Konstanty Grala, Gdynia, 1937 |
Zakład fryzjerski w Stawiszynie, ulica Kaliska 2, odkupiony od Rudolfa Buksza przez K.Gralę. Widoczny napis - "Starszy felczer Buksz" Uwagę zwraca siedzący na progu Żyd. |
Stawiszyn, ulica Kaliska 2, tak kamienica wygląda dzisiaj, wrzesień 2021 |
Konstanty Grala znalazł się na liście proskrypcyjnej "wrogów Rzeszy", której fragment ze 160 nazwiskami ocalał. Wszyscy umieszczeni na tej liście zostali aresztowani w dniu 15 maja 1940 roku, przetrzymywani w Hali Targowej braci Szrajer (dzisiejsza galeria handlowa Tęcza), a następnie "transportem łódzkim" zawiezieni do obozu Dachau.
Fragment listy proskrypcyjnej z nazwiskami ze Stawiszyna, nazwisko Konstantego Grali zostało przekręcone, Niemcy pisali "ze słuchu" |
Aresztowany wraz z setkami innych w okolicy w dniu 15 kwietnia 1940, 26 kwietnia transport przybył do obozu koncentracyjnego Dachau, Konstanty Grala otrzymał numer obozowy 6243.
W Dachau został przydzielony do komanda uprawiającego przyobozowe pole, na którym uprawiano warzywa. Na tym polu pracował niezależnie od pogody, w upale, deszczu i mrozie. Ciągle pilnowani jeńcy nie mogli na polu zjeść nawet jednego surowego ziemniaka. Trzy razy był sadystycznie torturowany karą słupka, polegająca na tym, że nieszczęśnika wieszano na haku na wysokości uniemożliwiającej oparcie się stopami o ziemię. We wrześniu 1942 wybrano go do przeprowadzenia na jego osobie eksperymentów pseudomedycznych, Wystawiano go na ukąszenia zarażonych tyfusem komarów. Jedna trzecia ofiar tego eksperymentu zmarła, a szczególnie tragiczny był los tych, którzy mieli być tylko dawcami zakażonej krwi - 95 proc. nie przeżyło. Więcej o eksperymentach tutaj.
28.10.1975 rodzina otrzymała dokumenty na temat tych eksperymentów z Archiwum Arolsen: „W dniu 25 lutego 43 roku został przekazany do szpitala więziennego na blok tyfusowy obozu koncentracyjnego Dachau, w dniu 17 marca 43 roku zwolniony ze szpitala więziennego. W dniu 26 lipca 43 roku na podstawie prześwietlenia Rentgena poddany kontroli. W dniu 17 grudnia 43 roku ponownie przekazany do szpitala więziennego z temperaturą, w dniu 23 grudnia, jako zdolny do pracy, został zwolniony ze szpitala więziennego. W dniu 16 kwietnia 45 roku przekazany do szpitala więziennego, w dniu 4 maja 45 do szpitala ewakuacyjnego Dachau (szpital U.S.A) z rozpoznaniem: tyfusowa gorączka epidemiczna. W dniu 11 czerwca 45 roku przekazany do 127 szpitala ewakuacyjnego Dachau”.
Dokument przysłany w 1975 z Archiwum Arolsen potwierdzający fakt przeprowadzania eksperymentów pseudomedycznych na p. K. Grali w obozie Dachau |
Po zakwalifikowaniu przez Niemców do doświadczeń pseudomedycznych został przeniesiony do pracy pod dachem, gdzie cerował obozowe pasiaki. Tam nie był bity i nie musiał uważac, czy za chwilę strażnik nie potraktuje go bykowcem.
W obozie spośród osób aresztowanych ze Stawiszyna największy
kontakt miał z księdzem Kazimierzem Woźniakiem (1908-1975), który zataił w obozie fakt bycia księdzem i
mieszkał w baraku z innym więźniami. Ksiądz Woźniak przeżył obóz i po wojnie
został w Niemczech w Hamm.
29 kwietnia 1945 roku Amerykanie wyzwolili obóz, K. Grala
nie pamiętał tego momentu, ponieważ był bardzo chory, zarażony tyfusem i nie był świadomy
że nadeszła wolność.
Po wojnie był gnębiony przez UB, ponieważ nie chciał się zgodzić na przejęcie zakładu przez państwową spółdzielnię.
Dopiero kiedy był już starszym, schorowanym człowiekiem chwycił za
pióro i skreślił wspomnienie pierwszej wigilii spędzonej w obozie: „Postanowiliśmy
urządzić po wieczornym apelu w bloku 16 w izbie 3 wieczór wigilijny nazywany
jasełkami. Wybrano grupę około 20 osób do której włączono i mnie. Każdy z nas
miał przydzieloną odpowiednią rolę. Jedni śpiewali kolędy, inni recytowali
wiersze. Dano mi do odczytania wiersz napisany przez nieznanego mi autora.
Ponieważ każda izba składała się z dwóch pomieszczeń jedno- sypialnia
zapełniona łóżkami, a drugie to jadalnia gdzie stały stoły i taborety. Między
jednym pomieszczeniem a drugim nad drzwiami był otwór, który tym razem posłużył
za głośnik radiowy, jadalnia więc była widownią dla publiczności, a sypialnia sceną.
My artyści, żeby odegrać swoje role nie mogliśmy widzieć widowni, która
przedstawiała obraz nieopisanej rozpaczy. Nie chciałbym więcej widzieć i nikomu
nie życzę oglądać zbiorowiska dorosłych ludzi, którzy daleko od swojej Ojczyzny,
odseparowani od najbliższych, łkali i szlochali, jak małe dzieci”. Jeńcy
recytowali wiersze, inni śpiewali kolędy, a cały program artystyczny tego
podniosłego wieczoru ułożył spiker Polskiego Radia z Bydgoszczy, nieznany z
nazwiska, który ułożył też orędzie, mające podtrzymać jeńców na duchu,
zagrzewające do przetrwania. Następnego dnia ten człowiek już nie żył,
przytoczę kolejny fragment wspomnień pana Grali: ”Jakie było nasze
przygnębienie, gdy na drugi dzień, w pierwszy dzień Bożego Narodzenia
oglądaliśmy go martwego, trzymającego się drutów wysokiego napięcia okalających
nasz obóz. Był już wolny, a nam pozostały jeszcze 4 lata gehenny obozowej”
Wiersz mówiony przez K.Gralę podczas pierwszej "Wigilii" w obozie Dachau |
Córka zachowała dokumenty z pobytu ojca w obozie Dachau. Najwspanialszą pamiątką są jego listy. Pani Ulatowska zwraca uwagę na czułe zwroty w liście w stosunku do mamy, którą bardzo kochał. W chwili aresztowania był kawalerem.
Fragment listu wysłanego do rodziny w dniu 20 sierpnia 1944 roku: „Dziękuję za paczkę, którą otrzymałem 16 sierpnia, wszystko było w najlepszym porządku. Nie czuję żadnego głodu, nie musicie sobie za dużo robić kłopotu z mojego powodu, uważajcie bardziej na siebie. Ja, dzięki Bogu, jestem zdrowy, czego i Tobie, najukochańsza mamo i cało rodzino, z całego serca życzę. Proszę, informujcie, co nowego u was, ponieważ z wielką tęsknotą wyczekuję listu z domu”
List Konstantego Grali do domu z obozu Dachau, 20 sierpnia 1944 |
Po wojnie zeznawali jego koledzy, którzy zaświadczali o pobycie o obozie Dachau.
Oświadczenie Józefa Gulczyńskiego, który znalazł się na tej
samej liście proskrypcyjnej:
Ja niżej podpisany Józef Gulczyński urodzony dn. 3.12.1909
r. zamieszkały w Stawiszynie Pl. Wolności nr.8, powiat Kalisz oświadczam pod
osobistą odpowiedzialnością prawną co następuje:
W poniedziałek w dniu 15 kwietnia 1940 zostałem aresztowany
przez Niemców razem z Konstantym Gralą w Stawiszynie. Przez kilka dni trzymano
nas w hali targowej w Kaliszu i w dniu 26 kwietnia 1940 osadzono nas w obozie koncentracyjnym
w Dachau. Tam oznaczono mnie Nr. 6046.
Dłuższy okres czasu przebywałem razem z Konstantym Gralą na
blokach l0,19,16 i 14. 0 ile sobie przypominam, to w miesiącu wrześniu 1942 .na
bloku 16, na którym byliśmy razem Konstantego Gralę skierowano na tak zwany
"Rewir" na leczenie Konstanty Grala był wtedy zupełnie zdrów. W tym
czasie pracowałem na "Rewirze" i miałem możność widzenia się z
chorymi. Widziałem na własne oczy leżącego wraz z innymi Konstantego Gralę.
Byłem świadkiem jak lekarz SS /nazwiska nie pamiętam/ podawał Konstantemu Grali
pastylki o różnych kolorach i dawał zastrzyki. Konstanty Grala miał wysoką
gorączkę i nieraz nie można było z nim rozmawiać Wiadomo mi było, że tak na
Grali Konstantym jak i innych więźniach dokonywano doświadczenia
pseudomedyczne. Konstanty Grala wyglądał bardzo niekorzystnie. Po wyjściu z
"Rewiru" Konstanty Grala musiał chodzić na kontrolę lekarską do
"Rewiru" i przydzielony został do Komanda Inwalidów tzw.
"Lagerschneiderei" Po powrocie do kraju tak jak i Konstanty Grala
zamieszkaliśmy w Stawiszynie do chwili obecnej.
Wiem, że Konstanty Grala po powrocie do kraju leczył się i
leczy do chwili obecnej.
Biuro Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Stawiszynie
stwierdza własnoręczność podpisu Ob. Gulczyńskiego Józefa zamieszkałego w
Stawiszynie Plac Wolności Nr.9.
Stawiszyn, dnia 10 grudnia 1964r.
Oświadczenie Władysława Jagodzińskiego:
Niżej podpisany JAGODZINSKI Władysław ur. 02.05.1920
zamieszały w Kaliszu ul.Staszica 40 oświadczam co następuje:
W dniu 22 V 194 r. zostałem aresztowany przez władze niemieckie
i osadzony w dniu 26.V.1940 w obozie koncentracyjnym Dachau, gdzie oznaczono
mnie Nr 12328. Tam poznałem się z Grala Konstantym, z którym razem przez pewien
czas pracowałem w grupie /Komando/ Kartofelkeler. Pamiętam, jak może było to w
miesiącu wrześniu 1942r. między innymi wybrano Grale Konstantego na leczenie do
"Rewiru" zupełnie zdrowego. Zainteresowało mnie to bardzo ponieważ
zawsze był zdrów i postanowiłem dowiedzieć się o jego losie. Miałem wówczas na
"Rewirze" znajomego sanitariusza o nazwisku Hampel Edward, do którego
zwróciłem się o informacje choroby Grali Konstantego. Hampel oświadczył mi, ze na Grali Konstantym
i innych lekarze "SS" dokonują eksperymentów pseudomedycznych. Dzięki
Hamplowi miałem możność odwiedzić na Rewirze dwukrotnie Grale Konstantego, który
żalił się, że nie wie w jakim celu podawane mu różne pastylki i zastrzyki
wywołujące temperaturę i inne dolegliwości. Podczas odwiedzin zauważyłem duże
zmiany zewnętrzne u Grali. Stwierdzam również, że po wyjściu z
"Rewiru" Grale Konstantego przydzielono do komanda inwalidzkiego
"Lagerschneiderei" i uczęszczał na okresowe kontrole do lekarza
"SS" na Rewirze". Do czasu oswobodzenia Grala Konstanty bardzo
byt słaby i chorował.
Stawiszyn, dnia 9 grudnia 1964r.
Oświadczenie Władysława Jagodzińskiego nt. doświadczeń pseudomedycznych na K. Grali |
Konstanty Grala zachował swój pasiak, powrócił z nim do domu, do dzisiaj w posiadaniu córki.
Pasiak więźnia Dachau nr 6243, Konstantego Grali. |
Część I opowieści pana Pilarskiego tutaj: Kościół katolicki w Stawiszynie w latach okupacji hitlerowskiej wrzesień 1939 - styczeń 1945, Władysław Pilarski
Część II opowieści Stawiszyn w latach poprzedzających wybuch II wojny światowej w 1939 i w czasach okupacji hitlerowskiej 1939-1945
Część III Ruch oporu w czasie okupacji hitlerowskiej w Stawiszynie i okolicznych wioskach
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.