawiły, że miał dość - odszedł ze służby państwowej. Od 1923 r. mieszkał pod Kaliszem, gdzie gospodarował w majątku ziemskim swojej drugiej żony. Należał do BBWR.
W czasie okupacji majątkiem zarządzał powiernik Gustav Hauff. Artkuł o nim: 
"Hauffe to świnia". O niemieckim zarządcy majątku w Kamieniu w czasie II wojny światowej.

Od 1878 własność Zygmunta Celińskiego, dziedzica Cekowa, Stropieszyna i Słuszkowa. W 1903 część odkupiona przez Wolfa Geimana i Zygmunta Dancygiera. Później własność rozdrobniona.

W 1855 dobra nabył Gustaw Weigt, a w 1876 odziedziczyli po jego śmierci synowie: Karol, Robert, Teodor. We wschodniej części wsi do dziś stoi niszczejący dwór zbudowany prawdopodobnie po roku 1782 dla rodziny Jastrzębskich. Ostatni przedwojenni właściciele Morawina Konrad Weigt i jego żona zostali przed wybuchem wojny internowani w Berezie Kartuskiej jako podejrzani o proniemieckie działania. Do Berezy Kartuskiej kierowano osoby zagrażające, w opinii władz, bezpieczeństwu państwowemu w czasie trwania wojny. We wrześniu 1939 wrócili do majątku.
W dwudziestoleciu międzywojennym do morawińskiej sześcioklasowej szkoły powszechnej uczęszczały dzieci z Morawina, Szadku, Młynisk i Podzborowa, później także ze zlikwidowanych szkół z Przedzenia i Krzyżówek (do klasy VI chodziło się dwa lata). W 1937 roku do Morawina przybyli Wacława i Marian Centowie, którzy pracowali w szkole do końca lat sześćdziesiątych. Tuż przed wojną zajęcia odbywały się w dwóch klasach szkoły oraz w wynajętym pomieszczeniu u sklepowego Dolacińskiego (był we wsi jeszcze jeden Dolaciński). Do starszych klas uczęszczały dzieci z Kamienia. W roku szkolnym 1938/39 założono Uniwersytet Ludowy z internatem. Nauka trwała w soboty i niedziele. Słuchacze pochodzili z gmin: Kamień, Ceków, Zborów i Strzałków.
W czasie wojny do szkoły chodziły tylko niemieckie dzieci. Najpierw uczył je polski nauczyciel, a potem nauczycielka z Berlina. Wacława Cent mieszkała na Krzyżówkach i tam prowadziła tajne nauczanie. Marian Cent przebywał w niewoli niemieckiej. (Źródło: Witamy na stronie internetowej Szkoły Podstawowej w Morawinie (spmorawin.edu.pl))


Plewnia (niem. Langendorf), Archiwum Państwowe w Poznaniu,
Topographische Karte 1:25 000 (Meßtischblatt) cz. wsch. (Ostdeutschland) /1870 - 1945/, 4175_Kamin_X.1944_APP_Sygn._
M.top.25-1191.jpg (13183×14508) (mapywig.org)

do 1928 należał do kolejnych właścicieli dóbr morwinskich. Od 1927 własność Weigtów i Linków. Z założenia dworskiego pozostała tylko część parku i stodoła z końca XIW w. przerobiona w okresie PRL-u na dom mieszkalny oraz czworak robotników folwarcznych. W XX wieku nie istniał już dwór, resztówka była w posiadaniu rodziny Rabe.

Młynisko, Krzyżówki, Koźlątków. Archiwum Państwowe w Poznaniu,
Topographische Karte 1:25 000
 (Meßtischblatt) cz. wsch. (Ostdeutschland) /1870 - 1945/,
maps.mapywig.org/m/German_maps/series/025K_TK25/4175_
Kamin_X.1944_APP_Sygn._
M.top.25-1191.jpg

Przespolew Pański
Od 1862 roku własność Zofii z Truszkowskich i Karola Czyżewskich. 
Proboszczem w czasie II wojny był Ludwik Zatryb (1896-1941), który został aresztowany i zamordowany w obozie KL Dachau, nr obozowy 28389.

Prażuchy  Stare
Wieś została założona w 1774 lub 1780 roku na terenie wsi Ceków, kiedy osiedlili się tu tzw. "Olędrzy". Kolonia za stawem zwana Prażuchy pierwotnie nazywała się Cekowskie Nowe lub Cekowskie Nowe Olędry i zamieszkiwało ją co najmniej 8 osadników luterańskich, z których 6 miało niemieckie i 2 polskie nazwiska. W 1808 roku Prażuchy stały się siedzibą wspólnoty protestanckiej, pierwszej na ziemi kaliskiej. Początkowo obejmowała wsie Ceków, Stary Ceków, Prażuchy (dopiero później powstały dzisiejsze Nowe Prażuchy, a stara kolonia z kościołem stała się Starymi Prażuchami), Plewnia, Zakrzyn, Kuźnice, Czachulec, Przespolew i Jaszczury. W 1830 roku Szadykierz i kolonia zostały przyłączone do Poroża. W 1833 powstał tu kościół ewangelicki. W połowie 19 wieku, ta społeczność dobrze prosperowała i miała 8 cmentarzy. Po zakończeniu I wojny światowej Stare Prażuchy stały się częścią Polski. Około 26 października 1939 roku region Kalisz został przyłączony i włączony do Rzeszy Niemieckiej jako część nowego Reichsgau Posen, późniejszego Kraju Warty. 
Na tej stronie prezentują się niemieckie rodziny mieszkające przed wojną w Prażuchach : www.prazuchy.com. Mieszkali tam z rodzinami: Adolf Bresch, Adolf Frantz, Ernst Friedrich Gellert, Christian Mühlnickel, Adolf Schilke, Albert Schinschke, Friedrich Wilhelm Schultz, August Sukkert, Gustav Welke.

Szadek/k. Kosmowa
Od 1803 własność Katarzyny Anny Praksedy Radolińskiej z Radolina h. Leszczyc (ur. ok. 1768-?) i do połowy XIX w rękach kolejnych właścicieli Kosmowa.

Szadykierz

Na liście proskrypcyjnej zaleźli się:

Kamień/Steinhofen

1. Gałęzewski [na liście: Galenziewski] Tadeusz, ur. 18.11.1912 Strzelno, zam. Kamień, urzędnik pocztowy, aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau 26.04.1940, nr w Dachau 6254, 05.061940 przewieziony do Mauthausen; zamordowany 07.03.1941.

2. Janiak Stanisław [w Dachau zapisany jako Władysław], ur. 26.10.1918 Kopanrada, zam. Krzyżówki, aresztowany 15.04.1940, deportowany 26.04.1940 do KL Dachau, nr w Dachau 6256.

3. Jędrasiak [na liście: Jendrasiak] Stanisław, zam. Kuszyn; ur. 07.04.1921, robotnik, aresztowany 15.04.1940, 26.04.1940 deportowany do KL Dachau nr w Dachau 6279, przeniesiony do Mauthausen.

4. Jędrasiak [na liście: Jendrasiak] Wojciech (niem. Adalbert), ur. 21.03.1911 Petryki, zam. Kuszyn, rolnik, aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau 26.04.1940, nr obozowy 6278, wyzwolony w Dachau.

5. Kowalczyk [na liście: Kowalschik] Ignac, ur. 07.07.1911 Kuszyn, zam. Kuszyn, aresztowany 15.04.1940, 26.04.1940 deportowany do KL Dachau nr w Dachau 6277, Neuengamme nr 4433 (Źródło: www.straty.pl)

6. Kozłowski Kazimierz, ur.17.07.1917, zam. Podzborów/Kamień; elektromonter, nr obozowy w Auschwitz 194672, zamordowany 25.04.1945 r. w KL Mauthausen Gusen nr 100953.

7. Kuś Stanisław, rolnik, zam. Kuszyn; brak informacji.

8. Leśniewski Marian, ur. 12.05.1895 Wróblew, oficer, zam. Krzyżówki, aresztowany 15.04.1940, 26.04.1940 deportowany do KL Dachau, nr w Dachau 6255.

9. Lipowski Marian, syn Stanisława, ur. 16.07.1899 Kalisz, listonosz/szewc, zam. Kamień 23, 2 dzieci, aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau 26.04.1940, nr obozowy Dachau 14607, nr obozowy w Mauthausen 4074, zamordowany 20.04.1942 w Hartheim.

10. Marcinkowski Józef, ur. 20.01.1920, zam. Kuszyn, robotnik, aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau 26.04.1940, nr w Dachau 6084, 13.12.1940 transport do Auschwitz.

11. Mikołajczyk Stanisław, ur. 22.03.1908 Plewnia, urzędnik, aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau 26.04.1940, nr w Dachau 6065, 05.061940 przewieziony do Mauthausen-Gusen, zamordowany 16.03.1941.

12. Przywarczyk Stefan, ur. 21.08.1913, zam. Dębe, urzędnik, aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau 26.04.1940, nr w Dachau 6066, 05.06.1940 przewieziony do Mauthausen, zginął 25.07.1944 podczas amerykańskiego nalotu na Linz.

13. Rosiński [na liście: Rozinski] Andrzej, ur. 06.11.1902, zam. Dębe, szewc, aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau 26.04.1940, nr w Dachau 6067, wyzwolony w Dachau, po wojnie mieszkał w Kaliszu.

14. Tomczak Antoni, ur. 09.05.1907, zam. Koźlątków, nauczyciel, aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau 26.04.1940, nr w Dachau 6247; zamordowany w Gusen 03.05.1941.

15. Wolniaczyk [na liście: Wolnadschik ] Władysław, zam. Kuszyn, rzeźnik; brak informacji.

16. Wołoszyński [na liście: Woschinski] Zygmunt, ur. 11.12.1902, 1 dziecko, rzeźnik, aresztowany 15.04.1940,  deportowany do KL Dachau 26.04.1940, nr w Dachau 6068, wyzwolony w Dachau.

17. Zawodziński Roman, ur. 04.02.1909 Adamów, kierownik szkoły w Kamieniu, aresztowany 15.04.1940,  deportowany do KL Dachau 26.04.1940, nr obozowy w Dachau 6253; zamordowany 21.04.1941 w Gusen.

Ceków/Treuensiegen:

1. Durski Józef; brak inf.

2.Pietrzak [na liście: Piatrzok] Józef, ur. 28.02.1905 Stropieszyn, rolnik, zam. Stropieszyn/Fasanenteich, aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau  26.04.1940, nr w Dachau 6235, przewieziony 13.12.1940 do KL Buchenwald.

3. Grobelny Edmund, ur. 23.03.1894, zam. Poroże Stare, aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau  26.04.1940, nr w Dachau 6101, dn. 03.09.1940 przewieziony do KL Sachsenhausen.

4. Marek Józef, żonaty, 2 dzieci, Karczemka [na liście: Carzemka]; brak inf.

5. Szóstak Józef, ur. 19.03.1986 Rawa Ruska, rakarz, Karczemka nr 4, okręg Kalisz, żonaty, 8 dzieci, aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau 26.04.1940, nr w Dachau ?, deportowany do Mauthausen - Gusen 05.06.1940 nr 14919, zamordowany 06.03.1941.

6. Waszak [na liście: Waschak] Józef I, z Kosmowa, rolnik, ur. 13.01.1901, aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau 26.04.1940, nr w Dachau 6092, zamordowany 07.01.1941 w Dachau.

7. Waszak [na liście: Waschak] Józef II, ur. 19.03.1915, Kosmów, rolnik, aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau 26.04.1940, nr w Dachau 6056, wyzwolony w Dachau. O obu zanotowano: najostrzejszy przeciwnik w okręgu.


Listy proskrypcyjne Kamień/Steinhofen:

Kamień: Woschinski, Gałęziewski Tadeusz, Mikołajczyk Tadeusz.



Kowalczyk [na liście: Kowalschik] Ignac, ur. 07.07.1911, zam. Kuszyn,
 aresztowany 15.04.1940, 26.04.1940 deportowany do KL Dachau nr w Dachau 6277.

Kowalczyk [na liście: Kowalschik] Ignac, ur. 07.07.1911, zam. Kuszyn,
 aresztowany 15.04.1940, 26.04.1940 deportowany do KL Dachau nr w Dachau 6277.

  • Kozłowski Kazimierz, ur. 17.07.1917, zam. Podborów; nr obozowy w Auschwitz 194672, zm. 25.04.1945 w Auschwitz.
  • Kuś Stanisław, rolnik, zam. Kuszyn; brak informacji.

Leśniewski Marian, ur. 12.05.1895, oficer,
zam. Krzyżówki, aresztowany 15.04.1940,
26.04.1940 deportowany do KL Dachau, nr w Dachau 6255.

Fiszka z Dachau

Lipowski Marian, ur. 16.07.1899, listonosz, zam. Kamień,
2 dzieci, aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau 26.04.1940,
  nr obozowy Dachau 14607, zm. 17.02.1942 w Hartheim.



Marcinkowski Józef, ur. 20.01.1920 Kuszyn, zam. Kuszyn, robotnik,
aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau 26.04.1940,
 nr w Dachau 6084, 13.12.1940 transport do Auschwitz.


Mikołajczyk Stanisław, Dachau nr 6065


Mikołajczyk Stanisław, urzędnik, fiszka z Dachau 6965



Przywarczyk Stefan, ur. 21.08.1913, zam. Dębe, aresztowany 15.04.1940,
deportowany do KL Dachau 26.04.1940, nr w Dachau 6066,
05.06.1940 przewieziony do Mauthausen,
zginął 25.07.1944 podczas amerykańskiego nalotu na Linz.


Przywarczyk Stefan, urzędnik


Rosiński [na liście: Rozinski] Andrzej, ur. 06.11.1902, zam. Dębe, 
szewc, aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau 26.04.1940,
 nr w Dachau 6067, wyzwolony w Dachau, po wojnie mieszkał w Kaliszu.

Tomczak Antoni, ur. 09.05.1907, zam. Koźlątków, nauczyciel,
aresztowany 15.04.1940, deportowany 26.04.1940 do KL Dachau,
 nr w Dachau 6247; zm. w Gusen 03.05.1941.

Wołoszyński [na liście: Woschinski] Zygmunt, ur. 11.12.1902,
1 dziecko, rzeźnik, aresztowany 15.04.1940, 26.04.1940 deportowany do KL Dachau,
nr w Dachau 6068, wyzwolony w Dachau.


Zawodziński Roman, ur. 04.02.1909, kierownik szkoły w Kamieniu,
aresztowany 15.04.1940, 26.04.1940 deportowany do KL Dachau,
nr obozowy w Dachau 6253; zm. 21.04.1941 w Gusen.


Lista proskrypcyjna Kamień, Dembe, Kuszyn, Koźlątków, Krzyżówki



Jędrasiak 6278


Jędrasiak [na liście: Jendrasiak] Wojciech (niem. Adalbert), ur. 21.03.1911 Petryki,
rolnik, aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau 26.04.1940,
 nr obozowy 6278, zam. Kuszyn, wyzwolony w Dachau.



Listy proskrypcyjne Ceków:




Aresztowano:


Gałęzewski [na liście: Galenziewski] Tadeusz, ur.18.11.1912, urzędnik pocztowy,
 aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau 26.04.1940,
 nr w Dachau 6254, 05.061940 przewieziony do Mauthausen; zm.07.03.1941.


Waszak Józef  nr 8254 (zamordowany:
Fiszka z Dachau

Waszak Józef  nr 8254 (zamordowany:
Fiszka z Dachau


Waszak Józef nr 6056


Waszak [na liście: Waschak] Józef I, z Kosmowa, rolnik, ur. 13.01.1901,
aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau,
nr w Dachau 6092, zm. 07.01.1941 w Dachau.


Waszak [na liście: Waschak] Józef I, z Kosmowa, rolnik, ur. 13.01.1901,
aresztowany 15.04.1940, deportowany do KL Dachau,
nr w Dachau 6092, zm. 07.01.1941 w Dachau.


Nowak Stanisław, nr 8269
zamordowany 26.06.1940



Zawodziński Roman nauczyciel, fiszka Dachau 6252

Gałęzewski, fiszka Dachau 6254

Grobelny Edmund, Dachau nr 6101

Grobelny Edmund fiszka Dachau 6101




Przy Tadeuszu Górskim napisano "Polenschutz"

Akcję nazywano "Inteligencja", tutaj spotykamy się z nazwą "Polenschutz"



1936. Związek Strzelecki w Cekowie z siedzibą w Przespolewie:
Nowicki Józef, Iżewski Leon, Iżewski Tadeusz, Wojtecki Stefan


1937. Związek Strzelecki w Cekowie. Skórzewski Władysław, Iżewski Leon, 
Mroziński Bolesław, Zaremba Józef.


Zespół

Prezydium Powiatowej Rady Narodowej i Urząd Miasta i Powiatu w Kaliszu, Grunty poniemieckie [we wsi] Prażuchy Stare - Mikołajczyk Roman, Sygnatura 11/231/0/1.4/2465,
11/231/0/1.4/2438,
11/231/0/1.4/2464,
11/231/0/1.4/2466,
11/231/0/1.4/2481,
11/231/0/1.4/2420,
11/231/0/1.4/2431,
11/231/0/1.4/2437,
11/231/0/1.4/2444,
11/231/0/1.4/2436,
11/231/0/1.4/2474,
11/231/0/1.4/2426
11/231/0/1.4/2470
11/231/0/1.4/2423
11/231/0/1.4/2372
11/231/0/1.4/2400
11/231/0/1.4/2368
11/231/0/1.4/2482
11/231/0/1.4/2402


Darul Bolesław
Fejchner Edmund
Fetchner Edmund
Golke Emil
Gut Antoni  
Mülnikel Gustaw
Szulc Rudolf,Wilhelm


Zespół Prezydium Powiatowej Rady Narodowej i Urząd Miasta i Powiatu w Kaliszu, Grunty poniemieckie [w mieście] Kalisz - Działki przeznaczone do reformy rolnej. Wiatraki poniemieckie, t. I; Sygnatura 11/231/0/1.4/1892


  1. Janina Kraszkiewicz Morawin – Moja nowa mała ojczyzna - Historia wsi w gminie Ceków (schondorf.pl)
  2. Transporty+Polaków+do+KL+Auschwitz+z Kalisza+2+maja+1941+roku+i+z+Łodzi+14+maja+1942+roku.pdf
  3. Eduard Kneifel: Die Gemeinde Prażuchy. Zum 125 jährigen Jubiläum zur Jahrhundertfeier der evangelisch-lutherischen Kirche am 27. August 1933, Brzeziny 1933
  4. Osadnictwo protestanckie w latach 1770 - 1945 w powiecie kaliskim (schondorf.pl)

  1. Kreis Kalisch /Kalisz/ Steinhofen /Kamień/
  2. Kreis Kalisch /Kalisz/ Steinhofen /Kamień/ Morawin
  3. Kreis Kalisch /Kalisz/ Steinhofen Rozdziały
  4. Die Strafsache gegen Hauffer Gustaw Wohnung in Steinhofen 
  5. Die Strafsache gegen Żarnecki Jan in Langendorf 
  6. Die Strafsache gegen Markiewicz Klementyna in Beerenfelde
  7. Betreffend den Nachlass des Schneider Adalbert in Beerenfelde
  8. Betreffend den Nachlass des Linke Adolf Otto in Beerenfelde
  9. Betreffend den Nachlass des Schneider Theresia geb. Mühlhauer in Beerenfelde
  10. Betreffend die Verfügung von Todes wegen des Linke Adolf Otto in Beerenfelde
  11. Die Strafsache gegen Iżewski Henry John in Treuensiegen/Kalisch
  12. Jaszczury